Aktualności
Ukarany za nieupilnowanie
10-07-2009
Poszkodowana próbowała bronić swego psa, na którego rzuciła się agresywna suczka. Amstaffka wybiegła z posesji, na której zwykle przebywała, przez niedomkniętą furtkę. Po zdarzeniu, do którego doszło jesienią 2008 roku, kobiecie trzeba było założyć trzydzieści szwów, ponad dwa razy więcej pogryzień miał jej pies.
Skazany w procesie mężczyzna bronił się, że suczka należy nie do niego a do syna; tłumaczył też, że ktoś inny złośliwie otworzył furtkę, więc nie on powinien ponosić odpowiedzialność. Chciał uniewinnienia. Sąd uznał jednak, że tego dnia to on miał pieczę nad zwierzęciem, więc odpowiadał za nie. Poza tym wziął pod uwagę, że chodziło o psa rasy niebezpiecznej oraz że posesja nie była należycie zabezpieczona, a poszkodowana kobieta odniosła poważne obrażenia.
Wyrok nie jest prawomocny. (pap, tj)
Zobacz także
Bo nie chciał się wykąpać?
Kontrowersyjny wyrok
-
~Teresa
2009-12-19 20:12:12
Jagodo,psy nie kryza byle kogo moja droga kobieta musiala z tym swoim psem drażnić sunie i dlatego ja pogryzła dobrze jej tak
-
A z jakiej hodowli była suka? Może przy okazji trzeba by było sprawdzić skąd pan X miał tego psa? A jeżeli to nie była amstaf-ka tylko suka w typie amstafa kupiona na rynku czy giełdzie? Pies co wygląda, czasem lekko podobny ale co kryje w duszy tego nikt nie wie. I czy powinien w ogolę mieć prawo do posiadania? Ludzie nieodpowiedzialni doprowadzający do sytuacji kryzysowych i zagrożenia powinni być pozbawiani praw do posiadania zwierząt określonego gatunku.
-
nareszcie ktoś dostał karę.Może inni ludzie się obudzą i zaczną wychowywać swoje psy.Tylko zastanawia mnie co z tym psem
-
No właśnie, co z psem?
-
A co sie stalo z tą agresywną suką? Czy została uśpiona, czy nadal będzie zagrażać Bogu ducha winnym ludziom i psom?



