Pies z hodowli czy ze schroniska? - PSY.pl - portal o psach

Pies z hodowli czy ze schroniska?

Pies z hodowli, a może lepiej ze schroniska? Trudno pisać na takie tematy w taki sposób, aby nikogo nie urazić. Generalnie często można mieć wrażenie, że psy ze schroniska są gloryfikowane, a "rasowce" traktowane trochę po macoszemu.

Jakie są zalety i wady poszczególnych metod i czy jest to w ogóle ważne? W końcu każdy pies jest kochany, prawda?

Pies ze schroniska

W schroniskach znajduje się mnóstwo psów. Tak naprawdę nasz kraj ma całkiem spory problem z bezdomnością zwierząt, a rozwiązania jak na ten moment nie widać.

Również wiele osób jest zagorzałymi fanami „adopciaków”, które według nich są najlepszymi psami z możliwych. Podobno żaden pies nie kocha tak jak ten uratowany ze schronu.

Natomiast moim zdaniem bardzo ważne, w przypadku zdecydowania się na psa, jest unikanie zbyt wysokiego czynnika emocjonalnego i podejście do całego procesu rozsądnie. Psy w schroniskach są wspaniałe i nie można im tego odebrać.

Trzeba jednak pamiętać, że to często psiaki po przejściach – z problemami behawioralnymi, nieumiejące podstawowych rzeczy (np. chodzenia na smyczy), czasami z różnymi chorobami. Generalnie trzeba mieć świadomość, że nie każdy psiak ze schroniska jest łatwy na początku, a większość wymaga dużego wkładu pracy ze strony właściciela.

Dlatego uważam, że nie zawsze dobrym pomysłem jest polecanie psa ze schroniska na lewo i prawo każdemu, kto myśli o własnym psiaku. Osoba niedoświadczona może szybko zrozumieć, że nie jest w stanie sobie poradzić z takim psem. Adopcja w połączeniu z nieodpowiednią osoby często oznacza powrót psa do schroniska, a chyba nie ma dla takiego stworzenia nic gorszego, niż tylko na moment poczuć miłość, a potem od razu wrócić do szarej rzeczywistości.

Myślę, że wszyscy powinniśmy dołożyć jak największych starań, aby psy ze schronisk trafiały w odpowiednie ręce, a polecając w każdym miejscu „psa ze schroniska”, często polecamy to osobie niedoświadczonej, która sobie może nie poradzić.

Naturalnie zadaniem pracowników schroniska powinno być to, aby udzielić każdemu jak największej ilości informacji na temat psa – również tych negatywnych. Jednak rzeczywistość jest często taka, że pewne problemy się zataja, bo „może się uda”.

Podsumowując ten punkt – psy ze schroniska są super, ale nie dla każdego. Warto pojechać, zobaczyć psiaki, ale raczej nie powinniśmy decydować się na pupila tylko i wyłącznie ze względu na to, że jest „biedny”, słodki i smutny. Psy zasługują na coś więcej niż leczenie własnego ego.

Pies z hodowli

Śledząc różne konwersacje w internecie, trudno oprzeć się wrażeniu, że właściciele psów rasowych są trochę znienawidzeni. Wystarczy lekkie polecenie danej rasy i już można być gotowym na prawdziwy hejt w stylu: „Hodowla?! Przecież tyle biednych piesków czeka w schronisku! Jak Ci nie wstyd?”.

Prawda jest jednak taka, że hodowcy byli, są i będą, a my na to nic nie poradzimy. Jeżeli nagle z dnia na dzień zabrakłoby nabywców psów rasowych. to oznaczałoby również, że wiele z tych psów trafiłoby do schroniska, a to na pewno nie jest dobre rozwiązanie.

Osobiście uważam, że pies rasowy to bardzo dobra alternatywa, szczególnie dla osób, które chcą wychować własnego psa od podstaw. Jest to na pewno prostsze niż próba naprawienia problemów pupila ze schroniska, tym bardziej, jeżeli nie posiadamy odpowiedniego doświadczenia i wiedzy.

Oczywiście również pies z hodowli nie jest idealny, więc bardzo ważne jest, aby każdy dopasował pupila pod siebie w taki sposób, aby i człowiek, i pies mogli żyć komfortowo. Nie ma chyba nic gorszego niż wspólne chwile, które są utrapieniem, a nie przyjemnością.

Często pada również argument, że „pies z hodowli kosztuje tyle, że lepiej przeznaczyć to na psa ze schroniska”. Myślę, że nie warto nikomu patrzeć do kieszeni. Jeśli ktoś nie zdecyduje się na psa rasowego, to nie oznacza od razu, że przeznaczy tę kwotę na schronisko.

Każdy sam decyduje o swoim życiu i ma prawo wydawać pieniądze w taki sposób, w jaki chce. Uważam również, że nie powinno się w tak przedmiotowy sposób traktować psa, ponieważ nie ma tu różnicy, ile kosztował lub ile na niego wydajemy. Najważniejsze jest zapewnić mu takie warunki, na jakie zasługuje.

Podsumowanie

Tak naprawdę nie ma idealnej metody – ani pies z hodowli nie jest lepszy od schroniskowego, ani schroniskowy lepszy od hodowlanego.

Po to są różne możliwości zaproszenia psa do swojego życia, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Jeżeli ktoś marzy o własnym owczarku niemieckim, to nie powinien czuć się źle ze swoim wyborem tylko dlatego, że zdecydował się na hodowlę – według wielu jest to „odebranie możliwości na dom psu ze schroniska”. Tak naprawdę nie jest to tak, że jeśli ktoś zrezygnuje z hodowli, to od razu zdecyduje się na schron – często zrezygnuje z psa w ogóle.

Natomiast z drugiej strony, jeśli ktoś jest dumnym posiadaczem kundelka z adopcji, to również nie powinien czuć się gorszy od osoby, która za psa „zapłaciła”.

Finalnie liczy się dobro zwierząt – i tych ze schroniska, i tych od hodowcy.

Autor: Życie z Psem
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *