Psy.pl

reklama

Wyszukiwarka

Obaszar wyszukiwania
Zapisz się do naszego newslettera

Zapisz się do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu

Forum

Tagi

Sposoby na szczekającego psa

Jacek Gałuszka

15-12-2009

Mój Pies: 1/2010 (220)

strona: 38

Mój pies na spacerze co chwila szczeka: na inne psy, na przechodniów, na samochody... jak go tego oduczyć?

Niestety, często winę za złe samopoczucie psa ponoszą jego właściciele. Dzieje się tak wtedy, gdy zwierzak nie może realizować swoich naturalnych potrzeb, zbyt długo przebywa sam w zamknięciu, nie ma odpowiedniej dawki ruchu i ciekawych zajęć. W takim psie narasta frustracja i złość, czasami przejawiająca się nadmiernym szczekaniem i agresywnością
– zwłaszcza podczas spacerów na smyczy. A właściciele często nerwowo reagują w momencie, gdy pies szczeka, nie zważając na cały kontekst jego życia i na okoliczności, które wytworzyły w umyśle psa negatywne i agresywne nastawienie do świata.

Może mu czegoś brak
Jeśli więc masz problem z psem szczekającym nerwowo na spacerach i usiłującym rzucać się na przechodniów, inne psy i rowerzystów, zacznij od odpowiedzi na kilka pytań:

  • Ile czasu pies przebywa sam w domu?
  • Jak często i w jaki sposób się z nim bawisz?
  • Ile czasu poświęcasz na szkolenie, wspólne tropienie,bieganie, spacery?
  • Jakie doświadczenia ma pies z ludźmi i pobratymcami?
  • Czy ma z nimi dużo dobrych kontaktów?
  • W jaki sposób zaspokajasz potrzeby swojego pupila wynikające z jego przynależności do określonej rasy lub typu?

Być może zaspokajając podstawowe potrzeby psa, rozwiążesz również problem związany z nadmierną reaktywnością. A jeśli nawet on nie zniknie, łatwiej będzie z nim sobie poradzić.

Może się czegoś boi
Jeśli zwierzak ma wystarczająco dużo ruchu, zabawy z przewodnikiem, kontaktów towarzyskich z innymi psami i ludźmi, a mimo to szczeka agresywnie na smyczy, to znak, że prawdopodobnie odbiera obecność innych ludzi (a także psów, rowerów itd.) jako zagrożenie. Ponieważ jest na smyczy, nie może uciec, więc stara się je oddalić, szczekając. W takiej chwili najgorsze, co można zrobić, to krzyczeć na psa, szarpać go lub bić, dodając do jego strachu jeszcze większe przerażenie i ból. Można to porównać do próby gaszenia pożaru benzyną.

Sposób „na pasztetówę”
Gdy pies czuje się zagrożony,  najlepiej sprawdza się praca nad zmianą emocji, które wtedy przeżywa. Najprościej można to zrobić, używając jednego z najsilniejszych argumentów – czyli jedzenia. Na szczęście jesteśmy wyżsi od psów, dlatego wcześniej niż one możemy dostrzec coś, co może je zaniepokoić. Zanim pies zauważy „straszaka”, wyjmujemy z kieszeni pasztetówę i podajemy mu po odrobinie do lizania. Pies widzi innego psa lub inne „zagrożenie”, ale nie ma czasu na wrzaski, bo jest zajęty jedzeniem pyszności. Gdy tylko spokojnie miniemy niebezpieczny obiekt, chowamy pasztetówkę do kieszeni i idziemy dalej. Jeśli wykonamy to ćwiczenie kilka – kilkanaście razy, zwierzak zacznie kojarzyć zbliżające się obiekty z przyjemnością – w miejsce strachu pojawi się pozytywna emocja. Stąd już tylko krok do tego, aby na widok innego człowieka lub psa odwracał się automatycznie w stronę przewodnika z pytaniem w oczach: „gdzie pasztetówa?”.

Klik na straszaka
Niektóre psy przeżywają jednak tak duży stres, że odmawiają przyjmowania nawet najlepszych smakołyków. Wtedy trzeba zaplanować trening nieco inaczej. Przyda się nam tu kliker, który jest bardzo precyzyjnym narzędziem szkoleniowym. Najważniejsza zasada przy jego stosowaniu brzmi: „Nie ma klikania bez nagradzania”. Zawsze, gdy pies usłyszy „klik”, musi otrzymać nagrodę. Najpierw trzeba go jednak nauczyć, co znaczy ten dźwięk. Najprościej wymawiać jego imię, a gdy na nas spojrzy, kliknąć i dać smakołyk. Wystarczy powtórzyć to ćwiczenie kilka razy, aby pies zaczął kojarzyć dźwięk klikera z nagrodą. Wtedy możemy przystąpić do pracy ze „strasznymi obiektami”.
Zaczynamy w wystarczająco dużej odległości, aby pies widział obiekt, ale się nim nie ekscytował. Gdy tylko spojrzy w stronę „stracha”, mówimy „patrz” i klikamy. Zwierzak automatycznie odwraca się do nas po nagrodę. Stopniowo uczy się, że polecenie „patrz” jest jej zapowiedzią.
Czasami nie jesteśmy w stanie zaplanować każdego spaceru tak, aby uniknąć potencjalnych „straszaków”. Wtedy przyda się wcześniej przećwiczona reakcja psa na jego imię. Gdy widzimy, że zaczyna się niepokoić, wołamy go, naciskamy kliker, gdy tylko na nas spojrzy, i wydajemy jeden smakołyk za drugim – aż miniemy psa, człowieka lub rowerzystę.

www.wesolalapka.pl

Jacek Gałuszka

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.5
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 7
  • 2013-05-26 19:50:34
    ~wiktoria.iki@interia.pl

    Ja proszę o poradę.. Mój pies staje się agresywny do mężczyzn, dzieci. Wygląda to tak: Wychodzę z sunią rasy kundelek na spacery 3x dziennie po 30 min. zabieramy piłeczkę tenisową, ma nałożony skórzany malutki kaganiec bo zjada wszystko i dla bezpieczeństwa innych.Gdy jest zajęta zabawą piłką to ok.ale wystarczy ze ktoś pojawi się na horyzoncie ona biegnie nie reagując na żadne wołanie, komendy nic..i szczeka jak by była w jakimś amoku nic do niej nie dociera, przysmaki nic nie dają kliker (moze to cos da ale jakos wątpię). Gdy uda mi się ją złapać nie krzyczę mówię spokojnym tonem nie wolno. Raz się mi dostało już od Straży Miejskiej ma już kaganiec ale ludzie różnie reagują,co robić? Sunia jest młoda ma 1rok 6 miesięcy Proszę o pomoc.

  • 2011-12-30 21:14:38
    ~wero2

    mój pies oduczył się szczekania ale przedtem szczekał bez powodu

  • 2011-05-18 19:48:05
    jula36

    Mój Ferb strasznie nie lubi listonoszy i innych psów:(

  • 2010-07-18 22:56:08
    Paulina4441

    Moja jamniczka też lubi sobie poszczekać... :/

  • 2010-04-14 11:48:51
    ~Ziumm

    Z moją suczką to się nie da znieść. Ciągle szczeka na wszystkie osoby co do mnie przychodzą. Nie wiem jak temu zaradzić...

12