Cuchnący problem - Psy.pl

Cuchnący problem

Pojemniki na psie odchody nie sprawdzają się, gdyż właściciele psów nie chcą z nich korzystać. Problem nieczystości na ulicach trzeba więc rozwiązywać inaczej

Władze Poznania szacują, że w mieście żyje ok. 50 tys. psów. Zakładając, że każdy wydala dziennie ok. 200 gram nieczystości, to w Poznaniu do posprzątania jest codziennie 10 ton kup… Tymczasem w pojemnikach, które swego czasu ustawiono w mieście, znaleźć można było wszystko, tylko nie to, co trzeba. Władze Poznania z pomysłu zrezygnowały.
– Teraz będziemy zachęcać spółdzielnie mieszkaniowe i administracje, by wydzieliły specjalne trawniki albo piaskownice na psie toalety – mówi Józef Rapior, główny specjalista w wydziale gospodarki komunalnej i mieszkaniowej Urzędu Miasta w Poznaniu.

Posprząta odkurzacz
W Poznaniu przetestowano ostatnio specjalny odkurzacz do sprzątania psich odchodów. Działa on tak samo, jak odkurzacz domowy. Sprzątający znajduje psią kupkę, podsuwa rurę i po kłopocie. Maszyna od razu dezynfekuje sprzątnięte miejsce. Odkurzacz jest wyposażony w silnik spalinowy oraz pojemnik, do którego zasysane są nieczystości. W pojemniku znajduje się foliowy worek, dzięki któremu łatwiej opróżnić zawartość. Ośmiolitrowy worek na średniozabrudzonym terenie napełnia się w ok. 40 minut, potem trzeba go opróżnić. Urządzenie waży ok. 10 kg. Można je nosić na plecach w specjalnym stelażu, albo przymocować do skutera. Samorządowcy nie zdecydowali jeszcze, czy kupią urządzenie, które kosztuje ok. 8,5 tys.
I tak nie sprzątają 68 specjalnie oznakowanych koszy postawiono w 1998 roku na ulicach Szczecina, głównie na terenach zielonych i przy najważniejszych ciągach spacerowych. Do dziś pozostało tylko 48, część zniszczonych. Najprawdopodobniej wkrótce zostaną usunięte. Zgodnie z umową podpisaną z prywatną firmą, 4 lata opróżniania pojemników kosztowały ponad 30 tys. złotych.
– Miasto płaci praktycznie za nic. Właściciele psów i tak po nich nie sprzątają – narzeka Piotr Lewandowski z biura prasowego prezydenta Szczecina.

Do kosza na śmieci
W Warszawie pojemniki na psie odchody ustawiono wiosną br. na placu Dąbrowskiego. Tu eksperyment też się nie udał i władze stolicy postanowiły zwiększyć liczbę normalnych koszy na śmieci. Teraz jest ich ok. 9 tysięcy, ma być o tysiąc więcej.
– W najbardziej newralgicznych punktach miasta pojemniki są opróżniane 7 razy dziennie. Można więc wyrzucać do nich także psie nieczystości – zachęca Dorota Będkowska, pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. zwierząt. Nie zawsze inicjatywy miejskich urzędników spotykają się z aprobatą mieszkańców. Gdy władze Łodzi zorganizowały serię happeningów, podczas których rozdawano łopatki i woreczki do sprzątania, Łodzianie kręcili nosami pytając, czy miasto nie ma na co wydawać pieniędzy…

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *