Psy.pl

partnerzy serwisu

                                                      

Obaszar logowania się do serwisu
Obaszar wyszukiwania
szukanie zaawansowane

POLECAMY

Chcesz wiedzieć więcej? 

Przeczytaj artykuły, które polecamy!

CZYTAJ

Kącik adopcyjny

Oskarżony: testosteron

Rozmawiał Maciej Sas

14-07-2009

Mój Pies: 8/2009 (215)

strona: 70

O męskie problemy naszych psów pytamy dr. n. wet. Wojciecha Niżańskiego

Na czym polega kastracja hormonalna?
Istnieje preparat hormonalny w postaci implantu wszczepianego pod skórę – suprelorin. Naśladuje on działanie hormonu podwzgórza, blokując uwalnianie testosteronu, co powoduje redukcję zachowań płciowych. Po kilku miesiącach, jeśli nie wszczepimy kolejnego implantu, te zachowania wracają.

Podobno w pierwszych dniach działania suprelorinu poziom testosteronu rośnie i pies staje się bardziej agresywny.
Rzeczywiście, teoretycznie tak się może zdarzyć, ale to przejściowe. Za pomocą tego środka staramy się właśnie ograniczyć agresję.

Czy po tym preparacie pies przytyje?
Obniżenie poziomu testosteronu spowalnia przemianę materii, czasem więc pies może przybrać na wadze. Wystarczy wtedy zmniejszyć ilość jedzenia i zmusić go do większej aktywności.

Jak działa inny preparat hormonalny – ypozane?
To antyhormon, który również blokuje działanie testosteronu. Stosuje się go w wypadku łagodnego przerostu prostaty – zamiast kastracji.

Co powoduje choroby prostaty?
Psy mają podobny problem z prostatą jak mężczyźni. Za sprawą testosteronu rośnie ona prawie przez całe życie i w pewnym momencie osiąga takie rozmiary, że zaczyna przeszkadzać. Pies nie może oddać moczu czy kału. Mamy wtedy alternatywę: usunięcie jąder albo podanie ypozane.

Kastracja zwiększa ryzyko nowotworu prostaty czy mięsaka kości...
Kastracja ma przede wszystkim ogromny plus polegający na zniwelowaniu działania testosteronu na prostatę. Tym samym ogranicza ryzyko rozwinięcia się chorób prostaty. A jej łagodny rozrost dotyczy praktycznie każdego psa. Natomiast gdy się go wykastruje, to ryzyko rozwinięcia się poważnego rozrostu prostaty jest niewielkie.
W Europie Zachodniej, np. we Francji i Niemczech, większość psów nieprzeznaczonych do rozrodu jest kastrowana. Zabieg ten przeprowadza się też u psów hodowlanych po ukończeniu określonego wieku (suki – 8 lat, samce – 10). Wszystko po to, by ograniczyć ryzyko groźnych chorób. W wypadku samców chodzi głównie o nowotwory narządów płciowych: jąder, najądrzy i prącia. Inną niebezpieczną chorobą jest zakaźny guz weneryczny, który rozwija się szczególnie dobrze w naszej strefie klimatycznej. Choroba nie rozprzestrzenia się za sprawą bakterii czy wirusów, ale komórki guza zasiedlają narządy płciowe. Ten kalafiorowaty guz bardzo trudno się leczy – trzeba podawać cytostatyki albo wykonać zabieg chirurgiczny.

W jakim wieku kastrować psa?
Do tej pory były dwie szkoły: według pierwszej w 5-6 miesiącu życia, według drugiej po ukończeniu roku. Okazało się jednak, że lepiej to robić wcześniej ze względu na ryzyko nowotworów.
Obecnie Amerykanie wymyślili, że należałoby taki zabieg wykonywać w wieku 16 tygodni (tzw. kastracja pediatryczna). Impulsem było to, że osoby, które adoptowały psy, choć podpisywały zobowiązanie, że wykastrują zwierzaka, nie wywiązywały się z tego. Uznano więc, że warto to zrobić przed oddaniem go do nowego domu. Od kilku lat przeprowadza się tam tysiące takich zabiegów. I choć po wczesnej kastracji częściej zdarzają się nowotwory kości, a młodym psom rosną dłuższe nogi, ryzyko innych nowotworów i nietrzymania moczu jest o wiele mniejsze.

W jakim celu określa się poziom hormonów płciowych?
Najczęściej bada się stężenie testosteronu. Po pierwsze, by sprawdzić, czy jądra funkcjonują prawidłowo. Po drugie, gdy nie widać jąder i worka mosznowego (w wypadku kastrata poziom tego hormonu będzie bardzo niski, a w wypadku wnętra – bardzo wysoki). Czasem robi się to także w przypadku niepłodności, ale wtedy ważniejsze jest badanie jakości nasienia.
Natomiast kwestionowane jest badanie testosteronu w związku z zachowaniami agresywnymi, bo zależą one nie tylko od bezwzględnego stężenia hormonu we krwi, ale też od poziomu receptorów odpowiadających za działanie tych hormonów.

W jakim wieku powinny zejść jądra?
Już w chwili narodzin mogą się one znajdować w worku mosznowym, mogą też się tam pojawić do drugiego tygodnia życia – ale jest wiele psów, u których następuje to w wieku ośmiu tygodni, a nawet sześciu miesięcy.
U niektórych ras szybko rosnących, takich jak labradory czy goldeny, jądra do 4-6 miesięcy obniżają się i podwyższają na zmianę. Dzieje się tak, gdyż są zawieszone na jądrowodzie, który sukcesywnie się wydłuża, ale czasem nie nadąża za ciałem.

Czas schodzenia jąder zależy zatem od rasy?
W większym stopniu niż od rasy uzależnione jest to od konkretnego psa. Niektóre mają tendencję do wczesnego albo późnego schodzenia jąder, co ma podłoże genetyczne.

Co jest przyczyną wnętrostwa?
Za jego źródło uważa się autosomalny gen recesywny. Żeby pies był wnętrem, nosicielami tego genu muszą być i ojciec, i matka. Nie sposób go wyplenić, bo jest trudno wykrywalny. Dlatego takie samce wyklucza się z rozrodu. Pojawia się jednak pytanie, jakiego psa uznać za nosiciela złego genu. Tego, u którego jądra zeszły w wieku ośmiu tygodni, czy sześciu miesięcy, czy tylko tego, u którego nie nastąpiło to w ogóle? Amerykańskie podręczniki dla studentów weterynarii zalecają, by za wnętra uznawać samca, u którego jądra nie zeszły w wieku ośmiu tygodni. Ale wielu hodowców i tak czeka do szóstego miesiąca.

Kiedy kastrować takiego psa?
Nie można z tym czekać dłużej niż do trzeciego roku życia. Zabieg trzeba przeprowadzić koniecznie, bo w jądrach, które zostały w jamie brzusznej, często rozwija się nowotwór, i to zwykle złośliwy. Im zabieg ten zrobi się wcześniej (1--1,5 roku), tym jest on technicznie łatwiejszy.

Jakie są objawy guzów nowotworowych w jądrach?
Jeśli jądra zstąpiły, to każde powiększenie worka mosznowego, nieregularny kształt, bolesne oddawanie moczu czy kłopoty z wypróżnianiem się mogą sugerować, że rozwija się nowotwór. Jego następstwem jest utrata płodności. Pojawiają się zachowania agresywne albo wprost przeciwnie – pies zaczyna się zachowywać łagodnie. Zależy to od tego, czy dojdzie do nadprodukcji hormonów męskich, czy żeńskich. Pojawiają się wyłysienia w okolicach ogona, a skóra ciemnieje. Może dojść do osłabienia odporności, obniżenia liczby krwinek (czerwonych i białych). Natomiast gdy takie zmiany pojawiają się u wnętrów, na jakiekolwiek działanie jest często za późno.

Psy cierpią na choroby weneryczne?
Tak. Oprócz wspomnianego zakaźnego guza wenerycznego często dochodzi do zakażeń niespecyficznych, a więc to, co nie szkodzi jednemu psu, może zaszkodzić drugiemu. Na przykład bakterie bytujące na narządach rozrodczych samca podczas krycia powodują zakażenie suczki i w efekcie rozwija się u niej zapalenie macicy. Wszelkie wypływy z cewki moczowej, worka napletkowego, problemy z oddawaniem moczu albo krwiomocz wymagają konsultacji z lekarzem weterynarii, bo to znak, że dzieje się coś złego.

Czy są psie afrodyzjaki?
Najlepszym afrodyzjakiem dla psa jest zapach suki. Z preparatów medycznych stosuje się środki hormonalne zawierające testosteron, a niektórzy nawet podają viagrę. Sam nigdy tego nie polecam, bo może to zaburzyć gospodarkę hormonalną. I hodowcy, i lekarze weterynarii są przekonani, że od afrodyzjaków tysiąc razy lepsza jest inseminacja (przeciwwskazaniem są wady anatomiczne).
Niechęć do krycia suk wynika czasami z przerasowienia i z tego, że u psów hodowlanych nie ma naturalnej selekcji. Takie kłopoty prawie się nie zdarzają mieszańcom, bo u nich o wszystkim decyduje właśnie selekcja. Przeżywają te, które potrafią się rozmnażać, najzdrowsze. Natomiast psy rasowe rozmnaża człowiek, nie biorąc pod uwagę ich możliwości rozrodczych, tylko wygląd i ewentualnie zachowanie. Przy tym ograniczając zachowania agresywne, eliminuje z hodowli osobniki
z dużą ilością testosteronu. Dlatego tak często zdarzają się psy niechętnie kryjące suki i nieumiejące tego robić.
Kolejna przyczyna wiąże się z tym, że psy są często słabo zsocjalizowane, nie znają innych osobników, wykazują więc zaburzenia odruchów płciowych. Przeprowadzono badania, w których jedne samce z danego miotu wychowywano w towarzystwie innych psów, a pozostałe tylko z ludźmi. Te ostatnie miały później problemy z kryciem. Jeśli więc chcemy, by nasz pies był używany do rozrodu, powinien być właściwie socjalizowany.

dr n. wet. Wojciech Niżański jest pracownikiem Katedry i Kliniki Rozrodu, Chorób Przeżuwaczy oraz Ochrony Zdrowia Zwierząt Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu

Rozmawiał Maciej Sas

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5.0
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0