Dlaczego psy zjadają dziwne przedmioty?
Marcin Wierzba, zoopsycholog i szkoleniowiec
14-07-2009
Mój Pies: 8/2009 (215)
strona: 66
Dlaczego psy zjadają dziwne przedmioty?
Po pierwsze, to odruch z czasów, gdy żyły dziko i musiały walczyć o pożywienie. Jeśli uznały coś za jadalne, połykały to natychmiast, żeby nikt nie odebrał im łupu. Niestety, definicja „czegoś do zjedzenia” się poszerzyła i obejmuje nie tylko rzeczy jadalne (np. padlinę), ale i przedmioty, które rzucamy psom: piłki, zabawki plastikowe itp.
Po drugie, to problem psów młodych i adoptowanych. Nowi właściciele postanawiają im zrekompensować traumatyczne przeżycia i przebywają z nimi non stop. To buduje relacje, ale równocześnie sprawia, że więź jest zbyt mocna. Dopóki nic się nie zmienia w życiu właściciela, wszystko jest w porządku. Ale jeśli np. zacznie pracować i opuszczać psa na kilka godzin, ten nie rozumie, co się stało. Żeby się uspokoić, gryzie coś i... połyka.
Po trzecie, taki kłopot mają psy nadwrażliwe i nadaktywne, które nie potrafią się zatrzymać w czymkolwiek, co robią. Gryzą wszystko, co im do pyska wpadnie, i – co gorsza – połykają to. Mamy w tym przypadku do czynienia z zaburzeniami psychicznymi, które wymagają terapii pod okiem specjalisty.
Jak tego oduczyć?
Absolutnie nie wolno psa karcić za to, że zjadł coś, czego zjeść nie powinien – bo nadal będzie to robił, tylko znacznie szybciej niż do tej pory. Na dodatek zacznie z zakazanym przedmiotem uciekać. Co więc robić?
Najpierw trzeba znaleźć coś bardziej atrakcyjnego od przedmiotów, które pies próbuje połknąć – coś do jedzenia, inną zabawkę, nawet kawałek liny posmarowanej pasztetem – co pobudzi u psa przynajmniej dwa zmysły, np. węch i wzrok.
W domu
Ćwiczymy najpierw w domu.Jeśli pies sięga po coś, czego nie powinien dotykać, mówimy „nie” i podsuwamy mu pod nos motywator (jedzenie, zabawkę – czyli zawsze postępujemy pozytywnie). Następnie celowo go prowokujemy. Trzymamy w ręce jakiś przedmiot, który upuszczamy, a w drugiej mamy motywator. Kiedy pies przestaje zwracać uwagę na to, co spadło, a skupia się na tym, co mamy w ręku, dostaje nagrodę. Uczymy go tym samym, że zbieranie rzeczy z ziemi bez komendy jest nieopłacalne.
Na spacerze
Potem przenosimy trening na zewnątrz. Najlepiej trzymać psa na lince treningowej o długości przynajmniej 10 m. Chodzi o to, by uniemożliwić mu zbieranie rzeczy leżących dalej od nas.
Jeśli widzimy, że coś zwęszył i próbuje to znaleźć, wołamy go. Gdy to nie działa, przydeptujemy linę.
Jeżeli pies przyjdzie do nas, to dajemy mu nagrodę, jeśli nie – przyciągamy go do siebie i też dajemy nagrodę: najbardziej atrakcyjną wtedy, gdy zareagował na komendę; mniej atrakcyjną, gdy przyszedł po nadepnięciu na linkę, a zwykłą słowną pochwałę, gdy został przyciągnięty.
Metody pomocnicze
Można też zastosować spray, który zniechęci psa do obgryzania czegoś, czego gryźć nie powinien. Inny sposób to zastawianie pułapek, np. przedmioty nasmarowane czymś nieprzyjemnym w smaku. Ma to tę dobrą stronę, że pies nie kojarzy kary z przewodnikiem, więc nie będzie czegoś robił nie tylko przy nim, ale również wtedy, gdy jest sam.
Zdecydowałem się psa zoperować. Otworzyłem jamę brzuszną i znalazłem tam... cały skarbiec. Zdenerwowany powiedziałem do właściciela: „Trzeba było mówić, że uprawia pan kontrabandę za pomocą psa!”. I wyliczyłem, co znalazłem w środku: cztery pierścionki, kilka obrączek, kolczyki… Na co mężczyzna odwrócił się do żony i powiedział: „No, wszystko wyciągnął”.


