Aktualności
Druga wystawa maltanki i już zwycięstwo
Liliana Kardas
29-03-2010
- Enya ma zaledwie 15 miesięcy, a to jej druga wystawa w życiu. Na co dzień jest wesoła, bardzo lubi zabawki, zwłaszcza te piszczące. Pielęgnacja jej długiego włosa jest bardzo pracochłonna, a przygotowanie do wystawy zajmuje kilka godzin. W domu robię jej papiloty, ponieważ długi włos przeszkadza w zabawie i jedzeniu – opowiada właścicielka, szczęśliwa i nieco zaskoczona sukcesem swojego małego pieska.
Na wystawie najliczniej prezentowane były labrador retrievery, owczarki niemieckie i american staffordshire terriery. - Cieszy nas też duża frekwencja cavalier king charles spanieli – przyjechały aż 62 psy. Nasz oddział stara się przyczynić do popularyzacji tej rasy, organizujemy specjalistyczne wystawy dla cavalierów – wyjaśnia Katarzyna Sadura z katowickiego oddziału ZKwP. Spośród rzadkich ras można było zobaczyć m.in. barbeta, puli i podenco z Ibizy. Po raz pierwszy na katowickiej wystawie zagościł też kooikerhondje, czyli płochacz holenderski.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się pieski rasy konkurencyjnej dla chihuahuy – rosyjskie toye. Maleńkie pieski są efektem wieloletnich prac rosyjskich kynologów nad odtworzeniem rasy, która podczas zawirowań II wojny światowej niemal całkowicie wyginęła. - Rosjanie chcieli stworzyć małego pieska do małych moskiewskich mieszkań, stąd pierwotna nazwa rasy – moskiewski toy terier. Zdecydowana większość polskich toyów pochodzi z ojczyzny rasy. Jednak aby nabyć takiego pieska w Rosji należy uzyskać pozwolenie Rosyjskiej Federacji Kynologicznej. – wyjaśnia Ewa Rembiejewska, zapalona miłośniczka rasy i właścicielka 36 jej przedstawicieli.
Tradycyjnie równolegle z oceną psów na ringach odbywały się imprezy towarzyszące – pokazy tańca z psem oraz agality. W tym roku swoje umiejętności zaprezentowały psy z ośrodka szkolenia Gostar. Publiczność mogła również podziwiać zmagania młodych handlerów w konkurencji Młodego Prezentera oraz pokaz profesjonalnego groomingu.
Zobacz także
-
~kolekcjoner ;)
2010-04-02 15:01:44
BZDURA TOTALNA - nie potrzeba żadnych zezwoleń, żeby nabyć rosyjskiego toya. Wystarczy zamówić, pojechać i przywieźć do Polski. No chyba, że robi się sobie reklamę, chociaż jak dla mnie to wątpliwą. Byłem, widziałem i przywiozłem toya z Litwy.



