Bear – nowy pies opiekuna Schoepa

John Unger przez 20 lat opiekował się przygarniętym kundelkiem Schoepem, a na koniec pływał z nim w jeziorze, by ulżyć jego cierpieniom. Teraz Unger przygarnął kolejnego psa – kundelka o imieniu Bear (Miś).

W lipcu 2013 roku John Unger napisał na Facebooku: „Niby oddycham, a nie mogę złapać oddechu… Schoep odszedł…”.

>>> Nie żyje Schoep, który usypiał w jeziorze – tu można poznać historię Schoepa i Johna <<<

Choć oczywiście nic i nikt nie zastąpi Schoepa, kilka dni temu John Unger napisał: „Panie i panowie! Oto Bear (Miś)! W dalszą drogę udaję się z  Bear w domu, sercu i duszy. Proszę, powitajcie go bardzo serdecznie! Bear ma rok i waży ponad 30 kg. Jest mieszańcem akity, owczarka i labradora. Jestem szczęśliwy i dumny, że mogę go wam przedstawić. Proszę, towarzyszcie Bear i mnie każdego dnia, miesiąca i roku, gdy będziemy się uczyli i dorastali. Wszystkiego dobrego wszystkim. John”.

Unger przygarnął Schoepa, gdy ten miał 8 miesięcy. Poprzedni właściciel się nad nim znęcał i sporo czasu minęło nim zwierzak zaufał człowiekowi. Z pewnością nowy podopieczny Ungera też może liczyć na jego cierpliwość i wierność. Trudno trafić w lepsze ręce.

A oto, co napisała jedna z użytkowniczek Facebooka JoAnne Klein: „Cześć Bear, życzę tobie i Johnowi, żebyście mogli spędzić z sobą wiele lat. Życzę wam wielu wspaniałych przygód, cieszcie się sobą i grzejcie się w cieple wielkiej miłości, która się rodzi, kiedy człowiek i pies naprawdę są razem i się nawzajem kochają”.

My też życzymy Johnowi i Misiowi długich i pięknych lat razem. A wszystkim bezdomnym, opuszczonym psom takich opiekunów jak John albo jak pewna starsza pani z warszawskiego Rakowca, która po śmierci ukochanej chihuahuy przygarnęła trzy kundelki ze schroniska. Albo jak wiele innych takich osób, im większa będzie ich armia, tym lepszy będzie świat… MC