Psy.pl

reklama

Obaszar logowania się do serwisu
Obaszar wyszukiwania
szukanie zaawansowane
Zapisz się do naszego newslettera

Forum

Kłopoty z psią pupą

Dorota Sumińska

16-07-2007

Mój Pies: 8/2007 (191)

strona: 64

"Pani doktor, mój pies ma robaki, bo trze pupą po dywanie" - jeszcze dość często słyszę te słowa, choć coraz więcej opiekunów czworonogów wie już, jaka jest prawdziwa przyczyna takiego zachowania

Symetrycznie, po obu stronach odbytu znajdują się u psa zatoki gruczołów okołoodbytowych. Takie gruczoły ma wiele zwierząt. U skunksa, tchórza i zaskrońca są one orężem obronnym. Ich wydzielinę stanowi szarawa zawiesina, ale jedynie w wypadku skunksa jest ona skuteczną bronią chemiczną. Produkuje on nie tylko dużą ilość tego specyfiku, ale wystrzeliwuje go w kierunku zagrożenia z siłą miniarmatki wodnej, a poza tym jego produkt jest wyjątkowo śmierdzący. Tchórz wypada przy skunksie bardzo mizernie, a zaskroniec jeszcze gorzej.

Opiekunowie psów powinni wiedzieć, że w sytuacjach silnie stresujących ich podopieczni także opróżniają zatoki swoich gruczołów. Na szczęście ich siła rażenia jest minimalna i zasmrodzenie ogranicza się do bezpośredniej bliskości psiej pupy.

Bywa tak, że zatoki nie opróżniają się samoistnie (np. podczas załatwiania potrzeb fizjologicznych) i są przeładowane wydzieliną. Właśnie wtedy pies próbuje pomóc sobie, saneczkując, czyli trąc odbytem o podłoże. Jeśli nie uda mu się wycisnąć zawartości, może dojść do zapalenia zatok. Stan zapalny z czasem przerodzi się w zapalenie ropne lub ropień zatoki, co grozi kolejnymi problemami.

Aby nie dopuścić do tych bolesnych, bardzo przykrych dla psa schorzeń, należy pomóc mu w opróżnianiu zatok wtedy, gdy sygnalizuje swój kłopot, saneczkując. Profilaktyczne wyciskanie zatok jest błędem - jeżeli będziemy je systematycznie oczyszczać, doprowadzimy do nadprodukcji wydzieliny przez gruczoły, a wtedy bardzo łatwo o chorobowy scenariusz.

Zdarzają się psy, u których wyjątkowo często dochodzi do zatykania się ujść zatok i tworzenia się stanów zapalnych. W takiej sytuacji najlepszym wyjściem jest usunięcie zatok wraz z gruczołami. Choć są usytuowane w pobliżu odbytu, rana pooperacyjna goi się na ogół bez komplikacji.

Jeśli chodzi o konsekwencje braku gruczołów analnych, możemy spokojnie powiedzieć, że jedyną jest brak kłopotów z psią pupą. Dzikie psy i hieny używają wydzieliny tych gruczołów do znakowania swojego terytorium. Pies domowy nie potrzebuje tego rodzaju „płotu” - jego terytorium wyznacza płot postawiony przez człowieka. Pisząc o psim podogoniu, nie można pominąć dolegliwości niezwiązanych z zatokami gruczołów analnych. Stany zapalne okolicy odbytu, jego czyrakowatość i przetoki to dolegliwości bardzo poważne, z reguły trudno poddające się leczeniu. Chorobami tymi dotknięte są najczęściej niekastrowane samce do 10. roku życia. Zdecydowaną predyspozycję rasową stwierdza się u owczarków niemieckich i ich mieszańców.

Opiekunowie psów nigdy nie powinni lekceważyć ich nadmiernego zainteresowania okolicą odbytu. Zbyt częste jej wylizywanie, bolesność, kłopoty z wypróżnieniem - wszystko to jest sygnałem, by jak najszybciej udać się do lekarza weterynarii.

Następną częstą dolegliwością psów samców jest przepuklina kroczowa, zwana inaczej przepukliną przepony miednicznej. Dolegliwość ta dotyczy najczęściej psów starych, ze skłonnością do zaparć. U suczek praktycznie nie spotyka się tego rodzaju przepukliny, bo ich przepona miedniczna jest bardzo mocna, aby nie ulec przerwaniu podczas porodu.

W wypadku samców matka natura nie wysiliła się przy jej budowie. Dlatego właśnie u starych osobników, kiedy całe rusztowanie organizmu przestaje być elastyczne, łatwo o uszkodzenie przepony nawet przy niewielkim zaparciu. Objawia się to uwypukleniem z jednej strony odbytu (przepuklina jednostronna) lub z obu stron (dwustronna). W obu wypadkach należy niezwłocznie reagować.

Jedyną skuteczną metodą leczenia jest zabieg chirurgiczny wykonany jak najszybciej po wystąpieniu objawów. Zlekceważenie nawet niewielkiej przepukliny grozi trudno odwracalnymi zmianami, groźnymi nawet dla życia psa.

Dorota Sumińska

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.0
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0