Psy.pl

reklama

Wyszukiwarka

Obaszar wyszukiwania
Zapisz się do naszego newslettera

Zapisz się do serwisu

Obaszar logowania się do serwisu

Forum

Tagi

Wspólny spacer

Joanna Iracka

19-01-2010

Mój Pies: 2/2010 (221)

strona: 69

Zamierzam wziąć drugiego psa. Jak może to wpłynąć na zachowanie pierwszego na wspólnych spacerach?

Dwa psy na spacerze to już sfora: gdy jeden postanowi przepędzić obcego psa, drugi często się dołącza. Bywa, że ten mniej pewny siebie alarmuje, a ten odważniejszy atakuje. Ten pierwszy, gdyby był sam, może by oszczekał „wroga” (a może nie), ale nie zdecydowałby się na walkę. Ten drugi nie miałby powodu do napadania na obcego zwierzaka, minąłby go obojętnie lub spokojnie obwąchał. Gdy są razem, awantura gotowa. Atak kilku psów na jednego zawsze jest niebezpieczny, bo pobudzenie jednego osobnika udziela się innym członkom grupy. Im bardziej są pobudzone, tym mniejsza szansa na to, że dojdzie do subtelnej komunikacji z przeciwnikiem. Im silniejsze emocje, tym mniej istotna jest samodzielna ocena sytuacji przez każdego uczestnika awantury.
Jednak nie zawsze psy na ślepo włączają się do ataków kompanów. Te szczególnie zrównoważone, nieimpulsywne i dość pewne siebie mogą zignorować wariactwa kolegi, choć jeżeli znajdzie się on w prawdziwych kłopotach, prawdopodobnie zainterweniują. W niektórych parach może być tak, że jeden pies rzuca wyzwanie każdemu mijanemu samcowi, podczas gdy drugi pozostaje obojętny lub przyjmuje pozę zaproszenia do zabawy. Szczególny przypadek stanowi para pies i suka: niektóre samce zachowują się zaborczo
i wtrącają się w interakcje „ich” samicy z innymi osobnikami. Również towarzystwo szczeniaka wpływa na większą agresywność niektórych dorosłych psów starających się kontrolować kontakty społeczne malucha.
Do pobudzenia związanego z zachowaniami łowieckimi również o wiele łatwiej dochodzi w grupie. W atakach na ludzi, które zakończyły się śmiercią, najczęściej brało udział kilka psów. Z drugiej strony psy nie tworzą tak zwartych, współpracujących
z sobą grup jak wilcze watahy. Nawet wśród psów zdziczałych, żyjących w dość stabilnych „stadach” rzadko obserwowano współpracę przy zdobywaniu pożywienia czy odchowywaniu młodych. Dlatego największy wpływ na zachowania danej pary czy grupy psów mają temperamenty poszczególnych zwierząt i ich wzajemne relacje.
Gdy jeden pies zacznie gonić zająca, drugi prawdopodobnie pobiegnie za nim. Natomiast gdy pierwszy będzie gonił samochód, drugi może to zignorować, bo sam ocenia sytuację: zając jest według niego wart gonitwy, natomiast samochód nie.
Tak więc, choć psy żyjące razem wpływają na siebie i pewne zachowania w grupie szczególnie łatwo dochodzą do głosu, to nie powinniśmy uważać ich za barany, które bez namysłu pójdą jeden za drugim. Najczęściej jeśli idą za innymi, to dlatego, że jest im „po drodze”.
 

Joanna Iracka

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.7
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0