Aktualności
Sylwester – jak go przetrwać?
30-12-2011
Z Dinem w sylwestra problemy były od początku – pierwszy rok był najgorszy, tydzień przed i tydzień po początku roku nie chciał się ruszyć z pokoju, który uznał za najbezpieczniejszy. Próbowałam już wielu rzeczy, które miały mu pomóc przeżyć ten trudny czas. Sięgałam po leki uspokajające, stosowałam odwrażliwianie na odgłos fajerwerków za pomocą nagranych wystrzałów, podczas spacerów nie pocieszaliśmy Dina, a nie reagowaliśmy na lękowe zachowania, odwracaliśmy jego uwagę itd. Wydaje mi się, że jest nieco lepiej, ale do normalnego funkcjonowania w ostatnich dniach grudnia jeszcze Dinusiowi daleko. Z nowych rzeczy, które w tym roku testuję, jest TTouch. Na razie na dwór udaje się wychodzić tylko wtedy, gdy jest jasno i cicho.
Prawie siedmioletni wyżeł weimarski Generał też boi się fajerwerków, ale ma wsparcie w wyżlicy włoskiej Antosi, która zupełnie nie zwraca uwagi na wystrzały. Choć Generał najchętniej podkuliłby ogon pod siebie i uciekł do domu, biega za swą towarzyszką i udaje, że niczego się nie boi.
A jak wasze psy reagują na fajerwerki? Jak sobie radzicie z tymi czworonogami, które bardzo się boją? Czekamy na listy:
Sposoby na sylwestrowe wystrzały:
-
Klaudia666
2012-05-10 19:39:06
mój pies w jego pierwszego sylwestra po prostu położył się i prawie zasypiał nawet jak mocno strzelało:)
-
mój pies,gdy słyszy fajerwerki to przyśpiesz kroku i hyli głowe
-
Moja Aba nie ma z sylwestrem i wybuchami żadnego problemu.Co roku wyjeżdżam na sylwestra do dziadków, bo taka tradycja, poza tym chcę spędzić z rodziną moje urodziny. Aba nie boi się wybuchów nawet jeżeli odpalą petardę za rogiem budynku. Potem idzie spać i śpi, ale przed północą zawsze się obudzi i troche poszczeka. Nie stosuję żadnych środków uspakajających, nie przyzwyczajałam jej do wybuchów. Taka jest jej natura, ale ponieważ nie widzi nie spuszczę jej ze smyczy w sylwestra, bo mam pewność że się zgubi.
-
A nasz piesio każdy wybuch po prostu głośno "obszczekiwał" biegając jednocześnie zapalczywie wzdłuż posesji. W żadnym wypadku nie chował się do budy, to nie "w jego stylu"... ;-)
-
Mój syn rozstał sie ze swoją dziewczyną z powodu psa. W tym roku po raz trzeci z kolei odmówiła pójścia z nim na sylwestra ponieważ jej pupil boi się tego dnia.On chciałby mieć tego dnia dziewczynę dla siebie.Syn powiedział dość i zerwał 6 letnią znajomość. Jest to dobra i wartościowa dziewczyna, ale uważa, że postąpiła właściwie. Nie trafiają do niej żadne argumenty.Mój syn bardzo to przeżywa. Myślę , że i jej nie jest łatwo.Jej rodzice sa po jej stronie.Co o tym sądzicie




