Psy.pl

partnerzy serwisu

                                                      

Obaszar logowania się do serwisu
Obaszar wyszukiwania
szukanie zaawansowane

POLECAMY

Chcesz wiedzieć więcej? 

Przeczytaj artykuły, które polecamy!

CZYTAJ

Kącik adopcyjny

Behawiorysta radzi

Joanna Iracka

21-04-2009

Mój Pies: 5/2009 (212)

strona: 70

Mój pies długo chorował. Teraz jest już zdrowy, ale bardzo się zmienił – stał się złośliwy, nadwrażliwy, obrażalski – po prostu mały terrorysta... Jak z nim postępować?

Nie każdy pies, który przeszedł przewlekłą chorobę, musi mieć trudne usposobienie. Łatwo jednak zrozumieć, dlaczego może dojść do trwałej zmiany w zachowaniu zwierzaka. Przyczyn należy szukać zarówno po stronie samego czworonoga, jak i jego otoczenia.

Ukochany pan sprawia ból
Choroby wiążą się ze znacznym dyskomfortem, a często z bólem. Leczenie samo w sobie jest nieprzyjemne: pies spędza długie godziny w lecznicy weterynaryjnej, gdzie poddawany jest przykrym dla niego manipulacjom. Dotykanie, przenoszenie i przekręcanie często przysparzają mu dodatkowego bólu. Kiedy zbliża się do niego właściciel, zwierzak zaczyna się spodziewać kolejnej przykrości. Nic dziwnego, że reaguje z coraz większym rozdrażnieniem. Jeżeli dolegliwości były naprawdę bolesne, może warczeć na pochodzącego opiekuna nawet po wyleczeniu. Charakterystyczne w takich wypadkach jest to, że pies najgorzej reaguje na osobę, która miała z nim zawsze najlepszą relację. Dzieje się tak wskutek tego, że zwykle ten właśnie członek rodziny najwięcej zajmuje się chorym zwierzakiem, mimowolnie powodując jego dyskomfort. Kiedy pies skojarzy ból z określoną osobą, jej zbliżanie się wywołuje u niego poczucie zagrożenia. Ustało wprawdzie cierpienie fizyczne, ale obawa przed nim pozostała.

Ozdrowieniec w nowej roli
Chory pies jest traktowany przez domowników inaczej niż zdrowy. Wszyscy mu współczują i nie wymagają od niego wykonywania nawet prostych poleceń. Przestają przestrzegać zasad, które wcześniej były ustalone, i stawiać granice. Zwierzak uczy się, że na każdym kroku ludzie mu ustępują, a czasem nie musi już nawet liczyć się z drugim psem, bo właściciele chronią go przed konsekwencjami nieprzestrzegania psiej etykiety. Czworonóg nie zadaje sobie oczywiście pytania, dlaczego jego otoczenie zachowuje się inaczej, nie kojarzy też specjalnego traktowania z chorobą. Przecież w naturalnych warunkach osłabione zwierzę raczej traci dotychczasowe prawa i musi wszystkim ustępować. Długotrwała zmiana w traktowaniu przez opiekunów, ich natychmiastowe wycofywanie się, gdy tylko urażą pupila, zmienia mu obraz świata. Uczy nowej roli i powrót do zdrowia niczego tu nie zmienia. Zwierzak dalej stosuje metody, które były skuteczne w czasie choroby, aby osiągać to, czego chce. Nie ma w tym żadnego wyrachowania: dobre jest to, co prowadzi do celu.

Trudny start chorego szczeniaka
Chorowanie w szczenięctwie również może pozostawić trwały ślad na psim obrazie świata. Takie szczenięta, zwłaszcza jeśli ich życie jest zagrożone, budzą w nas bardzo silne instynkty opiekuńcze. Współczujemy im i chcemy im nieba przychylić. Niczego nie wymagamy, staramy się odpowiedzieć natychmiast na każdą zauważoną potrzebę zwierzaka. Szczeniak nie uczy się normalnych zachowań społecznych: ustępowania innym, czekania na zaspokojenie potrzeb, radzenia sobie z frustracją. To niedobry start, bo daje zupełnie zafałszowany obraz rzeczywistości i nie przygotowuje czworonoga do dalszego życia w grupie społecznej. Chory piesek potrzebuje swojego spokojnego i wygodnego miejsca, specjalnego pokarmu i leczenia, ale pod względem społecznym – takiego samego traktowania jak zdrowy szczeniak.

Sposoby na terrorystę
Aby niepożądane zachowania zaczęły słabnąć, trzeba pozbawić je skuteczności. Jeżeli pies boi się, gdy ktoś się do niego zbliża, trzeba go odwrażliwić na takie sytuacje. Jak to zrobić?
  • nigdy nie podchodź do pupila, aby go pogłaskać, lecz zawsze wołaj do siebie i nagradzaj, gdy przyjdzie
  • przechodząc koło leżącego zwierzaka, nie patrz na niego, ale rzuć mu smakołyk, jeśli nie zawarczy
  • zadbaj, aby czworonóg nie kładł się w przejściu, bo trudno będzie wtedy zachować potrzebny dystans

Joanna Iracka

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0.0
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0