BARF - karmienie bez gotowania - Psy.pl
wolowina

BARF – karmienie bez gotowania

O alternatywnej dla tradycyjnego żywienia psów diecie BARF rozmawiamy z jej twórcą - lekarzem weterynarii Ianem Billinghurstem.

O BARF

Co oznacza skrót BARF?

Można go rozwijać na dwa sposoby: Bones and Raw Food, czyli „kości i surowe jedzenie”, lub Biologically Appropriate Raw Food – „odpowiednie biologicznie surowe jedzenie”.

Jak powstała ta dieta?

Jako dziecko bardzo interesowałem się historią naturalną. Moje ulubione książki opisywały dzikie zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Sam w pewnym okresie życia prawie co dzień po pracy brałem strzelbę i psa i wyruszałem na polowanie. Wtedy moja suka Candy pokazała mi, jak psy polują dla siebie samych, co najbardziej lubią jeść i jak naturalny pokarm pozytywnie wpływa na ich zdrowie. Obserwowałem też polujące koty.

Gdy rozpocząłem studia weterynaryjne, zacząłem karmić swoje zwierzęta zgodnie ze wskazówkami wynikającymi z nowoczesnej nauki. Widziałem jednak, jak z roku na rok podupadają na zdrowiu. Podczas kursu terapii alternatywnych jeden z moich kolegów zwrócił mi uwagę, że poprzedni sposób karmienia moich podopiecznych – jedzeniem surowym – był dużo zdrowszy.

I to się potwierdziło, bo wiele zwierząt moich klientów powróciło do zdrowia dzięki prawidłowo skomponowanej diecie opartej o surowe produkty. Po dziesięciu latach intensywnych badań nad wpływem diet na zdrowie zwierząt domowych wydałem swoją pierwszą książkę – „Give Your Dog a Bone” („Daj swojemu psu kość”), w której opisałem zasady BARF.

Na czym polega BARF?

Na karmieniu psów i kotów tylko surowym pokarmem. Wybrane składniki powinny odzwierciedlać rodzaje, zróżnicowanie i proporcje diety ewolucyjnej danego gatunku.
Dieta ewolucyjna każdego zwierzęcia – jeśli tylko można ją ustalić – najlepiej odpowiada jego cechom genetycznym i jest niezbędna do osiągnięcia jak najlepszego zdrowia. Zwierzę na takiej diecie ma szanse żyć o wiele dłużej i zdrowiej, niż karmione w jakikolwiek inny sposób.

Kurczaki
fot. Shutterstock

Żywienie BARF

Jakie są idealne proporcje prawidłowo skomponowanej diety BARF?

Są one bardzo płynne, ale podstawy wyglądają następująco: dla psów – 60 proc. surowych kości z mięsem, 15 proc. warzyw, 10 proc. podrobów, 10 proc. różnych dodatków (jaja, algi, jogurt, olej rybi, twarożek i inne) i 5 proc. owoców; dla kotów – 70-75 proc. surowych kości z mięsem, 15-20 proc. podrobów, 10 proc. różnych dodatków (jaja, algi, jogurt, olej rybi, twarożek i inne) oraz 0-5 proc. warzyw i owoców.

W jaki sposób należy przygotować warzywa i owoce, żeby zwierzę wykorzystało zawarte w nich substancje odżywcze?

Psy i koty nie trawią zbudowanych z celulozy ścian komórkowych roślin. Dlatego materiał roślinny musi być całkowicie zmiażdżony, aż osiągnie płynną konsystencję. Ostateczny produkt musi przypominać zawartość żołądka zwierzęcia roślinożernego – ofiary drapieżnika. Najlepiej jest użyć sokowirówki. Psu można podać otrzymaną pulpę (zachowamy wtedy dla siebie sok) lub pulpę wraz z sokiem, dodaną do reszty posiłku. Dopóki warzywa i owoce nie zostaną całkowicie zmiksowane, większość pokarmu roślinnego przejdzie przez przewód pokarmowy psa lub kota w formie nienaruszonej, więc będzie całkowicie bezużyteczna. Zmiksowane rośliny są bardzo zdrowe, soki zawierające składniki odżywcze zostają strawione, a błonnik działa dobroczynnie na jelito grube.

Czego należy unikać w surowej diecie psów i kotów?

Kości gotowanych, bardzo twardych lub pochodzących od starych zwierząt. Z warzyw całkowicie należy wykluczyć jedynie cebulę, bo wywołuje ona anemię, która – nieleczona – może być śmiertelna, zwłaszcza dla kotów. Nie należy też podawać w dużych ilościach warzyw krzyżowych (np. kapusta, brokuły, kalafior, rzodkiew, chrzan), ponieważ obniżają one aktywność tarczycy. Z kolei nadmiar surowej fasoli, grochu lub ziemniaków spowoduje rozstrój żołądka. Generalnie jednak – za wyjątkiem cebuli – większość warzyw jest bezpieczna. Zawsze należy podawać zwierzęciu różnorodne produkty – żeby żaden nie dominował – a jeśli któryś wzbudza podejrzenia, to lepiej go unikać.

Spotkał pan zwierzę, które nie mogło jeść surowego pokarmu?

Niewielki procent zwierząt, które przez całe życie dostawały jedzenie gotowane lub gotowe karmy, może nie mieć ochoty na surowy pokarm lub źle na niego reagować. Zazwyczaj nie ma jednak problemów z przestawieniem zwierząt na BARF.

Czyli nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych do tej diety?

Generalnie nie. Oczywiście, jeśli zwierzę nie czuje się dobrze na właściwie skomponowanej diecie BARF, należy poszukać przyczyny, dlaczego tak się dzieje. Zwykle można rozwiązać problem modyfikując tę dietę, a nie – całkiem z niej rezygnując.

Dieta BARF niesie jakieś zagrożenia?

Dopóki pokarm pochodzi z młodych i zdrowych zwierząt, a mięso zostało dopuszczone do spożycia przez ludzi i jest właściwie przechowywane – w niskich temperaturach – a następnie zamrożone, to nie ma żadnych problemów lub są one bardzo małe. Spożywanie kości może być przyczyną zaparć u bardzo młodych, bardzo starych lub chorych zwierząt. W takim przypadku mielenie kości jest najlepszym rozwiązaniem. W przypadku starszych zwierząt, ze skłonnościami do zatwardzeń, można całkowicie zrezygnować z kości i dodać do diety przetwory mleczne i więcej roślin (np. zmielone ziarno sezamowe), by uzupełnić wapń.

Istnieje ryzyko przedawkowania jakiegoś składnika lub doprowadzenia do jego niedoboru w organizmie zwierzęcia?

Jeśli właściciel będzie przestrzegać prostych zasad przedstawionych w moich książkach, nie będzie miał problemu z właściwym zbilansowaniem BARF. Na tym polega piękno diety ewolucyjnej: nie trzeba być wykształconym dietetykiem, by zaspokoić podstawowe potrzeby żywieniowe swojego psa.

BARF jest dietą wysokotłuszczową?

Dieta dla psów może być niskotłuszczowa lub bogata w tłuszcz, w zależności od wymagań konkretnego zwierzęcia. Ta sama zasada dotyczy kotów, z tym że koty tolerują, a nawet wymagają większej ilości tłuszczu w pokarmie niż psy.

A węglowodany są zdrowe dla zwierząt?

Ich nadmiar jest przyczyną zwyrodnień, zapaleń i przedwczesnego starzenia się. Cukry stanowią przecież pożywkę dla raka!

Jednak węglowodany są źródłem „szybkiej energii”, potrzebnej zwłaszcza psom aktywnie uprawiającym sporty. Czy brak węglowodanów nie obniża ich możliwości?

Kwestia wytrzymałości psów w zależności od ich diety była przedmiotem wielu badań naukowych. Naukowcy wciąż spierają się, jaka jest właściwa ilość węglowodanów w diecie psów. Skłaniam się ku teorii, że węglowodany nie są potrzebne – opierając się na doświadczeniu z własnymi psami myśliwskimi, karmionymi głównie surowym pokarmem.

Jeśli dieta jest prawidłowo zbilansowana, oparta na surowym pokarmie, obfita w zdrowe tłuszcze i wspierające suplementy w postaci całego zakresu witamin, a mimo to pies nadal nie ma wystarczającej energii, wówczas radzę do jego diety dodać niewielką ilość skrobi (ugotowany ryż lub ziemniaki) i zobaczyć, czy to poprawi jego kondycję.

Istnieje jakaś specjalna wersja diety BARF dla szczeniąt?

Nie. Podstawowy BARF jest doskonały dla szczeniąt, tylko musi być podzielony na 3 lub 4 małe posiłki dziennie.

Czy BARF ma właściwości lecznicze?

Obserwujemy olbrzymią poprawę u zwierząt chorych, które zostały przestawione na BARF. Najczęściej ustępują wtedy wszystkie zapalenia, artroza, dermatozy, zapalenia trzustki, jelit, wątroby, niewydolność nerek, problemy ortopedyczne. Poprawia się stan zębów, przyrasta masa mięśniowa. Często ustępuje nawet padaczka.

Jednym z pierwszych psów, u których zaobserwowałem poprawę zdrowia dzięki zmianie diety, był seter irlandzki Paddy. Miał około dziesięciu lat i cierpiał na ciężką artrozę i chroniczną alergię skórną. Jego stan zdrowia był tak zły, że pies miał zostać uśpiony. Był łysy, wychudzony i ledwo mógł chodzić. Gdy jego właściciele zwrócili się do mnie o pomoc, przekazałem im moje sugestie dotyczące diety Paddy’ego. Wyszli ode mnie nastawieni bardzo sceptycznie, ale gotowi spróbować wszystkiego. Przez kilka następnych miesięcy nie miałem od nich żadnych wiadomości. Przypuszczałem, że pies trafił do innego weterynarza, a może nawet rzeczywiście został uśpiony.

Po sześciu miesiącach odwiedzili mnie ze zwierzęciem, które wyglądało na ich nowego, młodego psa – miał długą, błyszczącą sierść i poruszał się z taką swobodą, jak przystało na setera irlandzkiego. Wchodząc zapowiedzieli, że nie przychodzą po pomoc. Chcieli tylko, żebym zobaczył, jaką poprawę przyniosła zmiana diety…

pies z kością
fot. Shutterstock
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • Maciek15
    Maciek15 23 lutego 2017 o 12:59

    Chyba przejdę na tą dietę ;)

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *