Epitafium dla Najlepszego Psa na Świecie
Marek Majewski
15-04-2005
Mój Pies: 3/2003 (138)
strona: 21
Moja Mara się w psiego zmieniła anioła.
Choć właściwie za życia także była taka.
Tyle dała swych czarów wszystkim dookoła,
że zbrakło jej dla siebie by pokonać raka.
Dziś jest nas czworo. Dwoje gdy z domu wychodzę,
a ona, tak jak zawsze, jest przy mojej nodze,
i dwoje w lepszym świecie, na łąkach niebieskich,
gdzie też swych wiernych ludzi mają zmarłe pieski.
Bo żaden pies na świecie nie odchodzi całkiem.
Gdy z człowiekiem wymienią się duszy kawałkiem,
to jej przybywa... Z duszą jak ze szczęściem jest:
więcej duszy ma człowiek i więcej ma pies.
-
~JotKot
2012-04-19 08:01:22
Szczera prawda, ja też wierzę, że moja Bubcia chodzi ze mną i obecnymi psami na spacery, że pcha się do łóżka, bo uwielbiała spać blisko mnie, ciągle jest w moich myślach więc nie mogła odejść daleko...
-
bardzo wzruszający i piękny.
-
Piękne słowa.Mój Tofiś odszedł 18/12/ 11,lecz jego duszyczka jest i będzie na zawsze ze mną.Był cudownym,mądrym i grzecznym pieskiem i takim zostanie na zawsze. Biegajcie sobie ANIOŁKI i bądzcie szczęśliwe.
-
piękne,łzy cisną się do oczu..
-
Piękne, piękne, mądre słowa płynące z głębi kochającego serca Pozwoliłam sobie zapożyczyć fragment, co prawda z myślą o innym zwierzątku, ale uczucia te same


