3 mity o owczarkach niemieckich - PSY.pl - portal o psach

3 mity o owczarkach niemieckich

Owczarek niemiecki to jedna z najpopularniejszych ras na świecie, która szczególnie ukochana jest również w naszym kraju. Ogromny wpływ na to miały media – wielu pamięta świetną "rolę" Szarika w "Czterej pancerni i pies". Z nowszych realizacji na pewno wizerunek ON podtrzymuje "Komisarz Alex".

Może to wydawać się głupie, ale nie mam szans zliczyć sytuacji, gdzie ktoś określa naszego psa mianem właśnie tych postaci. Starsi witają się z „Szarikiem”, a młodsi wskazują palcem i mówią: „Patrz mamo! Alex idzie!”.

Z drugiej strony mamy również wizerunek psa służbowego, który jest po prostu stworzony do pracy. Jeśli ktoś nie ogląda telewizji, to i tak na pewno kojarzy tę rasę jako psa policyjnego lub wojskowego.

Taka popularność spowodowała jednak wiele mitów, które mogą być szkodliwe dla nowych właścicieli. Owczarki niemieckie generalnie uważane są za psy idealne – lojalne, mądre, odważne, grzeczne. Prawda jest jednak taka, że wszystko zależy od naszego podejścia. Z czym muszą sobie radzić właściciele onków?

Pies łatwy w prowadzeniu

Owczarki niemieckie uważane są za poziom „easy”, jeśli chodzi o psy. Na zdolnego ON wiele osób nie zwróci nawet uwagi, ponieważ myśli, że to taki standard. Wielokrotnie słyszałem zdania w stylu: „Ty to masz łatwo z tym owczarkiem – nie to co mój bokser/husky/malamut/wstaw_dowolną_rasę”.

mity o owczarkach niemieckich

Ogólnie uważa się, że w owczarka niemieckiego nie trzeba włożyć tyle pracy, co w inne rasy, a i tak osiągnie się doskonałe efekty. Psa perfekcyjnie posłusznego, bez żadnych problemów wychowawczych.

Prawda jednak jest inna – owczarki niemieckie to bardzo wymagające psy, które potrzebują dużej ilości stymulacji fizycznej i psychicznej. Znudzony owczarek staje się nerwowy, a to prosta droga do wielu problemów.

Nasza Legion nie męczy się za bardzo samymi spacerami – odpocznie trochę i znowu jest gotowa do akcji. Dopiero nowe rzeczy, treningi i aktywności pozwalają jej się wyładować. Idealna dla niej jest praca węchowa lub ćwiczenia angażujące ją mentalnie.

Wychowanie owczarka niemieckiego nie jest więc takie łatwe. Nie ma nic w pakiecie. Oczywiście są to psy bardzo inteligentne, które mają ogromny potencjał do nauki. Jednak to od właściciela zależy wykorzystanie tego potencjału.

Owczarki niemieckie to na pewno nie są psy, które nadają się dla kompletnego początkującego. Mają spore wymagania, ale odpowiednie podejście wynagradzają swoim potencjałem. Niestety naszym zdaniem bardzo łatwo pozwolić owczarkowi wejść sobie na głowę i popełnić błędy, które następnie trudno będzie odkręcić. Piszemy to z doświadczenia, jako osoby całkowicie nowe w „psiarstwie”, które zdecydowały się na onka.

Spacer z owczarkiem to koszmar

Bardzo wielu posiadaczy owczarka niemieckiego ma problem z psim „ciągnięciem”, czyli mocnym parciem do przodu bez zwracania uwagi, że tam z tyłu próbuje nadążyć za pupilem jakiś człowiek.

mity o owczarkach niemieckich 2

Większość owczarków niemieckich, które znam – ciągnie na smyczy. Jest to na tyle powszechne zachowanie, że wiele osób uważa to normalne dla tej rasy. Nietrudno więc usłyszeć „to owczarek niemiecki, dlatego ciągnie”.

Prawda jest trochę inna – owczarki niemieckie nie zachowują się tak z powodu tendencji rasowej, lecz raczej ze względu na niewłaściwe podejście właścicieli.

Młode ON są bardzo odważne, ciekawskie i energiczne. W związku z tym spacery często wyglądają tak, że ledwo psisko obwącha jeden krzaczek, a już biegnie do kolejnego. Często u szczeniaków stosuje się krótkie smycze, więc niejako cały ten proces powoduje „przeciąganie” przewodnika z jednego ciekawego miejsca do drugiego.

Wiele osób ma tendencję do luźnego podejścia do szczeniąt, myśląc, że to samo przejdzie. Właśnie takie zachowanie powoduje, że nasz pies wyrośnie na ciągnącego owczarka. Jeśli przez całą młodość działanie to przynosiło skutek, to pies nie zna innego sposobu na spacer.

My mieliśmy dokładnie tak samo – Legion była słodkim, ale energicznym szczeniaczkiem. Interesowała się wszystkim, a my w ramach socjalizacji pozwalaliśmy jej na to. To był duży błąd i rzeczywiście wyrosła na ciągnącego, 40-kilowego owczarka niemieckiego. Sporo czasu zajęło nam naprawianie tego, ale jakoś się udało.

Predyspozycja do ciągnięcia nie jest więc problemem rasowym, a raczej wynikiem pewnego temperamentu psa. Naszym zdaniem ważne jest, aby jak najbardziej skupiać małego ON na sobie tak, żeby spacery były spokojniejsze. Jeśli nie będziemy zachęcać i pośrednio nagradzać takiego zachowania, to przyjemne spacery są jak najbardziej możliwe.

Niestety wielu właścicieli owczarków niemieckich ma nastawienie, że ciągnięcie jest normalne dla tej rasy. W związku z tym pomagają sobie metodami awersyjnymi – halterami lub kolczatkami. Wielu nawet uważa, że to podstawowe narzędzia do szkolenia ON. Wielokrotnie słyszeliśmy rady tego typu i polecanie najlepszej kolczatki dla naszego psa.

Psi agresor?

Nie można ukrywać – owczarki niemieckie to duże i silne psy. Dość surowa budowa i groźny wygląd powodują, że wiele osób po prostu boi się tej rasy i niesłusznie uważa ją za agresywną. Na taki wizerunek ma również wpływ skojarzenia ON z psem stróżującym i pilnującym.

mity o owczarkach niemieckich 3

Wszystko to prowadzi do tego, że niektórzy twierdzą, że owczarki niemieckie to psy agresywne i powinno się w ich przypadku stosować dodatkowe środki bezpieczeństwa. Głównie jest to kolczatka oraz mocny kaganiec.

Naszym zdaniem nie ma czegoś takiego jak „rasa agresywna” – są rasy trudniejsze i łatwiejsze w wychowaniu, ale żaden pies nie jest z natury niebezpieczny i groźny dla ludzi. W większości ataki psów spowodowane są złym szkoleniem, szczuciem lub nawarstwieniem się nerwów u pupila, który wyładował swoją frustrację w nieodpowiedni sposób.

Owczarki niemieckie to nie są psy z natury agresywne, chociaż mogą sprawiać takie wrażenie. Jest to rasa bardzo czujna i obronna – często komunikuje swoje podejrzenia szczekaniem, ostrzega właściciela i generalnie jest świadoma otoczenia.

Legion to ciepła klucha, która każdemu da się pogłaskać. Jednak spacerując wieczorem, potrafi obszczekać każdego podejrzanego dresika, który czai się w bramie lub stoi za krzakami. Rozumiem więc obawę innych osób, które nie wiedzą, jaki pies jest. Jednak czujność owczarków nie powinna powodować rozpowszechniania mitu, który stwierdza, że jest to rasa agresywna.

Owczarkowe mity

Jak widać, owczarki niemieckie to rasa, która obrosła w wiele mitów – dzisiaj opisaliśmy tylko 3 z nich, a na pewno jest ich więcej. Niektóre są zabawne (czarna plamka na języku jako oznaka agresji), a inne poważniejsze – konieczność stosowania kolczatek i kagańców.

Owczarki niemieckie to fantastyczna rasa, która jednak wymaga poświęcenia psu sporej ilości naszego czasu. Na pewno jednak psisko się odwdzięczy – swoimi umiejętnościami, potencjałem oraz inteligencją.

Autor: Życie z Psem
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także
  • dwbem
    dwbem 31 maja 2017 o 18:24

    Miałam owczarki 15 lat, były cudowne, wyszkolone, karne, nigdy nie ciągnęły. Bardzo mądre i o dziwo wyjąrtkowo jak na owczarki ciche w domu.
    Zmieniliśmy rasę jak w pewnym okresie zaczęto tę rasę degenerować i fizycznie i psychicznie. Dobrze, że w pewnym momencie zaczęto je znowu przywracać do normy.

  • Życie z Psem
    Życie z Psem 2 czerwca 2017 o 10:52

    Nasza chyba jest jeszcze z tej ''zdegenerowanej'' szkoły, bo szczeka jak szalona. Strasznie mądra, ale w taki specyficzny sposób - cwana po prostu. Wie co i jak zrobić, żeby osiągnąć swój cel.

    Z drugiej strony nasz samoyed jest bardzo posłuszny i mega grzeczny, ale jednak nie ma tej ''iskry''. Legion jest po prostu charakterna i tyle :) Chociaż wielu może to uznać za wymówkę w stylu ''to niezależny pies'' :)

  • Sylwia
    Sylwia 11 sierpnia 2017 o 12:26

    Witam,

    Sama mam sukę ONka,3 letnią. I zgadza si z tym co jest napisane. To psy wymagające, zwłaszcza pod względem intelektualnym. Można psa zmęczyć fizycznie na spacerze ale to za mało. Zdaję sobie z tego sprawę. Pies ma kilka zabawek interaktywnych i je uwielbia. Widzę jak się cieszy kiedy idziemy poćwiczyć posłuszeństwo. Jestem nauczycielem i ogromną radość mi sprawia kiedy mogę ją czegoś nowego nauczyć. Angażuję ją do prac domowych. Tak, właśnie tak. Pies umie wrzucić ciuchy do pralki i do kosza na pranie, sprząta po sobie miskę, przyniesie miskę na pranie, buty, klucze i inne rzeczy. I ją to autentycznie cieszy. Ale faktem jest też to, że i dla mnie jest to ogromna frajda. Ja po prostu jestem świadoma, że jest to rasa wymagająca ogromnej stymulacji umysłowej. Fascynujące jest jak psi umysł funkcjonuje, jak pies postrzega rzeczywistość i jakimi motywami się kieruje. Kocham tą rasę właśnie ze względu na umysł który jest wyzwaniem.

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *