Czat z Krystyną Sienkiewicz

Od czasów, gdy podczas wojennej zawieruchy zaginął jej piesek Neron wiedziała, że kiedy dorośnie, będzie pomagać czworonogom. Pod koniec lat 60-tych kupiła dom nad Świdrem i, jak sama mówi, „wpadła w niewolę zwierząt”. Zaczęła je dokarmiać, uwalniać z łańcucha i wnyków, kupować budy i wojować z okolicznymi nieprzyjaciółmi wszystkiego, co żyje. Następnie przejęła z rąk Zofii Witkowskiej schronisko w Milanówku, w którym mieszka trzysta psów i pięćdziesiąt kotów. Jej mottem życiowym są słowa Adama Mickiewicza: „Jeśli chcesz przejść cało między światowym rozruchem, bądź dla zwierząt człowiekiem, a dla ludzi duchem”.