Akrobata na czterech łapach

Trzyletni Ozzy to mieszanka border collie i kelpie. Taki miks ras może tłumaczyć jego nietypowe umiejętności. Jak pod filmem na YouTube pisze właściciel Ozzy’ego, sztuczkę ćwiczy z pupilem już od dwóch lat w różnych miejscach, a film został nagrany podczas spaceru wzdłuż rzeki w jednym z ich ulubionych miejsc w brytyjskim mieście Norwich, gdzie mieszkają.

Nick Johnson, właściciel Ozzy’ego, zaznacza, że zajmuje się czworonogiem i pracuje z nim na zasadach prawdziwej relacji. Jego własne potrzeby oraz przyjemności są dla niego tak samo ważne, jak potrzeby i przyjemności Ozzy’ego. Ta deklaracja ma odpierać zarzuty osób krytykujących Nicka, że męczy swego pupila i wykorzystuje dla własnej frajdy.

Portalowi Huffington Post właściciel Ozzy’ego powiedział, że psy świetnie odbierają prawdziwe emocje, wyczuwają więc, kiedy opiekun jest zadowolony z tego, co robią, i starają się robić to jeszcze lepiej. Podkreśla, że zawsze pracuje z Ozzy’m pozytywnymi metodami. Tajemnica sukcesu jest prosta – każdy z tej pary dostaje to, na czym mu zależy: Ozzy piłkę lub frisbee, a Nick widok Ozzy’ego trenującego stanie na linie. W ich pracy nie ma porażek, a jedynie nagrody za dobrze wykonane zadanie.

Nie zachęcamy, abyście od razu próbowali ze swoimi psami tego samego, ale podejście Nicka do pracy z Ozzy’m na pewno warto wykorzystać. Pozytywne wzmacnianie oczekiwanych zachowań i nagroda, na której psu naprawdę zależy (przecież nie każdy pies chce dostawać smakołyki, dla niektórych właśnie piłka może być najlepszą motywacją!), to podstawy, na których możecie wiele zbudować w relacji ze swym pupilem 🙂 AW