300 psów i kotów z Libanu wylądowało w Utah

300 psów i kotów, które pokonały tysiące kilometrów samolotem z Bejrutu przez Manchester w Anglii i Nowy Jork do Las Vegas, przewieziono następnie do Utah do jednego z największych schronisk w Stanach Zjednoczonych. Tam zaopiekowali się nimi pracownicy i wolontariusze BFAS oraz lekarze weterynarii. Niektóre zwierzęta cierpią bowiem na choroby skóry, są też oczywiście niedożywione. Teraz zamiast wybuchów bomb i strzelaniny słyszą co najwyżej szczekanie i miauczenie swoich współtowarzyszy. Michael Mountain, prezes Best Friends Animal Society, zapewnia, że on i jego współpracownicy zrobią wszystko, by zwierzaki znalazły nowe domy w Stanach Zjednoczonych. Już teraz zgłaszają się chętni, by je adoptować.
To kolejne działanie BFAS zakrojone na dużą skalę – w czasie huraganu Katrina organizacja uratowała ok. 6 tys. zwierząt. Obecna akcja została przeprowadzona we współpracy z libańską organizacją Beirut for the Ethical Treatment of Animals (BETA). Niestety to jedyne takie stowarzyszenie w Libanie, a jego schroniska zostały w większości zniszczone wskutek nalotów.
BFAS współpracowało również z organizacjami opiekującymi się zwierzętami na terenie Izraela, jednak te same starają się rozwiązywać problemy czworonogów bezdomnych wskutek działań wojennych (czytaj w numerze 9/2006 miesięcznika „Mój Pies”). (MC)