Aktualności
Zwierzydła i nie tylko
Konrad Piskała
08-05-2009
Ilustracje, okładki książek - z których najstarsza liczy sobie ponad 80 lat, a najmłodsza ledwie rok, pozwolą nam przenieść się do świata bajek, sztuki, i na chwilę powrócić do czasów dzieciństwa. Zobaczymy tu prace wybitnych plastyków: Jana Lenicy, Józefa Wilkonia, Bohdana Butenko, Stasys Eidrigevičiusa, Olgi Siemaszkowej, Mariana Walentynowicza i wielu innych. Wybrano prace naprawdę wyjątkowe.
O tym jak mocny przekaz mają niektóre z nich i jak głęboko zapadły w naszą pamięć świadczą reakcje zwiedzających, którzy często nie pamiętali o czym była dana książka, ale za to doskonale kojarzyli jej ilustracje. A są na nich koty, psy, lwy, ale i istoty świata fantastycznego – straszydła oraz smoki. Jednak na wystawie „Zwierzęta i Zwierzydła w ilustracji polskiej” granica pomiędzy między światem realnym a nierzeczywistym jest bardzo niewyraźna. Bo tak naprawdę trudno powiedzieć czy wilk Marii Ekier (Hanna Krall, Co się stało z naszą bajką, Twój Styl, 1994) jest wciąż wilkiem, a może już zwierzydłem.
Mottem wystawy stał się utwór Juliusza Słowackiego i Antoniego Edwarda Odyńca „Nie wiadomo co czyli Romantyczność”: „Szło dwóch z wielką trwogą, Aż pies czarny bieży drogą. Czy to pies? Czy to bies? (...)”.
Wystawę można oglądać w teatrze Lalka (PKiN, pl. Defilad 1) do 23 maja, w godz. 11 – 17, wstęp bezpłatny.





