80-letnia staruszka żyje dzięki rottweilerom - Psy.pl

80-letnia staruszka żyje dzięki rottweilerom

Rotek jest zły, agresywny i niebezpieczny – to najczęściej powtarzane stereotypy, niesłusznie krzywdzące tę rasę. Warto więc opowiadać o sytuacjach, dzięki którym poznajemy pozytywne cechy tych czworonogów – niezwykle inteligentnych, opiekuńczych i oddanych człowiekowi.

Tillie, Billy, Gerrard i Mary, cztery rottweilery biegały radośnie po pustym boisku. Było po pierwszej w nocy, kiedy wraz ze swoim opiekunem i jego bratankiem wyszły na zwykły spacer. Późna pora nie zdziwi, jeśli weźmie się pod uwagę powszechny także w Wielkiej Brytanii, gdzie wszystko się działo, stereotyp agresywnego rottweilera. W pewnej chwili psy zniknęły w ciemności i nie reagowały na wołanie.

Kiedy ich opiekun David Malt i jego kilkunastoletni towarzysz dotarli do czworonogów okazało się, że psy nie chciały się ruszyć  miejsca, ponieważ znalazły człowieka. Na ziemi leżała starsza kobieta, która nie potrafiła wymówić słowa. Drżącą z zimna 80-letnię staruszkę suczka Mary lizała po twarzy, aby choć trochę ją ogrzać, a pozostałe psy utworzyły wokół niej ochronny wianuszek. Kobietę odwieziono do szpitala, na skutek wychłodzenia organizmu dawała bowiem nikłe oznaki życia. Okazało się, że na boisku spędziła prawdopodobnie około 15 godzin. Gdyby nie cztery opiekuńcze rottweilery nie wiadomo, czy przeżyłaby tę noc. PK

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *