Psy.pl

partnerzy serwisu

                                                      

Obaszar logowania się do serwisu
Obaszar wyszukiwania
szukanie zaawansowane

Profil użytkownika: Gabi1996

Ostatnio dodane psy

Minnie (nierasowy)
Misha (nierasowy)

Ostatnio dodane zdjęcia do galerii

POLECAMY

Chcesz wiedzieć więcej? 

Przeczytaj artykuły, które polecamy!

CZYTAJ

Kącik adopcyjny

Blogi

Blog użytkownika Gabi1996

Historia Minnie :)

Właściciel: Gabi1996

nierasowy

01-09-2010

I znów czas na kolejną psią historię. Wszystko zaczęło się dnia zakończenia roku szkolnego kiedy to poszłam pokazać szczeniaki (urodziła je suczka sąsiadki;warunki ich życia??-bez komentarza..) mojej przyjaciółce. Dwa psiaki wyszły i bardzo się do nas cieszyły. Ale trzecie zwierzątko to był obraz nędzy i rozpaczy. Zmroziło mnie. Malutka leżała na boku ciężko oddychała nie ruszała się. Ich matka wpatrywała się we mnie oczami pełnymi nadziei i pragnącymi pomocy. Łzy popłynęły mi po policzkach kiedy wyszła z budy i próbowała podnieść suczkę trącając nosem. Nie wytrzymałam.Z wściekłością i determinacją wpadłam do właścicielki otrzymując wysoce mało satysfakcjonującą odpowiedz:samo się wyleczy. Nie czekałam na jej tak lub nie i mimo ze było to może niezbyt zgodne z prawem pobiegłam do domu po transporter i w błyskawicznym tempie psiaka zarekwirowałam. Wpadłam do domu powiedziałam pokrótce o co chodzi wsadziłam małą do samochodu i razem z mamą dobiłyśmy do weterynarza. Chwała Bogu że p.Jacek okazał się wyrozumiałym człowiekiem i podjął się jej leczenia nie biorąc opłat. Wyszło na to że jej apatia i nieruchliwość były wynikiem tragicznie złego żywienia. Była niedożywiona odwodniona odwapniona i gdybym jej stamtąd nie wzięła wykończyłaby się w ciągu doby. Pochwaliłam sama siebie. Oprócz leków na wzmocnienie i kroplówki otrzymała także środek na odrobaczenie. I tu się dopiero zaczęło.Na drugi dzień widać było że jej stan się poprawa. Zaczęła jeść swojego royala juniorka i przede wszystkim zaczęła się poruszać. Niezbyt stabilnie ale jednak. Nadszedł trzeci dzień. Przyjechali dziadkowie. Zachwycali się wówczas jeszcze 6tyg. maleństwem. Nazwaliśmy ją Minnie. Wszystko wydawałoby się że się ułoży. Błąd. Wieczorem sunia nagle dostała ataku. Nie byle jakiego. Załatwiała się pod siebie ,toczyła pianę i traciła przytomność. Zanim dojechaliśmy do jakiegoś 24h weterynarza wystąpiły jeszcze 3 ataki. Przyjechaliśmy do vetki na modlińskiej. Diagnoza? przerażające ilości wszelkiej maści pokroju i rodzaju robaków podczas zdychania wydzieliły substancję na która raz że zareagował układ nerwowy drgawkami a dwa że mała okazała się na nią uczulona. Nie chciałyśmy ryzykować. Zostawiłyśmy ją na noc w lecznicy.I dobrze. Kiedy przyjechałyśmy nad ranem otrzymałyśmy informacje że Minnie wymiotowała i załatwiała się robakami. Dostała leki kroplówkę. I tak zaczęły się nasze ciągłe jazdy do weterynarza. Robaki wychodziły z niej 2tyg. Film ,,Obcy" to przy tym kreskówka dla dzieci. Ale udało się. Wywalczyłyśmy jej życie. Dziś ma już się dobrze. Jest przez nas już regularnie szczepiona dostaje najlepszą karmę. Bardzo urosła od tamtego czasu. Teraz ma już 3mies. Bawi się zjada meble śpi z nami w łóżku(oj tak może i przegięcie xD) ale przede wszystkim bardzo ją kochamy. Misha Toś i Mania bardzo ją lubią. A zresztą myślę że jeśli ktoś ma ochotę i warunki to powinien pomagać jak może. To bardzo satysfakcjonujące zajęcie. I wiecie co? dobrze się z tym wszystkim czujemy. Uwielbiam wspólne spacery do lasu a z 4 psami to nie lada zabawa albo wieczory gdy włączam piratów biorę psiaki na kanapę wspólnie oglądając(śmieję się kiedy wpatrują się z zaciekawieniem w ekran ,pomrukują ,czasem wyrwie im się jakiś szczek!). Nareszcie czuje że żyje! oby moje szczęście pozostało jak najdłużej. Dziękuje wam i pozdrawiam was i wasze cudowne pieski :)  

Rekomendacja

Oceń artykuł:

Wasza ocena:

3.0
dodaj swoją opinię Komentarze: Opinii użytkowników: 0