Psy.pl

reklama

Wyszukiwarka

Obaszar wyszukiwania
Zapisz się do naszego newslettera

Zapisz się do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu

Forum

Tagi

Posłuszny tylko w domu

14-07-2009

Mój Pies: 8/2009 (215)

strona: 38

Mój pies jest posłuszny, ale tylko w domu. Na dworze głuchnie na moje komendy. Co robić?

Najwięcej czasu spędzamy z psem w domu i właśnie tam najczęściej uczymy go nowych sztuczek. A zwierzak kojarzy je z miejscem, w którym zwykle je wykonuje. Ponadto w domu zawsze są pod ręką przysmaki, które sprawiają, że szkolenie jest dla czworonoga przyjemne. On z kolei może się w pełni skupić na poleceniach, ponieważ mieszkanie, dom czy ogród zna doskonale i nic nie odwraca jego uwagi od ćwiczeń.

Zupełnie inaczej jest na spacerze: pupil nie nawykł do wykonywania poleceń w takich okolicznościach, do tego pan zapomniał zabrać smakołyki i – na dodatek – rozpaczliwie usiłuje odzyskać autorytet, gniewnie pokrzykując.

W tej sytuacji właścicielowi warto poradzić, aby:
1. Ćwiczył z psem o różnym czasie i w różnych miejscach, tak by ten nie kojarzył określonych czynności z porą dnia i miejscem, lecz koncentrował się na treści polecenia.
2. Zawsze zabierał z sobą smakołyki, przy czym te używane w nowych sytuacjach powinny być smaczniejsze od stosowanych na co dzień.
3. W razie utraty kontroli nad zachowaniem psa nie podnosił głosu, lecz miłym tonem i zachęcającą postawą ciała (przykucnięcie) spróbował zwrócić na siebie jego uwagę.

Może się też zdarzyć odwrotna sytuacja: pies posłuszny na spacerze staje się nieznośny w domu. Niektórzy właściciele podczas spacerów stale kontrolują zachowanie pupila, a czas spędzany w mieszkaniu traktują jako wolny i pies ma wtedy całkowitą swobodę. Szybko przyzwyczaja się do innych reguł określających jego zachowanie podczas spaceru i w domu.

Aby temu zaradzić, właściciel musi ćwiczyć z psem także w mieszkaniu: nie tylko siad, zostań, ale nawet chodzenie przy nodze na luźnej smyczy. Właśnie to ćwiczenie służy zatarciu skojarzeń: spacer – posłuszeństwo, dom – pełna swoboda. A zatem bierzemy smycz i spacerujemy – raz w parku czy lesie, a innym razem w salonie, kuchni i przedpokoju. To naprawdę działa!
 

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.5
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 1
  • 2010-09-11 11:26:59
    ~celek

    Dla mojego setera spacer jest najważniejszy ,nie wzruszają go wtedy smakołyki.jak przybiegnie to wypluwa smakołyki i biegnie dalej