Aktualności
Przyjemna pielęgnacja
02-01-2012
Często już od pierwszych chwil w nowym domu szczeniaki są czesane, strzyżone i wycierane – często na siłę. Gdy pielęgnacja staje się problemem i pies nie pozwala się właścicielowi dotknąć, zaczyna być zawożony na zabiegi pielęgnacyjne do salonu piękności lub gabinetu weterynaryjnego, gdzie nierzadko przeżywa dodatkowy stres.
Przy odrobinie cierpliwości można jednak psa nauczyć, że pielęgnacja to nic strasznego. Udało się to Adelaide, właścicielce pudliczki miniaturowej Happy. Rezultaty zobaczcie sami na filmie: http://www.youtube.com/watch?v=-rnxHXoD7hk
MU
Zobacz także
-
~liwkakj
2012-04-11 22:47:58
ja mam buldoga i w ogóle nie dbam o jego wygląd,bo i tak jest brzydki żart
-
Jeśli pies jest od małego przyzwyczajany do pielęgnacji to nie stwarza jakichkolwiek problemów podczas takich zabiegów. Mój pies sam wskakuje do brodzika przed kąpielą, jak i po każdym spacerze aby umyć mu łapy. Na stołek w łazience wskakuje aby wyczyścić mu uszy. Nie dostaje za to smakołyków, on po prostu wie, że takie rzeczy są normalne i tak jest.
-
http://fiona-pomagajmy.blogspot.com/
-
Wydaje mi się, aby pielegnacja psa była dla obu ze stron przyjemna, trzeba podejść do tego bardzo spokojnie i z pozytywną energią. Jeżeli pies nie jest chętny do czesania , lub obcinania pazurków i zaczyna z nami w jakiś sposób "walczyć" należałoby przed takimi zabiegami zmniejszyc pokłady energii naszego pupila. Na przykład wprowadzić psa na bieżnie, lub wyjść na rolki lub na długi i męczący psa psychincznie jak i fizycznie spacer.



