Lato powoli się kończy, ale nadal uważaj na upały! - PSY.pl - portal o psach

Lato powoli się kończy, ale nadal uważaj na upały!

Upały to nic zabawnego - ludzie cieszą się z powodu sezonu urlopowego lub wakacji, ale psy nie podzielają naszego entuzjazmu. Szczególnie te o ciemnym umaszczeniu lub długim włosie.

My mamy szczęście posiadać dwa psy długowłose, a do tego nasz owczarek ma tradycyjne, podpalane umaszczenie. Także dla nas upały to najgorszy wróg i każdego lata musimy na to bardzo uważać.

Jakie są nasze sposoby, aby przeżyć upały z psem?

Zmiana godzin spacerowych

Jak tylko zaczynają się pierwsze gorące dni, to zmieniamy godziny spacerowe. Wychodzimy tylko wcześnie rano i późno wieczorem, czyli jak jeszcze nie ma słońca.

Wymaga to niestety wstawania z budzikiem, ale jest to konieczne. Nie można w ogóle odpuścić spacerów, bo nasze psy chyba by się zanudziły w domu. Natomiast spacer w pełnym słońcu jest często bardzo niebezpieczny.

W ciągu dnia wychodzimy tylko na szybkie tzw. sikupy, czyli krótka rundka za potrzebą i powrót do domu. Naprawdę polecamy zrezygnowanie z tradycyjnych spacerów w ciągu dnia. Nie jest to żadna przyjemność dla psa.

Jeżeli pies jest dość asertywny, to często sam potrafi pokazać, że nie ma w danej porze ochoty na spacer. Nasza Legion po prostu siada i nie chce się ruszyć – tak pokazuje, że trzeba wracać do domu, bo za ciepło. Natomiast przy bardziej „posłusznych” psiakach trzeba samemu o tym pamiętać.

Nawet jeżeli wychodzimy na spacery zanim wyjdzie słońce, to nadal warto zdecydować się na aktywności, które nie są tak obciążające fizycznie. Raczej proponujemy zrezygnować z biegania, a zastąpić je ćwiczeniami stymulującymi mentalnie. I koniecznie zabierajmy wodę!

Miejsce dla ochłody

W domu warto przygotować psu miejsce dla ochłody – może to być podłoga w kuchni lub łazience. Gdziekolwiek, gdzie jest zimniej. Wiele osób blokuje niektóre pomieszczenia, ponieważ nie chce, aby psy tam przebywały.

Jednak w okresie letnim warto pozwolić na trochę więcej i wpuścić psiaka do łazienki, jeżeli ma to mu pomóc. Koniecznie powinien być również ciągły dostęp do miski z chłodną wodą.

Jeżeli mamy taką możliwość, to dobrym rozwiązaniem jest również zakup wentylatora kolumnowego, który nam akurat ogromnie w tym sezonie pomógł. Nasz samojed jest bardzo wrażliwy na gorąco, więc  w najgorszy upał cały czas siedział przed wentylatorem i się chłodził.

W internecie można znaleźć masę porad i rozwiązań, które mogą dodatkowo pomóc. Dostępne są specjalne maty chłodzące, chłodne legowiska i tym podobne gadżety. Są także sposoby domowe – wiele osób podaje swoim psom lody (np. zamrożony rosół) lub zmoczone, stare koszulki, które również pozwolą trochę schłodzić psa.

Warto uważać

Nie będę wspominał tu takich wiadomych rzeczach, że nie zostawiamy psa samego w nagrzanym samochodzie, ale naprawdę warto uważać. Jeżeli widzimy taką sytuację, to warto reagować – możemy uratować psu życie.

Nawet na zewnątrz nie powinniśmy psa zostawiać samego, a często widać psy czekające na właścicieli pod sklepami, bankami lub aptekami. Nawet jeżeli zostawiamy go w cieniu. Nigdy nie wiemy, ile dokładnie zajmie nam wizyta, cień może się przemieścić i problem gotowy. Naprawdę lepiej, żeby pies siedział w domu w takie upały.

Ciągle można zobaczyć osoby, które dumnie kroczą na spacer w samo południe, gdzie człowiek może ledwo wytrzymać, a co dopiero pies. Warto zrobić taki test i przyłożyć rękę do chodnika – jeżeli jest za ciepło dla nas, to również będzie za ciepło dla psa.

Wiele psów cierpi z powodu fali upałów, więc zadaniem przewodnika jest zrobić wszystko, aby swojemu pupilowi trochę ulżyć.

Pamiętajcie o tym, bo niby wakacje się powoli kończą, ale jeszcze ma przyjść kilka gorących dni.

Autor: Życie z Psem
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *