Benson znów zwycięża - Psy.pl - mamy nosa!

Benson znów zwycięża

Najpiękniejszym psem 26. Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych w Opolu (28-29 kwietnia br.) został Benson - dwulatek rasy akita amerykańska.

Opolska wystawa jest jedną z najstarszych i najliczniej obsadzonych. Więcej uczestników gromadzą jedynie imprezy w Katowicach i Poznaniu, a tylko ta druga ma dłuższą tradycję. Tym razem w Opolu – w 26. Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych i towarzyszących jej wystawach klubowych psów do towarzystwa i psów gończych – rywalizowało ponad 3600 psich piękności z 15 krajów Europy.

Tytuł Best in Show i puchar prezydenta Opola Ryszarda Zembaczyńskiego otrzymał Redwitch The Beat Goes On, pies rasy akita amerykańska – w domu pieszczotliwie zwany Bensonem. Ma niecałe dwa lata i pochodzi renomowanej brytyjskiej hodowli Redwitch. Na podium oprócz niego trafiły także rhodesian ridgeback i tybetański lhasa apso. Finałową trójkę wyłoniła międzynarodowa sędzina Dorota Witkowska. – Benson wygrał, bo jest piękny w ruchu, ma fantastyczną budowę. Uśmiecha się, jest radosny. Po prostu pokazał się z najlepszej strony – opowiada o najpiękniejszym.

– Opolskie zwycięstwo to nie pierwszyzna dla Bensona – mówi, nie kryjąc zadowolenia z kolejnego sukcesu, jego właścicielka Małgorzata Supronowicz, znana polska hodowczyni ze Starej Wsi w pobliżu Warszawy. – W czterech imprezach, podczas których w tym roku był wystawiany, trzy razy wygrał, a raz zdobył trzecie miejsce. Rzadko się zdarza tak piękny egzemplarz tej rasy. Jest chlubą mojej hodowli.

Podczas wystawy wybrano również najpiękniejszego psa opolskiego oddziału Związku Kynologicznego w Polsce. Został nim chart afgański Bravo, należący do Ewy Antczak, która hoduje afgany i grzywacze chińskie. – Afgany są kochane, ale nie należą do najłatwiejszych w prowadzeniu. Wielu myśli, że nie są zbyt mądre, ale ja wiem, że one po prostu chodzą własnymi drogami – mówi Ewa Antczak.

Po raz drugi opolskiej wystawie towarzyszyły oficjalnie wyścigi jamników. Pieski starały się dogonić na 70-metrowym odcinku „lisa” ciągniętego przez rowerzystę. W stawce 19 zawodników najlepszy okazał się Golem – jamnik standardowy z hodowli Evy Wikanovej z Czech. Zdaniem niektórych działaczy ta zabawowa konkurencja nie pasowała do wystawy, na której walczono o prestiżowe nagrody i tytuły. Najwyraźniej nie przeszkadzało to publiczności, tłumnie obserwującej zmagania rozszczekanych biegaczy. – Staramy się, by nasza wystawa była atrakcyjna nie tylko dla hodowców, ale i dla widzów. A skoro publiczność doskonale bawi się na takich wyścigach, to będziemy je nadal organizować – zapewnił popularny opolski lekarz weterynarii i przewodniczący komitetu organizacyjnego wystawy Stanisław Firlik.

tekst i zdjęcie Mariusz Patrzyk

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *