Psy.pl

reklama

Wyszukiwarka

Obaszar wyszukiwania
Zapisz się do naszego newslettera

Zapisz się do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu

Forum

Tagi

Moja suka na spacerze na widok innego psa się kładzie. Co oznacza takie zachowanie?

Joanna Iracka

15-12-2008

Mój Pies: 1/2009 (208)

strona: 63

Moja suka na spacerze na widok innego psa się kładzie. Co oznacza takie zachowanie i jak je zmienić?

Najczęściej kładą się psy czujące się niepewnie w kontaktach z pobratymcami. Przyjmując taką pozycję, komunikują, że nie stanowią zagrożenia. Pozwala to psu ocenić zamiary adwersarza, minimalizując jednocześnie ryzyko, że sprowokuje go do agresywnej reakcji. Ten drugi z kolei sam zdecyduje, czy ma ochotę na kontakt, i jeśli będzie chciał się bawić, podejdzie i przyjmie pozę zapraszającą. To bezpieczna strategia dla psa, który nie ufa swoim możliwościom obrony. Dużo cierpliwości i pozytywnych doświadczeń powinno wystarczyć, aby suczka poczuła się pewniej, a wtedy będzie miała mniejszą potrzebę kładzenia się
na widok pobratymców.

Różne oblicza niepokoju
Kładą się najczęściej zwierzęta młode, o małym doświadczeniu społecznym, które w chwilach niepokoju mają tendencję do biernego zachowania. Psy reagujące na niepokój potrzebą działania w podobnej sytuacji zachowują się jak szczenięta: podbiegają do drugiego czworonoga i usiłują polizać mu kąciki warg, nisko machają ogonem, całe się wiją w pląsach lub od razu przewracają na grzbiet. Najgorzej jest, gdy pies niepewny siebie ma skłonność do reagowania agresją. Szybko się uczy, że jest to skuteczny sposób unikania kontaktu z innymi psami - opiekunowie rozwiązują wtedy problem za niego.

Na kłopoty - kontakty
Na problemy społeczne wszelkiej natury jedynym lekarstwem są możliwie bogate i pozytywne doświadczenia z innymi psami. A ponieważ łatwiej zapobiegać, niż leczyć (jakże prawdziwe jest to stwierdzenie w tym wypadku), trzeba się starać, aby zwierzak od szczeniaka miał jak najwięcej okazji do przebywania w towarzystwie innych, także dorosłych osobników. Wiele szczeniąt obawia się psów spotykanych na spacerach. Chowają się za nogi właściciela, kładą się, uciekają z piskiem. To normalne zachowania. Jeżeli psiaki te będą miały okazję do kontaktu z przyjaznymi i niezbyt gwałtownymi w zabawie pobratymcami, stopniowo będą zyskiwały coraz większą pewność siebie. Dlatego w miarę możliwości trzeba się umawiać na przechadzki z opiekunami dobrych, zrównoważonych partnerów do zabaw.

Uraz po ataku
Trudna bywa sytuacja zwierzaków, które w wieku kilku miesięcy zostały niespodziewanie zaatakowane przez innego psa. Jeżeli zdarzy się to osobnikowi, który w naturze ma raczej działanie niż bierność, może on zacząć szczekać na widok psów. Łatwo wtedy wpaść w błędne koło: wiedząc, że nasz podopieczny się boi (a, co gorsza, sami się boimy), unikamy spotkań z psami, a on utwierdza się w przekonaniu, że wszelkie kontakty z przedstawicielami własnego gatunku są niebezpieczne. Nie należy wtedy liczyć na to, że mu przejdzie lub że zapomni. Zachowując się agresywnie, nie dopuszcza do kontaktów z innymi osobnikami, tym samym nie ćwicząc zachowań pozwalających unikać konfliktów. Agresywne zachowanie szybko staje się odruchowe.

Rozwiąż problem w trzy miesiące
Terapia takich psów polega na umożliwieniu im pozytywnych doświadczeń. Jednak aby z osobnikiem po przejściach w ogóle można było podejść do pobratymców, często trzeba go najpierw odwrażliwić na ich widok i bliskość. Uczy się go spokojnego zachowania i powoli zmniejsza dystans do innych zwierząt. Ponieważ powtarzanie agresywnych reakcji na widok mijanych psów powoduje utrwalanie niepożądanego zachowania, trzeba tego unikać. Jeśli w ciągu dwóch, najwyżej trzech miesięcy po tym, jak nasz pies został zaatakowany, nie uda się nam samodzielnie rozwiązać problemu, należy skorzystać z fachowej pomocy.

 

Spacer nie tylko dla nieśmiałych
  • Kiedy nasz pies spotyka nieznajomego czworonoga, powinien mieć możliwie dużo swobody i jak najmniej sygnałów świadczących o tym, że jesteśmy w napięciu.
  • Smycz musi być zupełnie luźna i jak najdłuższa (przynajmniej dwa metry).
  • Aby uniknąć podgrzewania atmosfery, najlepiej nie zatrzymywać się na pogaduszki, ale iść razem na spacer dość szybkim krokiem. Wtedy psy nie skupiają się wyłącznie na sobie, ale się z sobą oswajają.

Joanna Iracka

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5.0
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 1
  • 2012-11-30 12:12:45
    White Noise

    Mała gdy nie pracowałam i mniej czasu była sama w domu chętnie witała się z każdym nawet nieznanym psem, niedawno się to trochę zmieniło tylko psy które zna zachęca do zabawy i zaczepia od razu jak je zobaczy. Naszczęście przyzwyczaiła się i teraz znowu jest radosnym aktywnym psiakiem.