Psy.pl

reklama

Obaszar logowania się do serwisu
Obaszar wyszukiwania
szukanie zaawansowane
Zapisz się do naszego newslettera

Forum

Szczekające kameleony

Katarzyna Domagała-Pereira

16-03-2010

Mój Pies: 4/2010 (223)

strona: 60

Wzorce niektórych ras, choćby shih tzu, dopuszczają dowolne umaszczenie. Pozazdrościli tego niektórzy hodowcy bolończyków i mamy efekty

Gabriele Bussmann z Dorsten w Nadrenii Północnej-Westfalii (Niemcy), hodowczyni kolorowych bolończyków, twierdzi, że największą niewiadomą dla hodowców tej rasy jest właśnie jej umaszczenie. Suczka Galina przyszła na świat czarna, ale już kilka miesięcy później jej sierść przybrała brązowy odcień. Jeszcze bardziej zaskoczyła ją Franzi, która urodziła się również czarna, później zszarzała, a po kilku latach wróciła do czarnej szaty. Kiedy Gabriele Bussmann doszła do wniosku, że widocznie zmiana barwy sierści będzie regułą w hodowli kolorowych bolończyków, szczeniaki z kolejnego miotu zachowały pierwotne umaszczenie. Zwykle jednak tak się nie dzieje. – Do pierwszego przebarwienia dochodzi kilka miesięcy po urodzeniu, a po dwóch, trzech latach psy ponownie zmieniają kolor – tłumaczy Bussmann, która specjalizuje się w hodowli ciemnych odmian bolończyków.

Kremowe najpopularniejsze
Zgodnie z wzorcem bolończyka zatwierdzonym przez Międzynarodową Federację Kynologiczną (FCI) ten wywodzący się z Włoch psiak musi być biały. Ale kolorowe odmiany tej rasy pojawiły się już w latach 50. XX w. w sowieckiej Rosji. Uznaje je Rosyjska Organizacja Kynologiczna RKF, która w 1997 r. opracowała standard obowiązujący w ich hodowli. Głosi on, że kolorowy bolończyk może mieć czarne, brązowe, rude lub żółtawe umaszczenie. „Niewielkie białe plamy na klatce piersiowej lub łapach są niepożądane, ale akceptowalne” – czytamy na stronie rosyjskiego Klubu Miłośników Kolorowych Bolończyków. – Najważniejsze, aby biały kolor nie zajmował więcej niż 20 proc. powierzchni – podkreśla Frank Hausdorf z Pierwszego Klubu Miłośników Kolorowych Bolończyków w Sebnitz. Jego zdaniem rozpowszechnione są już bolończyki kremowe, ciemniejsze odmiany występują rzadziej. Za kolorowego szczeniaka trzeba zapłacić w Niemczech od 700 do 1000 euro (białego można kupić nawet za 500 euro).

Mniejsze od białych
W odróżnieniu od białych bolończyków ich kolorowe odmiany są o kilka centymetrów niższe. Osiągają zwykle 20-24 cm (białe: 25-30 cm) wysokości w kłębie i ważą około 3,5 kg. Mają gęste, kędzierzawe owłosienie i nie linieją. Gabriele Bussmann podkreśla jeszcze inne cechy hodowanej przez nią rasy. – Są wytrzymałe i łatwe w pielęgnacji – zapewnia. – Doskonale nadają się do towarzystwa, nie potrzebują dużego wybiegu i nie przejawiają agresji.

Zagrożone jaskrą?
Hodowczyni przyznaje, że u jednej z jej suczek wykryto jaskrę. – Sprawa nie jest nagłaśniana, ale przypuszczam, że ta choroba pojawiła się także w innych hodowlach i może być genetycznym problemem kolorowych bolończyków – wyraża obawę.
Niemiecki Związek Kynologiczny (VDH) jeszcze nie uznaje kolorowych bolończyków, choć cieszą się one coraz większą popularnością. Portal internetowy dla wielbicieli tej rasy sweet-bolonka.de zawiera wykaz ok. 60 niemieckich hodowców. Być może VDH już niebawem stanie przed dylematem, czy ulec nowej modzie. Niemiecka odmiana kolorowego bolończyka staje się bowiem coraz powszechniejsza u naszych zachodnich sąsiadów. Tamtejsze psiaki są jeszcze mniejsze – mają zaledwie 18-20 cm w kłębie i ważą do 2,5 kg.

 

Katarzyna Domagała-Pereira

Oceń artykuł

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.6
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0