Aktualności
Dramat na plaży
06-07-2009
Kilkuletni pies w typie boksera był na spacerze ze swoim panem i jego dziewczyną. Cały czas był na smyczy, ponoć nikt go nie drażnił ani nie zaczepiał. Nie wiadomo dlaczego pies wpadł w furię, stał się agresywny i zaatakował ludzi. Adrian Zając z katowickiego centrum treningu psów K9 uważa, że winę za zachowanie psa ponosi opiekun. Pies został adoptowany ze schroniska jako dorosły. Nowe, niekomfortowe otoczenie – plaża pełna ludzi w gorący dzień - mogło wywołać u niego poczucie zagrożenia, które, nie zauważone i nie zredukowane w porę przez właściciela, doprowadziło do agresji.
Pies przed atakiem daje wyraźne sygnały, ostrzega – zachowaniem, posturą ciała, warczeniem. - Zadaniem właściciela w takiej sytuacji jest rozpoznanie objawów strachu i uspokojenie psa, by zapobiec krańcowej reakcji w postaci pogryzienia - mówi Zając. Dodaje także, że jeszcze nie spotkał się z takim zachowaniem u boksera. (pap, gk)
-
Paulina4441
2009-07-09 17:26:52
Nie powinno tak być... To wina tylko i wyłącznie nieodpowiedzialnego właściciela... Który nie zna nawet zachowań... swojego pupila... :/ Ale żeby jeszcze kazać by go zastrzelili... Może lepiej byłoby uspokoić psa... i pomyśleć nad szkoleniem...
-
Oczywiście że ma takie uprawnienie, a poza tym własciciel się na to zgodził
-
A z jakiej racji Policja zastrzeliła tego psa w takiej sytuacji pies powinien zostać poddany kwarantannie. O ile wiem Policja nie ma uprawnień do zastrzelenia zwierzęcia.
-
To jest straszne!!! Jeżeli wiedział, że pies jest dorosły i jest ze schroniska, do którego trafił nie wiadomo z jakiej przyczyny i nie miał pewności, czy zdoła podołać takiemu psu, nie powinien siebie nim obciążać, tylko po to, żeby pies skończył z kulką w ciele...



