80 psów z pseudohodowli trafiło do Korabiewic

Nasz portal zawsze piętnował pseudohodowle. I tym razem nie pozostaniemy obojętni.  80 skrzywdzonych przez człowieka psów w typie najmodniejszych ras, takich jak chihuahua, pekińczyk, west highland white terrier, buldożek francuski, jack russell terier, golden retriever i labrador retriever, trafiły pod troskliwą opiekę prawną i fizyczną schroniska w Korabiewicach. Apelujemy o wsparcie, zarówno finansowe, jak i rzeczowe oraz pomoc w szukaniu domów. Poniżej zamieszczamy dwie informacje, jakie znalazły się na profilu Korabiewic na Facebooku. Rozsyłajcie dalej ku przestrodze.

„Dzisiejszy dzionek w Korabkach – razem z Mnóstwem Oddanych Ludzi ogarnialiśmy, właściwie staraliśmy się ogarnąć Nowych Mieszkańców Korabek, którzy trafili do nas z interwencji – kilkudziesięciu Nowych Lokatorów w strasznym stanie, w bardzo marnej kondycji – wystraszonych, wyniszczonych, schorowanych – często trudno (przed wycięciem kołtunów i kłaków) było rozpoznać, czy mamy do czynienia z pieskiem czy suczką. Nie ma określenia na tego… który tak je potraktował, nie ma usprawiedliwienia dla tego, co zrobił, nie ma miejsca na tak podłe postępowanie.(…)

Nowi, mali podopieczni potrzebują leków, środków higienicznych i środków czystości, środków na karmę, środków na opał do ogrzewania lecznicy i wszystkich pomieszczeń, gdzie zostali rozlokowani, jednym słowem – środków, środków i jeszcze raz środków!!! Dajmy im lepszą przyszłość!”.

„Jest jednym z 80 psów przejętych z hodowli. Tymczasowo dostał imię Gwizdek. Zawinił tym, że urodził się «rasowy»… Ktoś jeszcze chętny na kupno pieska bez rodowodu? Okazyjnie, bo ostatni z miotu? Ludzie opamiętajcie się… To przez ludzką głupotę i próżność mają miejsce takie dramaty.

Maluch waży 2700 ma 5-7 lat. Łapki miał posklejane z brudu. Nie mógł się poruszać. Sierść brudna, śmierdząca, posklejana. Ogromne kołtuny, a w nich kał, mocz, resztki «jedzenia». Po ostrzyżeniu okazało się, że jest biały, w typie ras bolończyk/maltańczyk. Pod kołtunami ujawniły się dwie stare ranki, które zostały natychmiast opatrzone. Języczek mu wypada, bo nie ma zębów. Zęby, które mu pozostały, pokryte są gruba warstwą kamienia, dziąsła chore. Jest spokojny, grzeczny łagodny. Czy taki starszy zniszczony «rasowy» psiak ma szansę na kochający dom? Pamiętajcie, że nie jest młody, wymaga opieki weterynaryjnej, cierpliwości i ogromnej miłości ze strony nowych opiekunów. Miłości, która wynagrodzi mu ogrom krzywd i nieszczęścia jakie zgotowali mu «ludzie» – hodowca, jak i chętni na tanie szczeniaki. Popyt to i podaż miłośnicy tanich pupilków. / WoloMarta”
PK

Więcej o formach pomocy i zasadach adopcji znajdziesz na www.schronisko.info.pl/interwencja012015.