6 najczęstszych problemów z psami - Psy.pl - mamy nosa!

6 najczęstszych problemów z psami

Ile razy zdarzyło ci się powiedzieć: „Niedobry pies!”? Zapewne mnóstwo… Wydaje ci się, że gdy skarciłeś swojego psa, ten wie już, co zrobił źle? Pewnie jesteś w błędzie, bo jeśli pies nadal tak się zachowuje, to znaczy, że niewiele dały twoje reprymendy. Czas poznać przyczyny złych zachowań i sposoby, jak sobie z nimi poradzić!

Zanim zaczniesz pracować z psem nad problemami z jego zachowaniem, upewnij się, że jest zdrowy. Może się zdarzyć, że np. gryzie meble, bo ma chore zęby. Dlatego najpierw udaj się na wizytę do lekarza weterynarii, by rozwiać wszelkie wątpliwości co do stanu zdrowia podopiecznego.

Jeśli poniższe sposoby nie pomogą i nadal masz problem z zachowaniem swojego pupila, zasięgnij porady szkoleniowca lub behawiorysty.

Gryzienie i żucie niewłaściwych przedmiotów

Gryzienie jest zupełnie naturalnym zachowaniem psów – nie tylko nosem, ale również pyskiem psy poznają otaczający je świat. Żucie pomaga psom się uspokoić, to także sposób na nudę i… czyste zęby. Jeśli jednak pies zabiera się za gryzienie butów lub nóg od stołu, czas przekierować jego uwagę na rzeczy specjalnie do tego przeznaczone, np. gumowe zabawki (świetne są takie, które można napełnić smakołykami). Za każdym razem, gdy przekierowanie się uda, koniecznie pochwal pupila. Nigdy nie krzycz na psa za to, że coś gryzie, ani też nie zabraniaj mu tego, jeśli nie masz pod ręką czegoś w zamian.

Szczekanie na dźwięk dzwonka do drzwi

Psy szczekają na dźwięk dzwonka z wielu powodów. Mogą być podekscytowane wizją pojawienia się gości, ale równie dobrze mogą być zaniepokojone tym, że ktoś nieznajomy zaraz przekroczy próg mieszkania. Inne czworonogi szczekają na alarm – by poinformować, że ktoś się zbliża. A są też takie, które sądzą, że tak sobie wyćwiczyły właścicieli, że ci otworzą drzwi tylko wtedy, gdy one będą wystarczająco długo i głośno szczekać. Jednym ze sposobów, by pupil reagował cicho i spokojnie na dźwięk „ding-dong”, jest nagradzanie właśnie takiego zachowania, jakiego oczekujemy. Na początku możemy ćwiczyć, trzymając psa na smyczy (w mieszkaniu) przy otwartych drzwiach wejściowych, podczas gdy druga osoba kilka razy uruchomi dzwonek. Trenując krok po kroku, dojdziemy do sytuacji, w której pies będzie w ciszy oczekiwał na gości.

Kopanie w ogrodzie

Ach, jak psy uwielbiają kopać! Jedne mniej, inne bardziej, ale wszystkie mają to we krwi. Skłaniają je do tego interesujące zapachy, czasem nuda, a czasem chęć pozbycia się nadmiaru energii. Jak z tym walczyć? Wyeliminować zupełnie nie sposób, bo to naturalna potrzeba czworonogów. Ale bardzo pomoże wydzielenie kawałka ogrodu lub stworzenie piaskownicy – innymi słowy wyraźnie odgrodzonego miejsca, w którym psiak będzie mógł kopać do woli. Gdy zachęcimy go do kopania tam, zakopując mu smakołyki i zabawki w tej specjalnej strefie, z czasem zwierzak sam dojdzie do wniosku, że kopanie gdzieś indziej nie ma sensu – wszak nigdzie indziej w ogrodzie nie można się natknąć na pyszności tuż pod powierzchnią ziemi.

Szczekanie podczas jazdy samochodem

Przeraźliwe szczeknięcia, a może nawet wycie, których jesteś zmuszony słuchać podczas jazdy samochodem, gdy za pasażera masz czworonoga, to wyraz emocji. Jakich? Bardzo różnych – od strachu i frustracji, aż po wielką radość. Aby uniknąć tych przykrych koncertów, warto zaopatrzyć się w transporter, w którym zamknięty zwierzak będzie się czuł bezpiecznie, a przy tym nie będzie zbyt wiele widział. Jeśli jesteśmy właścicielami większego czworonoga, przypinajmy go specjalną uprzężą. Możemy również uatrakcyjnić psu podróż, dając zabawkę do gryzienia. I jeszcze jedno – jeśli podejrzewamy, że pies szczeka na to, co widzi za szybą, postarajmy się ograniczyć mu widok. Często odcięcie od zewnętrznych bodźców wzrokowych rozwiązuje problem.

Żebranie przy stole

On jest taki głodny, ma taki wzrok, że trudno mu odmówić… Tak często tłumaczymy swoje zachowanie, mając przecież świadomość, że pies karmiony przy stole choćby od czasu do czasu uczy się, że żebranie popłaca. Trzeba też pamiętać, że wystarczy w rodzinie jeden dokarmiacz, by psa od stołu nie dało się odgonić. Bo konsekwencja to podstawa – skoro chcemy zmienić zachowania psa, musimy najpierw zmienić ludzi i umówić się, że od dziś żaden członek rodziny, pod żadnym pozorem, nie rzuci psu nic ze stołu. A podczas naszego posiłku nauczmy psa przebywać w określonym miejscu z dala od stołu (ale gdzieś, skąd może nas obserwować). I pozwólmy bawić się atrakcyjną zabawką, która zwykle znajduje się poza zasięgiem psa, a można się nią bawić tylko podczas obiadu członków rodziny.  

3 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *