Psy.pl

partnerzy serwisu

                                                      

Obaszar logowania się do serwisu
Obaszar wyszukiwania
szukanie zaawansowane

POLECAMY

Chcesz wiedzieć więcej? 

Przeczytaj artykuły, które polecamy!

CZYTAJ

Kącik adopcyjny

Czas głupawki

Andrzej Kłosiński

18-09-2007

Mój Pies: 10/2007 (193)

strona: 26

Kiedy organizm psa zmaga się z ustaleniem równowagi hormonalnej, mogą się pojawić niezrozumiałe reakcje i zachowania - jak przetrwać ten trudny okres?

Młodość - czas burzy i naporu, pierwszych erotycznych doświadczeń, wspaniałych dokonań, ale też wybryków, o których wolelibyśmy nie pamiętać. Huragan uczuć: jednego dnia czujemy, że cały świat należy do nas, a następnego mamy ochotę rzucić się pod pociąg z powodu pryszcza na nosie. Początek dojrzewania wyznacza biologiczny zegar, uruchamiający skomplikowany mechanizm hormonalny sterujący rozwojem fizycznych cech płciowych oraz właściwych płci zachowań i emocji. Analogiczne procesy hormonalne - i do pewnego stopnia psychiczne - nie są obce także naszym czworonożnym pupilom.

Nadmiernie żywe reakcje
Każdy pies dojrzewa we właściwym dla siebie tempie. Zwykle mniejsze rasy kończą okres dojrzewania wcześniej, większe stają się dorosłe dopiero w wieku 2-2,5 lat, kiedy ich psychika i funkcjonowanie gruczołów wyd kilometra! - głuchną i ślepną na wszelkie inne sygnały. Pies w seksualnej euforii potrafi dokonywać rzeczy niezwykłych, takich jak wspinanie się po siatce ogrodzenia czy podkopywanie fundamentów. Dlatego np. w Wielkiej Brytanii właściciel czworonoga, który przypadkowo pokrył sukę, nie ponosi odpowiedzialności za czyn swojegodzielania wewnętrznego się stabilizują.

W okresie dojrzewania nawet obojętne wcześniej zjawiska i obiekty, takie jak ustawione inaczej w domu krzesło, kosz na śmieci lub przechodzień, mogą budzić żywe reakcje zaskoczenia, strachu lub agresji. Pod wpływem testosteronu samce rywalizują z innymi psami, bronią swoich opiekunów w sytuacjach, które tego nie wymagają, a kiedy poczują zapach cieczki - nawet z odległości ponapupila - obowiązek zapobiegania niechcianej ciąży spoczywa wyłącznie na opiekunach suk.

Pojawia się też problem zachowań kopulacyjnych, o którym pisałem w numerze 9/2007 („Zabawa w pociąg”). U suki występuje pierwsza cieczka, a gra hormonów gna ją w poszukiwaniu partnera do reprodukcji.

Zabawa zamiast kary
Dojrzewanie to czas rozchwianych emocji i eksperymentów z zachowaniem. Spokojne dotąd i niesprawiające kłopotów czworonogi zaczynają kraść ze stołu, uciekać na spacerach, oszczekiwać sąsiada, z którym do tej pory żyły w dobrej komitywie. Zmienność nastrojów i nadmierna ekscytacja mogą utrudniać rytm treningów i codzienne porozumiewanie się z psem, często bowiem nie potrafi on skupić uwagi na opiekunie czy wykonywanym zadaniu. W sytuacjach wywołujących nawet umiarkowany stres - takich jak zajęcia w psiej szkole - zwierzę może reagować zarówno silnym lękiem i wycofaniem, jak też głupawką - skacząc, biegając i szczekając jak rozbrykany szczeniak. Opiekun powinien zdawać sobie sprawę, że jest to przede wszystkim sposób odreagowania napięcia, i nie traktować takiego zachowania jako przejawu nieposłuszeństwa czy krnąbrności. Dlatego podczas szkolenia należy być opanowanym, a jeśli pies zachowuje się źle, warto zrobić kilka minut przerwy i zaproponować mu - dla rozładowania nadmiaru emocji - np. zabawę piłką. Kiedy ochłonie, można wrócić do przerwanych zajęć.

Emocje psa kontra emocje pana
Młodość to okres intensywnego uczenia się nowych zachowań i zdobywania doświadczeń. Błędy popełnione wtedy podczas szkolenia i wychowania mogą sprawić, że nasz pupil będzie reagował w pewnych okolicznościach lękiem, agresją lub nadmiernym pobudzeniem i ekscytacją.

Zarówno karanie psa, jak i próby uspokojenia go, kiedy zachowuje się źle, mogą spowodować utrwalenie niepożądanych zachowań. Jeśli nasz podopieczny ucieknie nam na pół godziny podczas spaceru w parku, świat się nie zawali. Natomiast emocjonalna reakcja, zwłaszcza negatywna, niechybnie doleje oliwy do ognia.

W okresie dojrzewania warto poświęcić więcej uwagi i czasu na codzienny trening, ruch i zabawę - nadmiar energii młodego psa musi znaleźć ujście.

Konsekwentne ignorowanie złych zachowań i jednoczesne uczenie psa zachowań właściwych to najlepszy sposób radzenia sobie z młodzieńczymi wybrykami.

Świetnym sposobem opanowywania rozbrykanego psiego nastolatka jest trening z użyciem klikera i wykorzystywanie go w codziennych sytuacjach. Uczy on psa koncentracji na opiekunie, zaspokaja potrzebę aktywności oraz - co bardzo ważne - pozwala precyzyjnie nagradzać właściwe zachowanie. Praca z klikerem koncentruje psa na myśleniu, uspokajając emocje. Kiedy bowiem umysł śpi, budzą się demony - i odwrotnie.


Mój Pies radzi: Jak okiełznać rozbrykanego młodzika?

  • zapewnij mu dużo ruchu
  • ignoruj jego złe zachowanie
  • ucz zachowań pożądanych i obficie za nie nagradzaj
  • często przeplataj szkolenie zabawą


Jak sobie radzić z młodzieńczą głupawką?

Problem bordera Domino - ucieczka przed dziećmi
Dziewięciomiesięczny border collie przestraszył się dziecka, które dotknęło go, kiedy spał. Odtąd uciekał, gdy tylko w pobliżu pojawiały się dzieci, mimo że w innych sytuacjach był śmiałym i ciekawskim zwierzęciem.

Do pracy z czworonogiem zaangażowano dzieci. Początkowo ćwiczono na dużej łące, a więc z dala od miejsca, gdzie zwierzak się przestraszył. Wraz z pojawieniem się - w sporej odległości - dzieci, opiekun rozpoczynał zabawę z piłką, a kiedy one znikały z pola widzenia, kończyła się także zabawa. Ćwicząc w ten sposób, zmniejszano dystans do maluchów, a kiedy pies przestał okazywać lęk, dzieci bawiły się z nim i rzucały mu wyjątkowo atrakcyjne smakołyki. Zabawy przeniesiono następnie przed dom i w końcu do jego wnętrza. Opiekunowie zadbali też o większą dawkę ruchu i zajęć.

Problem labradorki Nataszy - niechęć do starszych kobiet
Ośmiomiesięczna suczka niespodziewanie obszczekała starszą panią, niosącą torby z zakupami. Opiekunowie zaczęli krzyczeć na psa i szarpać smycz. Od tego czasu szczekanie na starsze kobiety stało się stałym elementem spacerów...

Trening z użyciem klikera polegał na nauczeniu psa koncentracji na opiekunach i komendy „siad”. Początkowo nagradzano każde jego spontaniczne spojrzenie na opiekuna, następnie tylko dłużej trwające, a w końcu wypracowano komendę „patrz!”, po której Natasza skupiała przed dłuższy czas uwagę na twarzy człowieka. Ćwiczono to potem na spacerach w obecności ludzi lub innych psów, a wreszcie w pobliżu sklepu spożywczego, wśród osób niosących zakupy. Komendę „siad” stosowano zawsze wtedy, gdy suczka zareagowała niepokojem. Jednocześnie zapewniono jej większą porcję ruchu.

Problem mieszańca Shreka - znikanie na spacerach
Niespełna roczny mieszaniec od dwóch miesięcy dość często uciekał na spacerach - potrafił zniknąć nawet na godzinę.

Podstawą pracy z nim było wyegzekwowanie komendy przywołania. Przez kilka tygodni psa karmiono wyłącznie z ręki, po przywołaniu go - najpierw w domu, a potem na ogrodzonym terenie, gdzie nie było zbyt wielu czynników rozpraszających; posłużono się także zabawką, niedostępną dla czworonoga poza sytuacją zabaw z opiekunem. Przy każdej okazji ćwiczono z nagrodami podstawowe komendy: „siad”, „waruj”, „zostań”. Opiekunowie stali się dzięki temu dla psa znacznie bardziej atrakcyjni na spacerach, a zwierzak miał okazję do rozładowania emocji i zaspokojenia potrzeby aktywności w zabawach z nimi.

Andrzej Kłosiński

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.0
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0