7 grzechów głównych rodziców adopcyjnych - Psy.pl
Opiekun przytula psa

7 grzechów głównych rodziców adopcyjnych

Jak postępować z psem po adopcji i jak najlepiej wprowadzić go w swoje życie.

Zastanawiasz się nad adopcją psa ze schroniska? Brawo! Zyskasz świetnego przyjaciela, statystycznie dużo zdrowszego niż pies rasowy, a przede wszystkim zrobisz coś naprawdę dobrego – ocalisz życie zwierzaka, któremu się w życiu nie poszczęściło.

Adopcja psa po przejściach niesie dużo niewiadomych, ale też zapewniam Cię, że więcej się nauczysz o psach i o sobie niż w jakimkolwiek innym przypadku. Jeśli się tego obawiasz, powiem tylko, że po pierwsze, dużo większe problemy możesz mieć w przypadku rasowego psa, którego będziesz mieć od szczeniaka, a po drugie – nie jesteś sam, jest internet, są ludzie, którzy zawsze Ci doradzą, no i po trzecie jest portal Psy.pl!

 1.  Twarde lądowanie, czyli co nagle to diable

W pierwszych dniach psa w nowym domu nie możesz wymagać, żeby pies dostosował się do Twojego życia. Może Twój pies nigdy nie przebywał w domu, nigdy nie wychodził na spacery, nigdy nie zostawał sam w domu. Musisz mu to wszystko pokazać. Na pewno szybko wszystko załapie, ale nie zakładaj, że to wie. Weź kilka dni wolnego, na adopcję wybierz okres świąteczny, by dać mu czas i uwagę.

Jeśli pies ma zostawać sam w domu, musisz przećwiczyć to krótkimi seriami kilkunastominutowych rozstań, stopniowo wydłużając czas swojej nieobecności. Na to wszystko musisz mieć czas w tych pierwszych Waszych wspólnych dniach.

 2. Tarzan w Nowym Jorku, czyli idziemy w miasto bez względu na wszystko

Twój pies może całe życie spędził na łańcuchu, a nawet jeśli nie, to ostatnie lata spędził zamknięty w boksie. Super, jeśli w schronisku działali wolontariusze, którzy wychodzili z nim na spacer. Jeśli nie, to wyjście na trawnik przed blok jest dla niego szokiem. Nie możesz nawet oczekiwać, że się w spokoju załatwi. Może to zrobić, gdy… wrócicie ze spaceru. Dlatego tutaj także obowiązuje zasada krótkich serii – wychodź z psem często, ale nie na długo, zaczynając od jak najcichszych miejsc, by w ciągu kilku kolejnych dni oprowadzić go po najbardziej ruchliwych miejscach w Twojej okolicy.

 3. Epicentrum życia, czyli dobre złego początki

Nowy pies w domu prowokuje do zajmowania się nim wszystkich domowników i poświęcania mu całej uwagi. A to błąd. Choć to na pewno trudne – postaraj się nie zwracać na psa uwagi przez cały czas. Wyznacz – głównie sobie – kilkanaście minut co jakiś czas na ignorowanie psa. Pozwól, by zajął się sobą, nie zajmuj się nim, a gdy nachalnie tego żąda – ignoruj. Musisz zadbać o to, żeby był samodzielny. Zaprocentuje Ci to później w kwestii zostawania samemu w domu, kontaktach z innymi psami czy ludźmi.

 4. Skoro nie potrafi – czas do szkoły!

Twój nowy pies na pewno nie będzie królem obedience i nie marnuj pierwszych miesięcy na szkolenie, zwłaszcza wśród innych psów, na zajęciach grupowych. Poświęć czas na kształtowanie bliskości, na to, by stworzyć team. Potem ten team może dokonywać cudów – mnóstwo mieszańców z powodzeniem uprawia psie sporty, ale nie łudź się, że uda Ci się to np. w rok. Świetnym sposobem na budowanie relacji jest masaż psa, dotykanie, bliskość. Pies musi nam zaufać, lubić nas i chcieć dla nas pracować.

5. Zabawa – takie przyjemne, a takie trudne

Kupujesz kolejne piłki, kolejne modele szarpaków, a pies ma to gdzieś w okolicy ogona? Musisz sobie zdać sprawę, że Twój eksbezdomniak może nigdy w życiu się nie bawił, może nie mieć pojęcia, co to szarpak, aport, piłka. Jeśli Twój pies nie chce się bawić, to najpewniej tego nie potrafi. Jeśli wcześniej miałeś psa, który za piłeczkę dałby się pokroić, a na widok szarpaka miał ślinotok – zapomnij o tym. Trzeba zacząć od samego początku. Od KSZTAŁTOWANIA, czyli nakręcenia psa na zabawę i naukę.

Świetny artykuł na ten temat przygotowała Paulina z bloga Biały Jack. O co chodzi?

 Wykonujemy pracę drobnymi kroczkami, tzn. klikamy każde zachowanie, które oznacza zainteresowanie przedmiotem ćwiczeń ze strony psa. A więc będzie to najpierw spojrzenie, potem obwąchanie, dotknięcie nosem.

Tutaj cały artykuł, lektura obowiązkowa: bialyjack.pl/co-to-jest-ksztaltowanie-klikerem

 6. Miłość ci wszystko wybaczy

Nie, nie wybaczy. Nie wystarczy kochać psa. Trzeba się uczyć o nim, niego i siebie, bo – co potwierdzi wielu behawiorystów – problemy rzadko stwarzają psy. Najczęściej stwarzają je właściciele. Istnieją psy „bezobsługowe”. Takie, z którymi nie ma żadnych problemów od szczeniaka, samodzielnie korygujące nasze błędy wychowawcze bądź litościwie ich nie wykorzystujące. Jest jednak ogromne prawdopodobieństwo, że nie będzie tak w przypadku psa ze schroniska.

Przeczytaj koniecznie „Sygnały ostrzegawcze” Turid Rugaas – książka ta nie przypadkiem ma logo naszego magazynu z dopiskiem „Mój pies poleca”. Zaczynaj dzień od spaceru… po portalu Psy.pl, gdzie na pewno znajdziesz odpowiedzi na wiele swoich pytań i rozwiązania ważnych problemów. Jeśli czegoś nie wiesz – pytaj mailem [email protected]. Przez lata wydawania pisma „Mój Pies” zgromadziliśmy olbrzymią wiedzę, z której możesz skorzystać. Jeśli na portalu nie ma odpowiedzi na Twoje pytanie – udzieli ci jej nasz ekspert.

 7.   …

O jakim grzechu nie napisaliśmy, a Ty go popełniłeś?

Autor: Marzena Polańska
3 na 5 na podstawie 4 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *