Dlaczego preparaty, które podaje się psom przed Sylwestrem, nie zawsze działają?

Wielkimi krokami zbliża się święto wszystkich, którzy kochają wybuchy i kolorowe rozbłyski na niebie. Dyskusje wokół Sylwestra co roku przybierają na sile. A jakie leki na Sylwestra dla psa wtedy podawać?

Protesty obrońców zwierząt pojawiają się przed każdym Sylwestrem, ale fajerwerki są wystrzeliwane w powietrze mimo tych sprzeciwów. Choć coraz więcej miast rezygnuje z petard na rzecz pokazów laserowych – podczas sylwestrowych imprez masowych – to jednak prywatnie mnóstwo osób pewnie i w tym roku odpali fajerwerki. Co mogę zrobić ja, lekarz weterynarii? Doradzić wam, jakie leki na Sylwestra dla psa podawać i dlaczego czasem skarżycie się, że one nie działają. Z czego to wynika?

Jak możemy pomóc naszemu wystraszonemu pupilowi?

Przede wszystkim należy unikać tego, czego pies się boi, czyli hałasu i wybuchów. Jakie są możliwości? O rozwiązaniach behawioralnych pisać nie będę, bo to nie moja działka, ale o lekach i suplementach już tak.

Na rynku z roku na rok pojawia się coraz więcej preparatów na stres. Są to zarówno suplementy, jak i leki na Sylwestra dla psa. Różne mechanizmy działania, różne składy. Producenci prześcigają się w wymyślaniu i produkcji co rusz czegoś nowego i lepszego.

Formy podania też są różnorodne. Pasty, tabletki, kapsułki (również takie, których zawartość można wsypać do karmy), nie ma chyba tylko zastrzyków. Do wyboru, do koloru.

Zwierzaki boją się sylwestra
rys. Shutterstock

Co z działaniem tych preparatów?

Zdarzyli mi się już klienci odmawiający próby z nowym preparatem, bo po zakupieniu kilku poprzednich (różnych) nie widzieli efektu. Przyczyn takiego stanu może być kilka. Dlaczego leki na Sylwestra dla psa nie działają?

1. Złe (zbyt krótkie) stosowanie. Niektóre preparaty działają od razu, a niektóre dopiero po jakimś czasie, bo organizm musi wysycić się substancją czynną leku. Nic więc dziwnego, że właściciel może uznać, iż preparat, który zakupił, nie działa. Tyle że jak ma działać po dwóch dniach, jeśli jego skuteczność ma szansę pojawić się dopiero po dwóch tygodniach? W takich przypadkach trzeba pamiętać, aby zacząć stosowanie leków z odpowiednim wyprzedzeniem, a nie na ostatnią chwilę. Jeśli przypominamy sobie o tym, że nasz pies się boi wybuchów, dopiero po świątecznej zawierusze, czyli przed samym Sylwestrem, zdecydujmy się na lek działający szybko. Takich preparatów też jest kilka. Stosuje się je zwykle nie raz, a kilka razy dziennie, co może stwarzać trudności, ale z mojego doświadczenia (zarówno pacjentów, jak i moich psów) działają one bardzo dobrze.

2. Niedobranie odpowiedniej substancji. Istnieje teoria, że psy ras północnych, takich jak husky czy samojedy, gorzej reagują na pewne substancje niż psy innych ras. Może być tak, że u owczarka preparat przepisany przez lekarza weterynarii zadziała doskonale, a u malamuta już nie. Nie należy się wtedy zniechęcać, a raczej poszukać czegoś, co pomoże temu konkretnemu psu przetrwać Sylwestra w komforcie.

3. Duża masa ciała. Niektóre leki mają ograniczoną dzienną dawkę, czyli nie można podać więcej niż wskazano w ulotce. Problem stanowią psy o masie ciała przekraczającej 30 kilogramów. Wówczas dawka leku na kilogram masy ciała jest niższa niż zalecana (a więcej już podać nie wolno), zatem lek może nie działać wystarczająco. I tak jak u jamnika wyciszymy stan lękowy w 100%, tak u dużego labradora już nie. Tu znów stajemy przed wyzwaniem, by znaleźć lek najodpowiedniejszy dla naszego psa. Jeśli więc mamy dwa psy i są one innych ras, a do tego też innych gabarytów, będą dostawały inne preparaty.

4. Nieumiejętne podawanie leków. Są psy, które zjadają tabletki jak cukierki – z nimi nie ma problemów. Są też takie, które dają się oszukać – wówczas pomoże kawałek sera. Ale są i takie, które oszukują nas. Jak? Ano tak, że my im podajemy tabletkę, one niby ją jedzą, a później… tabletkę znajdujemy na dywanie. Należy więc zawsze dokładnie skontrolować psa, czy tabletka nie została gdzieś w policzku lub pod językiem.

5. Niestosowanie się do zaleceń. Jeśli leki mają być podawane dwa razy dziennie, to tak należy je stosować. To nie znaczy, ze właściciel na własną rękę może zdecydować o podawaniu podwójnej dawki, ale raz dziennie. A są i tacy…

Czy istnieje rozwiązanie idealne?

Nie ma idealnego rozwiązania na wszystkie problemy. Czasem droga do znalezienia preparatu idealnego jest długa i męcząca, ale zapewniam, że warto próbować i szukać. Wszystko po to, aby nasz pupil czuł się komfortowo i bezpiecznie, podczas gdy ludzie się bawią. Poradź się swojego lekarza weterynarii, a na pewno znajdziecie coś odpowiedniego!