Psy.pl

reklama

Wyszukiwarka

Obaszar wyszukiwania
Zapisz się do naszego newslettera

Zapisz się do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu

Forum

Tagi

Jak owczarki bronią gepardów

Urszula Charytonik

24-01-2006

Mój Pies: 2/2006 (173)

strona: 49

Gepardy z Namibii czują respekt przed potężnymi owczarkami anatolijskimi. I temu respektowi zawdzięczają życie

Owczarki anatolijskie w Afryce nie tylko bronią kóz i owiec przed drapieżnikami, ale również tych ostatnich przed ludźmi. Psy tej rasy biorą udział w programie Funduszu Ochrony Gepardów, organizacji powołanej do ochrony najszybszych ssaków na świecie.

GEPARDY POTRZEBUJĄ POMOCY
Te dzikie koty są gatunkiem zagrożonym - i to nie tylko z powodów, które dotyczą wielu innych gatunków zwierząt, takich jak wypieranie ich z naturalnych siedzib przez człowieka. Gepardy są bowiem jednym z rzadkich przykładów dzikich zwierząt o bardzo małej różnorodności genetycznej, co oznacza, że są z sobą blisko spokrewnione. Około 10 tysięcy lat temu większość z nich wyginęła z przyczyn naturalnych. Nieliczne pozostałe przy życiu musiały się więc krzyżować z sobą, co zwiększa zagrożenie różnego rodzaju chorobami.

Szacuje się, że obecnie populacja gepardów żyjących w stanie dzikim wynosi 12 tys. osobników, z czego prawie 2,5 tys. żyje w Namibii. To największe i najzdrowsze skupisko tych zwierząt na świecie. Ponad 90% z nich zamieszkuje tereny, na których hoduje się kozy i owce.

W 1980 roku w Namibii zapanowała susza. Dzikie zwierzęta, które są naturalnymi ofiarami gepardów, wymarły lub zostały wybite przez ludzi, żeby nie konkurowały ze zwierzętami hodowlanymi o ubogie zasoby paszy i wody. Gepardy zaczęły więc polować na zwierzęta hodowlane. Wtedy miejscowi farmerzy uznali je za wrogów. I choć w Namibii gepardy są gatunkiem chronionym, wolno je usuwać (czytaj: zabijać), jeśli zagrażają stadom.

OBROŃCY TURECKIEGO POCHODZENIA
Sposoby na pokojowe współistnienie ludzi i gepardów stara się znaleźć działające w Namibii Międzynarodowe Centrum Badań Naukowych i Edukacji Funduszu Ochrony Gepardów. Jednym z wypróbowanych w innych rejonach świata pomysłów była ochrona stad przez odpowiednio dobrane psy. Wprawdzie namibijscy farmerzy już wcześniej posługiwali się psami, ale nie sprawdzały się one w roli strażników. Najczęściej były to niewielkie mieszańce, za małe, aby ochronić stado przed drapieżnikami. Inne nie miały instynktu stróżowania, służyły raczej do zaganiania.

Żeby projekt się powiódł, trzeba było znaleźć odpowiednie psy: nie tylko duże i obdarzone instynktem obrony powierzonych im zwierząt, ale i przystosowane do warunków naturalnych Namibii. Za radą światowej sławy specjalisty od ras strażników stad prof. Raya Coppingera wybrano do tego celu owczarki anatolijskie - starą turecką rasę pochodzącą z Wyżyny Anatolijskiej znajdującej się w środkowej części Azji Mniejszej. Region ten charakteryzuje się suchym klimatem podobnym do panującego w Namibii, a psy od tysięcy lat pilnują tam stad. Pierwsze dziesięć owczarków anatolijskich sprowadzono do centrum badań Funduszu Ochrony Gepardów ze Stanów Zjednoczonych w 1994 roku. Dochowały się one wielu miotów, bo od tamtego czasu fundusz prowadzi ich hodowlę. Mimo to trzeba było utworzyć listę farmerów oczekujących na psa. - Jesteśmy bardzo ostrożni - podkreśla profesor Laurie Marker, współzałożycielka i dyrektorka Funduszu Ochrony Gepardów. - Osoby, którym powierzamy psy, muszą stosować się do naszych wytycznych.

OD SZCZENIAKA ZE STADEM
Żeby pies sprawdził się w roli strażnika, musi być odpowiednio wychowany. Szczenięta zabierane są od matek, gdy mają siedem, osiem tygodni. Od tej pory śpią i wędrują ze stadem. Dzięki temu tworzy się więź między zwierzętami i w przyszłości owczarek w sposób naturalny przyjmie rolę opiekuna stada. Kontakty psów z człowiekiem zostają ograniczone do minimum. Zadaniem pasterza jest opieka nad psem, m.in. codzienna kontrola, czy nie ma kleszczy i czy jest zdrowy. Prawidłowo wychowany i zadbany pies świetnie sprawdza się w roli stróża. Chroni stado nie tylko przed gepardami, ale i innymi niebezpieczeństwami - pawianami, szakalami, karakalami, lampartami i obcymi ludźmi. Jego praca zazwyczaj sprowadza się do przyjęcia groźnej postawy i ostrzegawczego szczekania. Gepardy zwykle unikają bezpośredniej konfrontacji i wycofują się na widok psa.

CENNA DAROWIZNA
Farmerzy nie płacą za owczarki, ale muszą podpisać umowę, w której zobowiązują się, że będą się nimi zajmować. Trafiają do nich już wysterylizowane. Fundusz Ochrony Gepardów pomaga farmerom w opiece nad psami, na przykład szczepi je.

- Zapewniamy też dalszą opiekę medyczną w gospodarstwach komunalnych - opowiada Patricka Tricorache z tej organizacji. Przez pierwsze pół roku kontrole odbywają się co miesiąc, a potem dwa razy do roku. Hodowla i opieka nad psami kosztuje rocznie ponad 40 tys. dolarów. Korzyści są jednak ogromne - praca owczarków pozwala sprawować kontrolę nad drapieżnikami bez konieczności ich zabijania ani usuwania w inny sposób z naturalnych siedlisk. Każdy chętny może wesprzeć program, przekazując dotację albo adoptując na odległość konkretnego psa.

Z ponad 200 przekazanych farmerom owczarków przy stadach pracuje obecnie około 130. - Stare psy już nie wędrują, ale mieszkają na terenie farmy - mówi Laurie Marker. - Nie chcą być na starość odłączane od swojego stada.

Urszula Charytonik

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0.0
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0