Psy.pl

reklama

Wyszukiwarka

Obaszar wyszukiwania
Zapisz się do naszego newslettera

Zapisz się do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu

Forum

Tagi

Schroniska boją się zimy

Iza Szumielewicz

18-09-2007

Mój Pies: 10/2007 (193)

strona: 58

Jest październik, więc wszystkie schroniska dla bezdomnych zwierząt - a mamy ich w Polsce ponad 100 - już trzęsą się ze strachu przed zimą. Czy starczy pieniędzy na prąd, węgiel i na słomę? Za co uszczelnić budy?

Celestynów - największe schronisko w Europie - zadaje sobie te same pytania, tyle że w skali makro. Jest tam 1300 psów i ponad 100 kotów - to ponadtrzykrotne przepełnienie. Nikt nie chce pamiętać, co się działo trzy lata temu - wtedy Celestynów musiał jakoś pomieścić 1700 psów! Jak to zrobić, skoro ma się 135 boksów i nieco ponad tysiąc bud? Trudno nawet to całe towarzystwo nakarmić, napoić, zaszczepić i chociaż raz w tygodniu pogłaskać. Całą tę pracę musi wykonać zaledwie 18 osób, bo tyle - nie licząc dyrektorki Izabeli Działak - zatrudnia celestynowskie schronisko należące do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Co roku do schronisk trafia około 60 tys. czworonogów, najwięcej w wakacje i wczesną zimą. Do Celestynowa oddano od marca około 400 zwierząt (w tym samym czasie było nieco ponad 230 adopcji). Podopiecznych wciąż przybywa, a schronisk - nie. Niektóre, jak to w mazowieckiej Białce, gdzie potwierdzono makabryczny proceder zabijania psów i wytapiania z nich smalcu, są likwidowane. To dobrze, że takie patologiczne miejsca znikają - ale dlaczego nie powstają nowe schroniska? Co roku zimą te placówki, które pozostały, muszą walczyć na śmierć i życie, bo wciąż brakuje pieniędzy. A wtedy pustki w portfelu są najbardziej dotkliwe.

Dyrektorka Celestynowa wylicza comiesięczne wydatki: wywóz śmieci - 2,5 tys. zł, prąd latem - 2 tys. zł, zimą - nawet 7 tys. zł, tona węgla - 570 zł (za chwilę znów będzie podwyżka), dostawa mięsa - 8 tys. zł, szczepionki, leki, sterylizacje - co najmniej 5 tys. zł, no i pensje dla personelu - prawie 30 tys. zł. Zimą dochodzą jeszcze wydatki na słomę; co miesiąc trzeba na to przeznaczyć nawet 1,5 tys. zł. - Warszawa dała w tym roku dotację, 70 tys. zł, ale to kropla w morzu potrzeb. Na sam remont zarywających się już podłóg i sufitów pilnie potrzebujemy 100 tys. zł - mówi Działak. - Ogrzewane boksy? Chyba pani żartuje? O tym nawet nie śmiemy marzyć - obrusza się, kiedy dopytuję o warunki, w jakich psy spędzą zimę.

Generalny remont schroniska jest bardzo potrzebny. Ostatnie prace modernizacyjne wykonano tam dwa lata temu. Kosztowały 8 tys. zł - tyle dał wtedy koncern Pedigree, dostawca suchej karmy dla celestynowskich psów i kotów. Dyrektorka podkreśla, że gdyby nie pomoc ofiarnych emerytów, sponsorów i mediów, to jej podopieczni cienko by piszczeli, a ona z nimi.

Pamiętajmy o zwierzętach, nie tylko w dzień ich święta - 4 października. Wrzućmy do puszki w sklepie zoologicznym albo wpłaćmy na konto któregoś ze schronisk choćby 7 zł - tyle w hurcie kosztuje szczepionka, która uchroni psa przed nosówką, kaszlem kenelowym, parwowirozą i wirusowym zapaleniem wątroby. A najlepiej przygarnijmy schroniskowego Burka czy Mruczka. To najpiękniejszy prezent dla każdego schroniska.

Iza Szumielewicz

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0.0
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0