2800 mokrych psów - Psy.pl

2800 mokrych psów

Tytuł Best in Show wystawy w Sopocie, po raz czwarty z rzędu, został chiński grzywacz Nabab Germanika, zwany przez domowników Gruby.

Jeśli miarą popularności rasy jest liczba jej przedstawicieli na wystawie psich piękności, to najmodniejsze są yorki. Na XIV Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Sopocie o trofea walczyło ponad 2800 czworonogów w tym aż 131 yorkshire terrierów. Jednak mimo liczebnej przewagi tych ostatnich Best in Show po raz czwarty z rzędu w Sopocie został chiński grzywacz Nabab Germanika, zwany przez domowników Gruby. To pamiątka z dzieciństwa, gdy Gruby rzeczywiście był gruby. Szybko jednak zgubił zbędne kilogramy, ponieważ jego pasją jest bieganie. Gdy zaś się już porządnie wybiega, lubi sobie pospać.

Dziś ten 6-letni czworonóg to prawdziwa maszyna do zdobywania nagród. W 2003 roku został najpiękniejszym chińskim grzywaczem świata, a w 2006 roku sięgnął po ten tytuł w Europie. W tym roku na sopockiej wystawie trofea zdobyli też jego krewni: córka została najlepszą suką w rasie, a wnuczek zwyciężył w kategorii młodzieżowej. – Mam 11 chińskich grzywaczy. Mieszkają w osobnym pomieszczeniu, a na spacery wychodzą po kilka w grupie – opowiada właściciel Grubego Adam Ostrowski, który prowadzi w Olsztynie psi salon piękności. O swoim championie mówi, że jest przyjacielski i lubi się przypodobać.

I właśnie przyjacielskie psy zdominowały sopocką imprezę. – Oprócz yorków najliczniej reprezentowane były labradory (114) i goldeny (113). Dobrze, że panuje moda na te wyjątkowo łagodne rasy. Boom na amstaffy chyba już minął – mówi Maria Bruska, rzecznik prasowy wystawy.
Niestety w Sopocie i te bardziej, i te mniej modne czworonogi mokły bez ustanku. Przez dwa dni imprezy nie padało tylko przez trzy godziny. Najbardziej ucierpiał wizerunek psów długowłosych. Właściciele rozpinali nad swoimi pupilami parasole i ubierali je w pelerynki. Mimo to przed finałami w ruch musiały pójść suszarki.

W ramach sopockiej imprezy zorganizowano również Krajową Wystawę Bearded Collie. Pasjonaci tej szkockiej rasy pojawili się licznie w kiltach, szkockich narodowych strojach – spódniczkach w kratę. Tak ubrani zagrzewali do zmagań swoje zwierzęta. To nie jedyny sopocki akcent związany z tym krajem. Jak co roku dużym zainteresowaniem cieszył się pokaz pasienia… kaczek w wykonaniu psów rasy border collie. W naturze doglądają one owiec, jeden ma na głowie nawet 2,5 tys. sztuk. Aris i jego wnuczka Jonda w Sopocie miały więc ułatwione zadanie – z powodzeniem zaganiały do zagrody pięć kaczek. Nie dekoncentrowały ich nawet gromkie brawa publiczności.

Emocje, szczególnie wśród najmłodszych widzów, wzbudził też pokaz w wykonaniu psów z Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej z Gdańska, które na co dzień pracują na gruzowiskach.

tekst i zdjęcie: Katarzyna Gruszczyńska

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *