Psy.pl

reklama

Wyszukiwarka

Obaszar wyszukiwania
Zapisz się do naszego newslettera

Zapisz się do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu

Forum

Tagi

Psie Hollywood

13-02-2008

Mój Pies: 3/2008 (198)

strona: 12

Czat z Agatą Kordos i Markiem Russem z Zakładu Tresury Psów "Russ"

Na co się zwraca uwagę, szukając psów do występów w filmie czy reklamie?
Na ich chęć do współpracy z człowiekiem, odwagę, pewność siebie, zdolność do samodzielnej pracy oraz oczywiście wyszkolenie ogólne. Ważny jest również wygląd, który - podobnie jak w wypadku aktorów - często jest istotny dla reżysera.

Rasa psa ma znaczenie?
Dla nas nie ma, choć musimy pamiętać o tym, że różne rasy mają różne predyspozycje do wykonywania konkretnych zadań. Z naszego punktu widzenia liczy się to, że pracując z psami rasowymi, mamy możliwość doboru ewentualnego dublera.

Jak szukacie psów?
Mamy swoją bazę. Większość zwierzaków pochodzi z naszych kursów - już podczas tych podstawowych potrafimy wyłowić czworonogi o predyspozycjach do pracy w filmie. Część z nich zgłaszana jest do nas również indywidualnie - właściciele przysyłają nam zdjęcia swoich ulubieńców (nie tylko psów - również kotów, ptaków, gadów) i opisują ich umiejętności.

Z jakich ról swoich podopiecznych jesteście najbardziej dumni?
Cieszą nas nawet najmniejsze role wykonane dobrze. Dumni jesteśmy z ostatnich produkcji - np. w filmie „Pora umierać” pies gra jedną z głównych ról u boku Danuty Szaflarskiej. Jesteśmy również przywiązani do ról naszych zwierząt w serialach - np. kotów, które wystąpiły w „Magdzie M.”, „Codziennej 2 m. 3”.

Właściciel dostaje wynagrodzenie?
Tak.

Jaka była najtrudniejsza scena, do której przygotowaliście psa?
Trudno wybrać jedną, ponieważ bardzo często sceny, które na ekranie nie wydają się atrakcyjne, w rzeczywistości są bardzo skomplikowane, bo przeczą naturalnym odruchom zwierząt. Na przykład pies, który udawał nieżywego, musiał leżeć z zamkniętymi oczami, gdy obok ktoś przejeżdżał na motorze!

Szkolenie psa do filmu różni się od szkolenia do zawodów agility czy tańca z psem?
Często wykorzystujemy umiejętności już nabyte przez zwierzęta - np. właśnie z zakresu agility, posłuszeństwa czy innych dyscyplin. Psy pod naszą opieką uczą się też konkretnych zadań do odpowiednich scen, zgodnie ze scenariuszem. Zwierzaki, które były wcześniej szkolone, lepiej sobie radzą z przygotowaniem do występu przed kamerą.

Zdarza się, że trzeba zmienić scenariusz, bo pies nie chce wykonać jakiegoś zadania?
Nie mieliśmy takiej sytuacji, natomiast często jesteśmy zaskakiwani na planie - zdarza się, że wizja reżysera odbiega od scenariusza.

Reżyserzy albo scenarzyści konsultują się z wami, tworząc scenariusz?
Różnie bywa, ale coraz częściej starają się korzystać z naszej pomocy już na tym etapie.

Pies odczuwa tremę na planie filmowym?
To zależy od jego charakteru i stopnia socjalizacji. Dlatego staramy się wybierać takie czworonogi, które nie będą się stresować. Gdy czują się pewnie, pozwala nam to osiągać lepsze rezultaty. Zwierzaki często pracujące na planie przyzwyczajają się i bardzo to lubią.

Chcielibyście pracować w Hollywood?
Mamy bardzo dużo zajęć w Polsce, a słyszeliśmy, że i u nas ma powstać Hollywood na skalę europejską...

Praca przy takim filmie jak „101 dalmatyńczyków” to dla szkoleniowca ziszczenie marzeń czy koszmar?
Praca przy dużych produkcjach to spełnianie się w swoim zawodzie, ale jednocześnie wyzwanie. Zwierzęta zwykle grają epizody. Kiedy pojawia się propozycja głównej roli, wymaga to specjalnych przygotowań.

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.0
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0