Adam Wajrak - Psy.pl - mamy nosa!

Adam Wajrak

Suczka Antonia trafiła do nas 10 lat temu za sprawą Nurii, mojej narzeczonej. Od razu przyznaję się bez bicia, że podobały mi się wówczas psy ras północnych i miałem ochotę na malamuta. Gdy więc Nuria zadzwoniła do mnie (byłem akurat poza domem) i powiedziała, że przygarnęła szczeniaczka ze złamaną nogą, miałem dość skwaszoną minę.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Antonię, pomyślałem: ale ma dziwne uszy, jak urośnie, to pewnie staną jej dęba i będzie wyglądała jak zając…A później się okazało, że ten kundelek to najwspanialszy, najcenniejszy, najmądrzejszy i najpiękniejszy pies na świecie. Antonia pomagała na przykład Nurii w badaniach. Nie mogliśmy bowiem rozwiązać problemu: jak znaleźć ofiary wilków w lesie? Zimą można po śladach na śniegu, ale latem? I co się okazało: nasza suczka, wtedy czteromiesięczna, już za pierwszym razem, bez żadnego szkolenia – bach, bach, nos do góry, nos do dołu i wskazała nogę jelenia. Kiedyś przyjechał do nas pewien Holender z superwytrenowaną łajką – i ona przegrała z Antonią w przedbiegach.

A potem Antonia wychowała wydrę. Gdy Julek pojawił się w naszym obejściu, nasza suczka miała akurat ciążę urojoną i uznała, że to jest jej szczeniak. Na początku baliśmy się, że zaliże Julka na śmierć, ale później wychowywanie go szło jej bardzo dobrze.W naszym domu są jeszcze dwa psy, które Nuria przywiozła z Hiszpanii. Misio ma 16 lat i jest zwariowanym kundelkiem. Drugi pies to cocker spaniel Trapo, kanapowiec, siła spokoju. Jeśli jednak Misio i Antonia go wkurzą, to potrafi im manto sprawić – tyle że muszą go wkurzać pół roku…

Wyspecjalizowaliśmy się w szukaniu domów bezdomnym psiakom. Ostatnio na przykład znajomi znaleźli sunię i stwierdzili, że będą musieli ją oddać do schroniska. Strasznie się zdenerwowałem. Ale gdy przyjrzałem się temu psu, to sobie przypomniałem, że prawie identyczną suczkę miała kiedyś znajoma ornitolog i bardzo chciała mieć znów pieska. Natychmiast do niej zadzwoniłem, a znajomym powiedziałem, żeby zawieźli jej znalezionego zwierzaka.

Warto się opiekować bezdomnymi psami, bo one są interesujące – to jest chyba najlepsze określenie. One nie są dla mięczaków ani dla ludzi, którzy psa potrzebują tak samo jak ładnego mebla. Dziś nie zachwycają mnie już rasowe psy – uważam, że kundle znajdy są najfajniejsze. To są takie Boże dary.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *