Akita, ciąża i infekcja - Psy.pl - mamy nosa!

Akita, ciąża i infekcja

Pamiętacie Hachiko, psa rasy akita, który wiernie czekał na swego opiekuna przez 10 lat? Suczka Keola – pies tej samej rasy – udowodniła, że jest nie tylko wierna, ale i nad wyraz mądra i opiekuńcza. Gdyby nie ona, być może nie byłoby na świecie malutkiego Lincolna, syna Alhanny. Jak to możliwe?

Ta historia ma wiele zwrotów akcji i wydaje się całkowicie nieprawdopodobna, a jednak zdarzyła się naprawdę w Doncaster w Wielkiej Brytanii. Wszystko zaczęło się od tego, że Alhanna Butler, 21-letnia właścicielka akity amerykańskiej Keoli, wyrzuciła do kosza na śmieci test ciążowy. Wraz z mężem Rickym uznali jego wynik za negatywny. I pewnie długo by tak myśleli, gdyby nie to, że po powrocie do domu Alhanna zastała swą suczkę przy wyrzuconych z kosza śmieciach, wśród których był test ciążowy.

Keola nigdy wcześniej nie robiła bałaganu ze śmieciami, a teraz siedziała przy nich i wpatrywała się w swoją panią, jakby chciała jej coś powiedzieć. Gdy Alhanna przyjrzała się ponownie testowi, okazało się, że wynik był pozytywny. Wkrótce potem ciążę potwierdził lekarz.

Alhanna i Ricky bardzo się ucieszyli i wszystko byłoby w porządku, a historia mogłaby się dla nas na tym zakończyć, gdyby nie to, że po jakimś czasie Alhanna źle się poczuła – bolały ją bardzo plecy w okolicach kręgosłupa lędźwiowego. Ale gdy poszła do szpitala, położna powiedziała jej, że nie ma się niepokoić, po prostu jest wąsko zbudowana i jej organizm musi się przystosować do przyjęcia ciąży.

Alhanna wróciła więc do domu. Jej samopoczucie wcale się jednak nie poprawiło. A Keola nie odstępowała jej na krok i zdawała się pojękiwać i popłakiwać. Zdziwiona jej zachowaniem Alhanna, wrzuciła swoje i suczki zdjęcie na Facebook i napisała, że zachowanie Keoli przypomina jej zachowanie Hachiko, słynnego psa rasy akita, symbolu wierności z filmu, który widziała.

Na ten wpis zareagowała mama Alhanny. Powiedziała córce, że Keola na pewno chce jej coś ważnego przekazać i że powinna iść do szpitala. Na szczęście Alhanna nie zlekceważyła tego i zrobiła tak, jak jej poradziła mama.

Okazało się, że był to ostatni dzwonek. Na korytarzu w szpitalu Alhanna zemdlała i trafiła na oddział intensywnej opieki medycznej. Wyszło na jaw, że ma infekcję obu nerek, która mogła zakończyć się śmiercią.

Jestem absolutnie pewna, że Lincolna i mnie nie byłoby tutaj, gdyby nie Keola. To było niesamowite. Ona wiedziała, że jestem poważnie chora, podczas gdy nikt inny tego nie wiedział, i robiła wszystko, by mi o tym dać znać – mówiła Alhanna dziennikarzom portalu www.mirror.co.uk.

Teraz Alhanna jest szczęśliwą mamą Lincolna, a gdy znajomi pytają ją, czy nie boi się mieć psa przy takim małym dziecku, odpowiada im, że Keola to jej i jej męża pierwsze dziecko. MC

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *