5,5 tys. eutanazji dziennie - Psy.pl - mamy nosa!

5,5 tys. eutanazji dziennie

5,5 tys. – tyle eutanazji wykonuje się każdego dnia w amerykańskich schroniskach dla bezdomnych zwierząt. Ta informacja zszokowała artystę Marka Barona, który zabite psy postanowił uwiecznić w swoich pracach.

W 2010 roku zmarła czworonożna towarzyszka Marka Barona, 21-letnia suczka Santina. Żona artysty – Marina Dervan zaczęła rozglądać się w internecie za nowym psem, którego można by adoptować. To, co przeczytała, wstrząsnęło nią, a wkrótce potem też jej mężem.

      

Petey, 13.02.2011                                        Washington, 8.12.2010                                 Alfie, 18.02.2011

W całych Stanach Zjednoczonych każdego dnia skazuje się na śmierć w sumie 5,5 tys. psów przebywających w schroniskach. Powody są różne – starość, choroby agresja… Ale czy nie każde zwierzę zasługuje na godne życie?

      

Tilly, 18.02.2011                                         Sky, 20.02.2011                                            Snowman, 27.02.2011

Aby poruszyć ten problem, Mark i Marina rozpoczęli projekt „An Act of Dog”, w ramach którego Mark namaluje portrety 5,5 tys. psów poddanych eutanazji w amerykańskich schroniskach. Wszystkie malowidła docelowo para chce umieścić na stałe w muzeum, które zbierałoby datki od zwiedzających. Pieniądze trafiałyby do tych organizacji, które zajmują się ratowaniem zwierząt i opieką nad nimi aż do ich naturalnej śmierci, nie przeprowadzają eutanazji. Cały projekt został rozplanowany na kilka lat i jest nie lada wyzwaniem. Na razie powstało ok. 250 obrazów, ale każdego dnia Mark Barone maluje kolejne.

      

Marcia, 25.02.2011                                       Blue, 30.12.2011                                          Sean, 26.06.2012

Projekt ma już swoją stronę internetową, poprzez którą można wspierać go finansowo: http://anactofdog.org/An_Act_of_Dog/Home.html. AW
 

 


 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *