Psy.pl

reklama

Wyszukiwarka

Obaszar wyszukiwania
Zapisz się do naszego newslettera

Zapisz się do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu

Forum

Tagi

Ślad kłów

Sebastian Golisz

20-10-2005

Mój Pies: 11/2005 (170)

strona: 26

Jak udzielić pierwszej pomocy pogryzionemu psu? Ta wiedza może się nam, niestety, przydać

Efektem utarczek między psami są najczęściej płytkie rany kłute, a w wypadku poważnej walki - także głębokie szarpane. Groźne są zwłaszcza rany klatki piersiowej i brzucha. O życiu czworonoga decydują wtedy często minuty. Co robić w takiej sytuacji? Po pierwsze - wezwijmy taksówkę (najlepiej oczywiście, jeśli może nas w tym ktoś wyręczyć). Po udzieleniu pierwszej pomocy i tak konieczna będzie fachowa pomoc weterynarza. Nie traćmy więc czasu. Po drugie - zadbajmy o własne bezpieczeństwo, wiążąc psu na pysku tak zwany „szybki kaganiec”. Dopiero wtedy możemy dokładnie obejrzeć zwierzę.

RANA KLATKI GROZI UDUSZENIEM
Jeśli w obrębie klatki piersiowej zauważymy otwartą ranę, a pies sprawia wrażenie, że się dusi, musimy zatkać jej wlot mogło dojść do uszkodzenia płuc. Najlepiej użyć do tego gazy lub bandaża, ale jeśli nie mamy ich pod ręką, uszczelnijmy ranę dłonią.

Pamiętajmy, że urazy wewnętrzne mogą być znacznie poważniejsze niż rany widoczne gołym okiem. Nawet mała ranka po wbitym kle może wywołać tragiczne skutki. Trzeba więc zwracać uwagę nie tylko na to, co widać. Przykładowo sygnałem świadczącym o zagrożeniu uduszeniem może być nie tylko wielka rana klatki piersiowej, ale także trzeszczenie pod skórą w jej obrębie. Jeżeli natomiast pies ma rozszarpany brzuch i zauważyliśmy wychodzące jelito, owińmy je chusteczką zmoczoną wodą i przytrzymajmy.

KREW NIE ZAWSZE STRASZNA
Więcej czasu na działanie mamy przy drobnych urazach, zdarzających się najczęściej. Rozszarpane ucho czy pogryzione fafle to rany bardzo bolesne i wyglądające dość dramatycznie. Ze względu na mocne ukrwienie tych miejsc, należy przede wszystkim zatamować krwotok uciskając gazą lub bandażem. Zwisający kawałek ucha oczywiście również delikatnie zabezpieczamy przed dalszym rozerwaniem. Jeśli w porę dotrzemy do weterynarza, uda się je uratować.

Sprawa komplikuje się w wypadku uszkodzenia oka. Jest to bardzo czuły narząd, a uraz w jego obrębie skończyć się może utratą wzroku. Tu zadziałać możemy podobnie jak w wypadku powłok brzusznych: lekko zawilgoconą gazą przytrzymujemy gałkę na miejscu, a jeśli występuje krwotok - delikatnie uciskamy. We wszystkich przypadkach, mimo udzielenia zwierzęciu pierwszej pomocy, radzę jednak nie zwlekać z wizytą u weterynarza. Lepiej będzie, jeśli spojrzy on fachowym okiem na poszkodowane zwierzę.

Sebastian Golisz

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.0
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0