Aktualności
Mały pokonał dużego
27-04-2009
- Ten pies jest idealnym wzorcowym chihuahuą. Zachwycił mnie budową, charakterem oraz gracją, z jaką się poruszał. Mój wybór potwierdził aplauz publiczności - mówi Andrzej Mania, sędzia międzynarodowy i przewodniczący Zarządu Głównego Związku Kynologicznego w Polsce, który sędziował konkurs Best in Show wybrał w Opolu
Rodowe imię zwycięskiego psa brzmi: Helena’s Band Bestseller Mr. Dancer. W domu w Rosji, gdzie mieszka jego właścicielka Helena Myagkova, wołają na niego Seva. - To najmniejszy pies świata, ale wielki duchem, podbija serca ludzi - mówi Marcin Wilczek, współwłaściciel z Dywit pod Olsztynem.
Pies przyjechał do Polski z Rosji na tournée po wystawach międzynarodowych. - Dobrze mu idzie - uśmiecha się Marcin Wilczek. - Jest odważny i to widać na ringu. Potrafi do wielkiego psa podejść z podniesionym ogonem, jakby chciał powiedzieć: Ja tu rządzę!
W ścisłym finale chihuahua (ok. 20 cm w kłębie) wygrał rywalizację z wilczarzem irlandzkim, największym psem świata (nawet 90 cm) o imieniu Logan Celtic Alanda, należącym do Magdaleny Góreckiej z Rogierówka koło Poznania.
Atrakcją pierwszego dnia wystawy było pojawienie się na ringu portugalskiego psa dowodnego – rasy rzadkiej, choć już chyba wszystkim znanej, bo zagościła w Białym Domu. Champion Alwin przyjechał do Opola z Czech wraz ze swoją właścicielką Sarką Baumrukrovą. - Dla tych psów przepłynięcie pół kilometra w morzu, wśród fal - to żaden problem. Portugalskim rybakom pomagały w rozstawianiu bojek. Wykorzystywano je nawet do przekazywania wpław wiadomości między statkami - mówi Stanisław Firlik, międzynarodowy sędzia kynologiczny.
Wystawa pokazała, że rośnie popularność ras rodzimych. Chętnie hodujemy polskie owczarki nizinne, ale także jeszcze do niedawna uznawane za ginące rasy: ogara i gończego polskiego. Po raz pierwszy w Opolu wystawiano więcej ogarów i gończych niż popularnych PON-ów. - Ludzie przekonali się do tych psów nie tylko z pobudek patriotycznych - ocenia Grzegorz Weron, szef opolskiego oddziału ZKwP, właściciel sześciu gończych polskich. - To rasy łatwe w pielęgnacji, bo krótkowłose, a także karne, nie walczą o dominację w domowym stadzie.
Opolskiej wystawie międzynarodowej towarzyszyły wystawa klubowa psów do towarzystwa oraz IX grupy FCI i krajowa VI i IX grupy FCI. W sumie w Opolu było ponad 4500 psów (o około pół tysiąca więcej niż rok temu). – Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się zorganizować w tym samym miejscu i w tym samym czasie tak dużo wystaw, aby dać hodowcom możliwość jak najszerszego zaprezentowania sędziom swych pupili, zdobycia ocen zarówno na klubówce, jak i na krajówce – mówi Grzegorz Weron. – Dzięki temu zwiedzający też mogli dłużej oglądać psy ulubionych ras i pozyskiwać informacje od doświadczonych hodowców.
Ewa Bilicka, "Nowa Trybuna Opolska"
-
~*zakochana w (dog argentyński):
2009-05-06 13:42:18
DOGO ARGENTINO! Potrafią oddać życie za właściciela są oddane i są prawdziwymi pupilami człowieka,a na dodatek są dla alergików i mają piękną urode są tylko białe Dogo Argentino to prawdziwy przyjaciel ludzi!



