Psy.pl

reklama

Wyszukiwarka

Obaszar wyszukiwania
Zapisz się do naszego newslettera

Zapisz się do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu

Forum

Tagi

Uniwersytet trzeciego wieku

Konrad Piskała

13-02-2008

Mój Pies: 3/2008 (198)

strona: 36

Czego się Reksio nie nauczył, tego Reks... się nauczy. Starszego psa nie tylko można szkolić, ale jest to wręcz wskazane dla jego zdrowia

Nero to czteroletni owczarek, któremu młodość zamiast na placu szkoleniowym upłynęła na hasaniu po przydomowym ogródku. Dziś jest łagodnym, ale niesfornym psem - skacze na gości i przy lada okazji ucieka na ulicę. Jego umęczeni właściciele są ofiarami stereotypu, że starszego psa nie można szkolić. Bo choć prawdą jest, że warto to robić jak najwcześniej, większość czworonogów można nauczyć dobrych manier w każdym wieku.

Savoir-vivre dla dorosłych - do ośmiu lat
Jaka jest różnica między uczeniem młodego i starszego psa? Znana trenerka psów Agnieszka Boczula określa to tak: - Czteromiesięczny maluch jest w nas zapatrzony i czegokolwiek od niego chcemy, on reaguje na to: „Świetnie, cudownie, zrobię to dla ciebie”. Wie, że jeśli nie posłucha starszych, będzie skazany na zagładę. Starszy zwierzak mówi nam w takiej sytuacji: „Czuję się świetnie, dobrze sobie radzę. Chcesz iść do domu, to pa, ja tu się wyśmienicie bawię z kolegami”. W tym sensie nawet roczny pies jest już stary.
Jest jednak różnica w szkoleniu czworonoga rocznego i pięcioletniego, zwłaszcza takiego z głębokimi problemami behawioralnymi. Pięcioletni jest bowiem w swych zachowaniach zatwardziały, natomiast roczny próbuje nas ustawić, ale nie jest pewny, czy mu się to uda.
Magda Samitowska, szkoleniowiec z fundacji Alaris, uważa, że nauczenie - nawet sędziwego psa - czegoś nowego nie jest trudne. Gorzej ze zmianą wyuczonych zachowań. Potwierdza to Alina Bendiuk z Klubu Sportów Psich „Alpi”: - Starszy pies - czy to przygarnięty ze schroniska, czy taki, który mieszka z nami od kilku lat, ale wcześniej nie był szkolony - wielu rzeczy się już nauczył. Często przez swoją niewiedzę ludzie sami źle szkolą psy lub po prostu godzą się z tym, co pies sobą prezentuje. Dlatego, najkrócej mówiąc, różnica między szkoleniem szczeniaka i starszego psa polega na tym, że pierwszego uczymy, a drugiego oduczamy.
Gdy do szkoły Aliny Bendiuk przychodzi niemłody już pies, trenerka musi najpierw nawiązać z nim kontakt. Zaczyna od obserwacji, która pozwoli jej się zorientować, czy dotrze do danego zwierzaka przez pieszczoty, zabawę, czy w jeszcze inny sposób. Pies, który spędził całe życie na posesji i nagle jego właściciele zdecydowali się z nim wyjść i czegoś go nauczyć, czuje się, jakby dostał obuchem w łeb. Jest w innym świecie i na pewno nie uda się z nim od razu podjąć pracy. Trzeba co najmniej paru dni, a czasem dwu tygodni, by zacząć naukę. - Najważniejsze, by go zachęcić, nie nakazywać mu niczego - tłumaczy Alina Bendiuk.
Jej zdaniem, starsze psy można szkolić w grupie, ale najpierw trzeba je poznać. - Czasem mogę takiego zwierzaka dołączyć tylko do szczeniaków, bo dorosłe psy go przerażają. Bywa też jednak odwrotnie: biegające, podszczypujące maluchy go drażnią - opowiada trenerka. Zdarza się, że jedynym rozwiązaniem jest szkolenie indywidualne - dotyczy to czworonogów bardzo agresywnych albo tych, u których lęk jest tak duży, że nie pozwala im pracować.
- Do szkolenia starszych psów trzeba podchodzić bardziej indywidualnie - zgadza się Marek Russ z Zakładu Tresury Psów „Russ”. - Taki pies żyje według swoich zasad. Kiedy nagle staramy się je zmieniać, może się buntować. Zmiana musi mu się opłacać.
Szkolenie wiekowego psa może trwać stosunkowo długo. - Jeśli ze szczeniakiem osiągamy efekt po 10 minutach, to ze starszym psem trwa to czasem godzinę, a nawet dwie - mówi Agnieszka Boczula. - Zwykle zaczynam od komendy „do mnie”. Jej opanowanie potrafi zająć nawet kilka tygodni. Ale gdy potem właściciel chce, żebym nauczyła psa komendy „noga”, to trwa to już tylko kilka minut, bo pies się otworzył i zrozumiał, że czegoś od niego oczekuję.
Trenerzy przyznają, że nie wszystkie złe zachowania da się wyeliminować. Czasem wydaje się, że mamy do czynienia z łatwym przypadkiem, a pies okazuje się oporny, ale bywa również odwrotnie. Wiele zależy od charakteru zwierzaka.
- Dostałem sześcioletnią rottweilerkę - opowiada Marek Russ. - Przez długi czas mieszkała obok przedszkola. Maluchy bardzo jej dokuczały, więc nauczyła się nie akceptować dzieci. A że u nas w domu one są, trzeba było nad tym popracować. Mimo zaawansowanego wieku suczki udało się zmienić jej nastawienie.
Zwykle starszy pies, który trafia do nowego właściciela, stracił swojego poprzedniego pana. Jego poukładany świat się zawalił - i właśnie to można wykorzystać. Taki zwierzak potrzebuje dużo ciepła i miłości - w zamian jest gotów wiele zrobić.
- Nasza suka, choć była bardzo dominująca, musiała mi zaufać i się ze mną zaprzyjaźnić. Ja natomiast w różnych sytuacjach musiałem pokazać jej nie siłę, lecz przewagę psychiczną - tłumaczy Marek Russ tajemnicę swojego sukcesu.
Niektórzy szkoleniowcy uważają, że praca ze starszym psem jest znacznie ciekawsza i - mimo że szczeniaki szybciej chłoną wiedzę - łatwiejsza. Taki pies jest bardziej skoncentrowany na człowieku. Świat nie interesuje go już tak bardzo, jak szczeniaka. Nie ogląda się za każdym przelatującym ptakiem, nic nie odrywa jego uwagi.

Szkolenie jako rehabilitacja - powyżej ośmiu lat
Niestety, z wiekiem zdolność do uczenia się stopniowo maleje, słabnie pamięć. Jednak tym bardziej należy zapewniać starszemu psu spacery połączone z zabawą, nauką nowych komend, ale i przypominać to, co kiedyś umiał. Granicznym wiekiem, w którym można poddawać szkoleniu naszego podopiecznego w towarzystwie innych psów, jest zdaniem wielu specjalistów ósmy rok życia. - Między ósmym a dziesiątym rokiem szkolenie powinny odbywać tylko psy, które tego wymagają, z którymi są poważne problemy wychowawcze - uważa dr. n. wet. Krzysztof Anusz, autor książki o opiece nad starymi psami. Powyżej dziesiątego roku życia powinniśmy szkolić czworonoga wyłącznie sami, w przyjaznym i dobrze mu znanym środowisku. - Nawet jeśli pies będzie wykonywał ćwiczenia z lekką niechęcią, to w takich kameralnych warunkach jest to dla niego bezpiecznie i korzystne - mówi dr Anusz i podkreśla, że starszego psa nie należy narażać na stres, związany np. z pracą w grupie, bo może on uaktywnić wiele schorzeń.
Nawet czworonogi w zaawansowanym wieku uczą się stosunkowo dobrze, ale niestety szybciej zapominają, czego się nauczyły. Nie zawsze też potrafią późnej wykorzystać nabytą umiejętność. Czasem te braki wynikają z gorszego stanu zdrowia, słabszego słuchu czy wzroku. Niektórzy szkoleniowcy sugerują, aby czworonogom o stępionych zmysłach sygnalizować polecenia latarką.
Bez względu na efekty szkolenia osoby ćwiczące ze swoimi staruszkami zauważają widoczną poprawę ich stanu zdrowia. Naukowcy zapewniają, że procesy demencji u takich czworonogów będą przebiegały wolniej.
- Choć zawsze mówię, że nie czas uczyć wiązania sznurowadeł, gdy się dostaje dowód osobisty, to jednak można tę umiejętność opanować nawet wtedy - podsumowuje Agnieszka Boczula.

Konrad Piskała

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.7
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0