As serwisowy - Psy.pl - mamy nosa!

As serwisowy

Piłki tenisowe to ulubione zabawki wielu psów. Zwierzaki gwiazd tenisa nigdy nie powinny się więc nudzić!

Podczas gdy zawodniczki turnieju tenisowego US Open, który odbył się na początku września w Nowym Jorku marzyły o tym, by grać w nim jak najdłużej (pula nagród wynosi kilkanaście milionów dolarów!), dla ich psów lepiej byłoby zapewne, by właścicielki odpadły z niego jak najszybciej. Wiele gwiazd tenisa ma psy. Największym wzięciem cieszą się czworonogi małych ras, które łatwo zabrać w podróż. Życie sportowców to bowiem nieustanne wyjazdy. Turnieje odbywają się praktycznie co tydzień, zawodowcy spędzają poza domem większość dni w roku.

Terier przyniósł szczęście Serenie
Do grona największych miłośniczek psów należą Amerykanki Serena i Venus Williams. Razem z siostrami w Palm Beach mieszkają trzy czworonogi. Do młodszej Sereny należą Jack Russell terrier Jackie (tenisistka nazywa suczkę swoją „córeczką”) i pitbull Bambi (zwany też „synkiem”). Venus ma natomiast yorkshire terriera Pete"a – nazwanego tak na cześć Pete’a Samprasa, jednego z najlepszych graczy w historii tenisa. Z tego grona kibice mieli okazję poznać najlepiej Jackie, którą Serena stara się zabierać z sobą wszędzie, gdzie to tylko możliwe. Suczka znakomicie znosi podróże (także lotnicze!), stąd bywała już na wielu kortach świata. Wielokrotnie też po zakończonych meczach towarzyszyła tenisistce podczas udzielania wywiadów.

Serena dostała Jackie siedem lat temu, podczas II rundy US Open. Uznała, że terier przyniósł jej szczęście, wtedy bowiem po raz pierwszy wygrała wielkoszlemowy turniej. Jackie do dziś jest mile widzianym gościem na nowojorskich kortach Flushing Meadows. Podczas ubiegłorocznego turnieju stała się nawet bohaterką jednej z konferencji prasowych. Zafascynowani psiakiem dziennikarze początkowo pytali tylko o niego, zamiast o grę jego pani…

Jackie dała się także dobrze poznać amerykańskim telewidzom. Była jedną z bohaterek programu „Venus & Serena: For Real” nadawanego w telewizji ABC, a opowiadającego o codziennym życiu słynnych sióstr. Wszyscy mogli się wtedy przekonać, że ulubionym zajęciem Jackie jest wylegiwanie się na kanapie i połykanie kawałków indyka…

Trening z dogiem
Rozstania z czworonogami bardzo przeżywa Kim Clijsters – i to nie tylko z powodu tęsknoty. Belgijka ma doga niemieckiego o imieniu Diesel oraz dwa buldogi angielskie Beauty i Neo. – Są jeszcze młode i zawsze, gdy wyjeżdżam, boję się, że znów mi coś w domu pogryzą lub zniszczą – mówiła po zakończeniu majowego turnieju J&S Cup w Warszawie. Tenisistka wychowała się w sportowej rodzinie (tata był słynnym piłkarzem, mama gimnastyczką), z którą zawsze mieszkało kilka psów. Czworonogi odgrywają ważną rolę w życiu młodej zawodniczki. Diesel pomaga jej w przygotowaniu się do turniejów, a Beauty pomogła znaleźć narzeczonego…

Tenisistka wybudowała dom z okazałym ogrodem. Ma w nim m.in. trampolinę, na której od czasu do czasu ćwiczy. Nie zawsze sama – bywa, że baraszkuje na niej z dogiem! Dlatego czasem na korcie można zobaczyć siniaki na jej rękach i nogach, ale dziennikarzom Kim opowiada o tych obrażeniach zawsze z uśmiechem. Narzeczonego poznała natomiast na spacerze z Beauty. Kilkumiesięczna buldożka zaprzyjaźniła się ze swym rówieśnikiem buldogiem Neo. Zaprzyjaźniła się więc i tenisistka – z koszykarzem Brianem Lynchem, właścicielem Neo. Przyjaźń przerodziła się w miłość, psy i narzeczeni mieszkają już razem.

Swoją troskę o zwierzęta Kim okazuje, odwiedzając schroniska dla zwierząt w miastach, gdzie rozgrywane są turnieje. Latem tego roku, podczas turnieju Acura Classic w San Diego, przyłączyła się niespodziewanie do licytacji charytatywnej na rzecz walki z rakiem piersi, która odbywała się na korcie w przerwie między meczami. Powód? Licytowany był czarny labradorek Ace (po angielsku znaczy to „as” – tym słowem w tenisowym języku określa się serwis nie do odebrania). Belgijka kupiła go za 11 tys. dolarów i natychmiast zadzwoniła do niejakiej Jackie Morgan, którą poznała dzień wcześniej i która powiedziała jej, że niedawno straciła 9-letniego labradora Kimbę. Jackie, która była na trybunach, zeszła na kort, gdzie została obdarowana psiakiem. Natychmiast zmieniła mu imię z Ace na… Kim. Przyglądająca się aukcji inna gwiazda Martina Hingis (miłośniczka koni) przyznała, że wprawdzie zdarzało jej się kupować rumaki za jeszcze większe sumy, ale nigdy ich później nie oddawała…

Navratilova nie gra bez psa
Miłośniczką psów jest także Martina Navrátilová. Ikona światowego tenisa ma kilkanaście czworonogów, większość z nich została uratowana ze schronisk, np. Duke – ślepy mieszaniec pitbulla. Navrátilová od lat podróżuje po świecie ze swoimi zwierzakami. Wielokrotnie zabiegała o to, by organizatorzy turniejów przygotowywali specjalne miejsca dla psów zawodników. – W ośrodkach tenisowych mamy do dyspozycji pokoje komputerowe, do odpoczynku, dla dzieci… Dlaczego nie możemy mieć pokoju dla psów? – pytała wzburzona tenisistka po tym, jak ochroniarze nie chcieli wpuścić jej Jack Russel terriera Sophie na teren kortów Indian Wells. – Jeśli nie mogę przyjechać z psami, pojadę na inny turniej – zapowiedziała. Udało się jej jednak znaleźć zrozumienie przynajmniej u niektórych organizatorów rozgrywek. Specjalny Martina’s Puppy Park – park dla psów tenisistów – powstał np. na terenie ośrodka tenisowego w Toronto, gdzie rozgrywany jest turniej Rogers Cup.

Podczas długoletniej kariery amerykańska tenisistka miała sporo kłopotów ze swoimi czworonogami. Podczas pobytu w Australii w 2003 roku przygarnęła mopsa Frodo, którego nie chciano później wpuścić na pokład samolotu z Sydney do Melbourne, gdzie miała grać w wielkoszlemowym turnieju Australia Open. Wiele się nie namyślając, zrezygnowała z podróży lotniczej, i nie zważając na zmęczenie, wyruszyła samochodem w 11-godzinną podróż. Podobno, aby zabrać psa z sobą do domu, była gotowa umówić się na rozmowę z samym premierem Australii Johnem Howardem…

Do legend Wimbledonu (miejsca dla Navrátilowej szczególnego, bo londyński turniej wygrała aż 20 razy) przeszła historia z jej chihuahuą. Pozostawiony w szatni piesek tak dzielnie pilnował szafki swojej pani, że jej rywalka Monica Seles o mały włos nie spóźniła się na kort – ilekroć chciała sięgnąć po swoją rakietę, była niemiłosiernie obszczekiwana…

Navrátilová dba nie tylko o swoje psy. Chętnie włącza się w różne akcje pomocy zwierzętom, wspiera m.in. organizację PETA (zabiegającą o humanitarne traktowanie zwierząt) czy Save The Rhino (ratującą nosorożce w Afryce), a także bierze udział w zbiórkach pieniędzy na rzecz bezdomnych zwierząt. Podczas swojego niedawnego pobytu w Warszawie zapowiedziała, że zamierza robić dla nich jeszcze więcej: – Nie wiem, czy wiecie, że w Stanach Zjednoczonych usypia się rocznie 10-12 tysięcy psów i kotów. Będę temu przeciwdziałać!

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *