Chińczycy kupują i szkolą psy

Przez lata posiadanie psów było w Chinach źle widziane. Mao Zedong tolerował ich obecność jedynie na wsi, bo pilnowały tam chłopom dobytku, a więc były użyteczne. Kochający czworonogi mieszkańcy miast narażali się natomiast na zarzuty o popadanie w „burżuazyjną zgniliznę”. Teraz sytuacja się zmieniła, posiadanie psa stało się modne, jest oznaką statusu społecznego.

Zyskują na tym firmy oferujące towary i usługi dla psów. Miesięczne koszty utrzymania psa wynoszą teraz w Chinach średnio 25 dolarów, i – podobnie jak ceny usług weterynaryjnych – stale rosną. Ręce pełne roboty mają też szkoleniowcy, którzy za kompleksowe kursy wychowania biorą nawet powyżej 1000 dolarów! (PAP, TJ)