Czy bezpłatna pomoc weterynaryjna jest możliwa?

Czy bezpłatna pomoc weterynaryjna jest możliwa? Ależ tak! Stopień zamożności właściciela nie powinien decydować o tym, czy jego zwierzę będzie objęte opieką weterynaryjną. Tak twierdzą brytyjskie organizacje, które spieszą z bezpłatną pomocą zwierzętom osób ubogich.

Nie pozwólcie, żeby cierpiały

W 1917 roku Maria Dickin, która dostrzegła problem nieleczonych zwierząt osób nie mających na to pieniędzy, otworzyła pierwszą przychodnię PDSA (People”s Dispensary for Sick Animals, czyli Ludzkie Przychodnie dla Chorych Zwierząt) w ubogiej londyńskiej dzielnicy Whitechapel. Nad wejściem do niewielkiej, skąpo oświetlonej piwnicy umieściła napis: „Przyprowadźcie swoje zwierzęta, nie pozwólcie, żeby cierpiały – wszystkie leczymy bezpłatnie”.

Początkowo ludzie nie wierzyli, że wizyty są rzeczywiście bezpłatne. Jednak już po kilku miesiącach chętnych było więcej niż przychodnia mogła przyjąć. Czasem, by powstrzymać napierające tłumy, trzeba było nawet wzywać policję.

Niezadowoleni byli tylko weterynarze, którzy uznali działalność PDSA za zagrożenie. Podkreślali, że Maria Dickin nie jest weterynarzem. Zarzuty były jednak bezpodstawne, gdyż zatrudniała ona wykwalifikowanych specjalistów.

W 1921 roku Maria Dickin wyruszyła w podróż pod Wyspach Brytyjskich, niosąc pomoc wszystkim potrzebującym zwierzętom. W ślad za nią w kolejnych miastach zaczęły powstawać przychodnie.

weterynarz trzyma psa i kota
fot. Shutterstock

Z testamentowych zapisów

Dziś PDSA dysponuje 50. szpitalami i współpracuje z blisko 300. gabinetami weterynaryjnymi, każdego dnia udzielając pomocy prawie 5. tysiącom zwierząt.

Bezpłatna pomoc weterynaryjna przysługuje zwierzętom emerytów i rencistów (tych, którzy nie mają innych źródeł dochodów), osób na zasiłkach oraz bezrobotnych. Szacuje się, że do grupy tej może należeć aż 1/5 brytyjskich gospodarstw domowych. Jeden właściciel może leczyć bezpłatnie do trzech zwierząt.

Fundusze PDSA pochodzą od darczyńców (głównie zapisy testamentowe) oraz z własnej działalności gospodarczej (m.in. 180 sklepów sprzedaje przedmioty przekazane na rzecz organizacji; prowadzona jest też wysyłkowa sprzedaż upominków i psich akcesoriów). Właściciele leczonych bezpłatnie zwierząt proszeni są o dobrowolne datki.

Bezpłatną pomoc weterynaryjną można też uzyskać od Blue Cross, zwierzęcego odpowiednika Czerwonego Krzyża. Organizacja ta, dawniej zajmująca się głównie problemami koni pociągowych, poszerzyła zakres działania i szczyci się królewskim patronatem.

Bezpłatna pomoc weterynaryjna, czyli wizyta opłacona kuponem

Bezpłatna pomoc weterynaryjna jest też dostępna w Wielkiej Brytanii. Mogą ją otrzymać zwierzęta osób bezdomnych. Służy temu projekt o nazwie „Hope”, czyli „Nadzieja”, realizowany przez Dogs Trust – największą na Wyspach organizację troszcząca się o psy. Od 10. lat weterynarze-ochotnicy w każdą ostatnią niedzielę miesiąca przyjmują bezpłatnie kilkadziesiąt zwierząt w wyznaczonej londyńskiej przychodni.

Od nowego roku ma być wprowadzony nowy system pomocowy. Siedem przychodni w Londynie będzie leczyć zwierzęta osób bezdomnych na podstawie kuponów refundowanych przez Dogs Trust. Kupony uprawniające do bezpłatnego leczenia są wydawane za pośrednictwem organizacji rejestrujących bezdomnych. Dzięki nowemu systemowi bezpłatnym leczeniem zostaną objęte tylko zwierzęta uprawnionych osób.

Autor: Paweł Kubisztal