Porady ekspertów
Behawiorysta
Na pytania odpowiada lekarz weterynarii i behawiorystka Joanna Iracka
- 2010-07-18 gość serwisu Mam problem z moimi suczkami. Wzięłam je obie w tym samym czasie ze schroniska (jedna suczka ma 3 miesiąca, druga 1 rok). Na początku nawet dobrze się dogadywały, ale teraz szczeniak podgryza starszą współlokatorkę. Czy młodsza suczka gryzie dorosłą koleżankę z powodu zaczynającego się ząbkowania, dla ustalenia hierarchii czy z innego powodu? I co zrobić, by dobrze się dogadywały ze sobą?
-
Ząbkowanie z pewnością nie ma tu nic do rzeczy ;-). W wieku trzech miesięcy owszem, jakieś pierwsze myśli o ustalaniu pierwszeństwa mogą jej chodzić po głowie, ale jeszcze naprawdę niewinne. Myślę, że ja nie robiłabym nic oprócz obserwowania. Starsza suczka powinna sobie radzić sama, jeśli nie podobają się jej zaczepki, ma prawo się odgryźć. Psy muszą same ustalić wzajemne relacje, tylko wtedy mają one szansę być stabilne. Ponieważ starsza suczka jest młoda i jak rozumiem zdrowa, nie trzeba jej chronić. Tym bardziej nie należy bronić młodszej. Najlepiej zostawić je same w czasie ewentualnych konfliktów.
Joanna Iracka - 2010-07-17 gość serwisu Moja suczka bardzo boi się szczotki i przed nią ucieka. Próbowałam dawać jej karmę i to pomagało na trochę, ale teraz znów się boi...
-
Robiłaś to co trzeba, tym bardziej, że działało. Być może zabrakło systematyczności: trzeba powtarzać ćwiczenia stopniowo zwiększając stopień trudności. Uwaga: jeśli stosujesz jedzenie, to suczka musi być naprawdę głodna. Najlepiej zaplanować taki program ćwiczeń, żeby całość dziennego jedzenia dostawała w powiązaniu ze szczotką (najpierw nieruchomą, potem "zamiatającą"). Stopień trudności musi być na tyle mały, aby suczka nie zrezegnowała z posiłku i na tyle duży, żeby robiła postępy. Z czasem możesz wciskać karmę we włosy szczotki i wymyślać różne inne sposoby.
Joanna Iracka - 2010-07-14 gość serwisu Czy rodzeństwo bokserów może mieć szczeniaczki?
-
Oczywiście może, ale nie jest to wskazane. W hodowli unika się kojarzenia tak bliskich krewnych, bo istnieje duże ryzyko wystąpienia chorób genetycznych u szczeniaków.
Joanna Iracka - 2010-07-06 gość serwisu Mam 13 lat, mieszkam w niewielkim 2 pokojowym mieszkaniu. Bardzo podobają mi się rottweliery. Chciałabym mieć takiego psa. Moja mama nie zgadza się...
-
Rozumiem, że miałby to być twój pies, i do ciebie należałyby obowiązki związane z opieką nad nim. Jeżeli tak, odradzałabym ci rottweilera. Prawdopodobnie ważyłby on więcej od ciebie, a to jest coś, co musisz wziąć pod uwagę, i to z kilku powodów. Po pierwsze, jeśli - czego oczywiście mu nie życzę - uległby wypadkowi, czy z powodu choroby przez jakiś czas nie mógłby chodzić, jakbyś go wynosiła na dwór i wnosiła z powrotem? Po drugie, jeśli by cię gwałtownie pociągnął na smyczy - bo zobaczył innego psa, albo bardzo się czegoś przestraszył, to jakbyś go utrzymała? Po trzecie, nie wiem, jak to jest w Gdyni, ale w niektórych miastach dzieci poniżej 16-18 lat nie mogą wyprowadzać psów ras uznanych za agresywne (a rottweiler jest na tej liście). Niezależnie od tego, ile włożyłabyś wysiłku w odpowiednie wychowanie psa, i jak byłby posłuszny, czasem zdażają się nieprzewidziane sytuacje, w których zwierzę reaguje gwałtownie i można sobie z nim poradzić tylko dzięki fizycznemu panowaniu.
Rottweilery nie są wcale łatwe do prowadzenia i wiele dorosłych osób nie bardzo sobie z nimi radzi. Ktoś tak młody jak ty będzie miał dużo większe trudności, ponieważ pies zdaje sobie sprawę z tego, że nie jesteś dorosła (a on za dwa lata będzie całkowicie dorosły).
Jeśli chcesz mieć psa, którym będziesz się mogła samodzielnie opiekować wybierz takiego, który w wieku dorosłym będzie ważył jedną czwartą, maksymalnie jedną trzecią twojej wagi. Pomyśl też co byś chciała z nim robić, w jaki sposób spędzać czas, jakie psie sporty cię interesują i pod tym kątem wybierz rasę. Wielkość mieszkania nie ma tu bardzo dużego znaczenia, bo i tak potrzebę ruchu psy zaspokajają na spacerach. Dlatego dużo czasu będziesz musiała spędzać na dworze. Oprócz spacerów pies potrzebuje też wyzwań intelektualnych - trzeba go szkolić, wymyślać mu zadania do rozwiązania. Mówiąc o szkoleniu nie chodzi mi tylko o ukończenie jakiegoś kursu, na którym zwierzak nauczy się wykonywać podstawowe komendy. Chodzi o dostarczanie mu pracy na codzień. Wszystko to będziesz mogła robić jeśli wybierzesz odpowiednią rasę. Radzę ci przemyśleć dobrze, jak sobie wyobrażasz życie z psem, a potem zadaj pytanie w zakładce "wybierzemy ci psa" na stronie www.psy.pl.
Warto też, żebyś jednak spróbowała dowiedzieć się od mamy, czemu ci odmawia. Bardzo możliwe, że z powodów, o których ja już pisałam. A może bałaby się mieć w domu psa tej rasy? Musisz to wziąć pod uwagę. Po pierwsze podstawowa zasada głosi, że wszyscy domownicy muszą zgodzić się na obecność psa w domu. Po drugie, jeśli mama będzie się bała twojego psa, to mogę zagwarantować ci poważne kłopoty z jego zachowaniem, dzięki którym prawdopodobnie będzie musiał opuścić wasz dom. Po trzecie, całkiem bez udziału mamy się nie da - przecież i ty czasem chorujesz i na tyle źle się czujesz, że nie mogłabyś wyjść z psem na dwór (nie mówiąc już o wakacjach). Wtedy obowiązek ten spadnie na mamę.Joanna Iracka - 2010-07-03 Anka i saba Jak przekonać psa do wody? Moja czteroletnia Saba jest ze schroniska i od początku jak jest u nas (już 3 lata) boi się wody, czy to w wannie, czy w jeziorze, sadzawce, a nawet w butelce czy innym naczyniu. Chciałabym zabrać czasami nad jezioro, ale boję się, że mi ucieknie.
-
Nie obawiałabym się, że będzie się bała być nad jeziorem, natomiast bardzo możliwe, że za nic nie będzie chciała do niego wejść. Jeśli choć trochę jest łakoma, próbowałabym jej skojarzyć bliskość wody, a potem nawet kontakt z nią z nagrodami. Początkowo można karmić ją z ręki w pobliżu miski z wodą, nad miską z wodą, a potem z łapami w misce z wodą itd. Z czasem te ćwiczenia można przenieść nad jezioro czy sadzawkę.
Co do niechęci do kąpieli w wannie, to dzieli ją ze wszystkimi psami na tej planecie (jeśli są wyjątki, to tylko potwierdzają regułę). Psy uwielbiające wodę pod każdą postacią, od bagienek i błota po jeziora i morze, najczęścię nie cierpią kąpieli.Joanna Iracka


