Czego boją się psy? - Psy.pl - mamy nosa!
Beagle chowa się za panem

Czego boją się psy?

Strach ma wielkie oczy – także dla twojego psa. Wykaż więc zrozumienie, gdy czasem podczas spaceru będzie z przerażeniem omijał jakieś miejsce.

Pamiętasz, jak Prosiaczek z Puchatkiem wędrowali Lasem i zobaczyli coś siedzącego na Sośnie?

– To jest Jagular – powiedział Puchatek.

– A co robią Jagulary? – spytał Prosiaczek z iskierką nadziei, że nic.

– One zaczajają się w gałęziach drzew i spadają na tego, kto przechodzi pod spodem – rzekł Puchatek. (…)

Jagular zawołał do nich z góry:

– Pomocy! Pomocy!

– Jagulary zawsze tak robią – rzekł Puchatek.

– Wołają: Pomocy! Pomocy!, a kiedy patrzy się w górę, zlatują na dół na tego, kto patrzy.

– Ja patrzę w dół! – zawołał Prosiaczek tak głośno, aby Jagular nie popełnił czasem czegoś niestosownego.

No cóż, nie każdego siły wyższe obdarzyły odwagą Achillesa. Dotyczy to nie tylko nas czy Prosiaczka, ale także, a może zwłaszcza, psów. Każdy chciałby mieć zwierzaka nieustraszonego, odważnego i dzielnego. Czasem jednak przesadzamy i każdy przejaw strachu traktujemy jako własną, życiową porażkę.

Nie potrafimy sobie wyobrazić, że dana rzecz czy zjawisko naprawdę napełnia naszego psa przerażeniem, bo dla nas ów lęk jest irracjonalny. Stąd słynna fraza: „No chodź, głupi, czego się boisz?”.

Na szczęście coraz więcej osób przyjmuje rzeczywistość taką, jaka jest. Nie znaczy to, że nie pracują ze swoimi psami nad złagodzeniem ich lęków, ale przynajmniej do obaw pupili podchodzą zdroworozsądkowo, nawet jeśli to dość trudne. Przejdźmy się zatem po zamku strachów naszych podopiecznych.

Przerażony pies pod kocem
fot. Shutterstock

Straszne figury

Młoda suczka ma na pieńku z czarnym kotem z blachy o wielkich oczach ze szklanych zielonych korali. Jej właściciele kupili go w Wielkiej Brytanii jako stracha na wróble do ogrodu, ale postanowili go wykorzystać jako zabawną dekorację. Suczka dała jednak stanowczy odpór: nie ma zgody na egzystencję tego potwora w przyzwoitym domu! Kot musi się więc ukrywać, bo nawet gdy stoi wysoko na regale, zostaje dostrzeżony i wybucha awantura.

Z kolei piętnastocentymetrowa figurka bardzo realistycznie przedstawiająca psa budzi demony w pewnym yorku. Gdziekolwiek ją ludzie umieszczą, okazuje się zbyt straszna, żeby jej widok można było znieść.

Wielki molos odmówił natomiast mieszkania pod jednym dachem z zabawną rzeźbą przedstawiającą dwoje ludzi z jamnikiem u stóp. Ta grupa osób na wysokim postumencie była tak przerażająca, że nie dało się do niej zbliżyć – można ją było jedynie oszczekiwać z rozsądnej odległości.

Latające potwory

Unoszona wiatrem gazeta może być źródłem sporego lęku. Przekonali się o tym właściciele czarno-białego cocker spaniela, który na widok latającego potwora kierującego się w jego stronę nie wytrzymał i uciekł, ile sił w łapach. Gorzej, że zapamiętał miejsce, nad którym latała gazeta, i bardzo nie lubił wracać w tamte okolice.

Wyjątkowo podstępne potrafią też być szeleszczące woreczki foliowe unoszone silnymi podmuchami wiatru – wiele osób mogłoby potwierdzić, że ich psy mają z tym widokiem problem.

Pozornie nieszkodliwe zjawisko nieraz daje się we znaki wystawcom lub uczestnikom zawodów z udziałem psów: łopocząca na wietrze taśma, którą wygradza się ringi, może stać się źródłem poważnego kryzysu. Bywa, że utrudnia lub uniemożliwia normalne wystawienie podopiecznego, ponieważ reaguje on na nią bardzo nerwowo. Warto więc, jeśli planujemy karierę wystawową naszego pupila, zawczasu oswajać go z takim widokiem.

Pies boi się odkurzacza
fot. Shutterstock

Tajemnicze nowości

Pewnie każdy z nas był świadkiem charakterystycznego zachowania: pies nieruchomieje albo odskakuje na widok przedmiotu, który nagle pojawił się na podwórku czy na stałej trasie spacerów.

Tego tu nie było! Zwierzę okrąża tajemniczy przedmiot i węszy w jego kierunku, nieraz z charakterystycznym fukaniem – zanim sprawdzi, czy to coś jest bezpieczne, zachowuje najdalej posuniętą ostrożność.

Ów atawistyczny lęk przed nagle pojawiającym się w znanym środowisku nieznanym przedmiotem opisuje badaczka zwierząt Temple Grandin. Uświadamia nam przy tym, jak mało my, ludzie, jesteśmy spostrzegawczy – nieraz usiłujemy dojść w pocie czoła, co, u licha, tak bardzo stresuje zwierzaka, a okazuje się, że to łopocząca na wietrze, umieszczona na bardzo wysokim maszcie flaga, pobrzękujący łańcuch lub gra cieni na trawie.

Koszmarne sprzęty

Odkurzacz to diabelski wynalazek. Huczy, jeździ po całym domu i wciąga śmieci. Zachowuje się prowokująco i bezczelnie, nic dziwnego, że niektórzy przedstawiciele świata psów biorą w jego obecności nogi za pas i zmykają, gdzie pieprz rośnie.

Odkurzacz otwiera jednak tylko listę sprzętów, bez których – jak sądzą nasze psy – powinniśmy się doskonale obejść. Znajdują się na niej suszarka do włosów, hałasująca i wyrzucająca strumień powietrza, czy mikser.

Pewien owczarek dopisałby do niej także wiatrak pokojowy – nie był bowiem w stanie nawet wejść do pomieszczenia, w którym owo podstępne urządzenie się znajdowało.

Przerażony pies
fot. Shutterstock

Mordercze pieczarki

Ogromna suka rasy owczarek środkowoazjatycki zdumiała swoją panią, gdy podczas przechadzki wąską polną ścieżką nagle zatrzymała się, zjeżyła, zmarszczyła czoło i zdecydowanie odmówiła dalszego spaceru.

Tak ewidentnie sygnalizowała niebezpieczeństwo, że nawet właścicielka poczuła się mocno niepewnie i zaczęła się rozglądać za tym czymś, co do tego stopnia przestraszyło jej psa.

Sytuacja zdawała się surrealistyczna: nikogo w pobliżu, cisza, spokój, a pies zapiera się i sygnalizuje, że za nic dalej nie pójdzie. Źródłem psiego strachu okazała się… mała, biała pieczarka, która rosła pośrodku ścieżki.

Zdarzenia z przeszłości

Jeśli kiedyś – zwłaszcza w młodości – zdarzył się psu nieprzyjemny incydent z udziałem pobratymca danej rasy, bywa, że dokładnie zapamiętuje on, kto go zaczepił, i generalizuje. Ileż osób wygłaszało zdanie: „Mój pies boi się owczarków / bokserów / amstafów”? Niezbyt pewny siebie zwierzak, którego taki owczarek, bokser czy amstaf kiedyś przestraszył, szybko się uczy, że po świecie chodzą różne psy i… owczarki, boksery albo amstafy. I od tych ostatnich ogania się jak może.

Z kolei lęk przed hałasem może, ale nie musi, być genetyczny; możemy zacząć się bać huku, gdy jakiś pomysłowy Dobromir rzuci w nas petardą, prawda? Nerwowa reakcja na ludzi także bywa nabyta – dotyczy to zwłaszcza psów po przejściach.

Jednak wszystkie te lęki łatwiej nam, właścicielom zwierzęcia z problemami, zrozumieć i zaakceptować. Dostrzegamy przyczynę, skutek i łańcuch zdarzeń, który doprowadził do tego, że pies zaczyna okazywać strach. Trudniej natomiast zaakceptować lęk przed rosnącym na drodze kilkucentymetrowym grzybkiem, obok którego nie jest w stanie przejść ważący czterdzieści kilogramów pupil.

Autor: Paulina Łukaszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *