Czesław Majewski - Psy.pl

Czesław Majewski

Mela została znaleziona na ulicy. Pewnego dnia w 1994 roku moja żona odwiedziła aktorską parę – Leonarda Pietraszaka i Wandę Majer. Okazało się, że akurat znaleźli pod swoim domem malutkiego, trzęsącego się z zimna szczeniaka.

Pytali w okolicy, czy suczka się komuś nie zgubiła, ale nikt się do niej nie przyznawał. Zabrali więc ją do domu, a że sami mieli już psa, zaproponowali mojej żonie, by się nią zaopiekowała.

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Od chwili, gdy Mela pojawiła się w naszym domu, wszystko się kręci wokół niej. Na przykład jeśli chodzi o wakacyjne wyjazdy – bierzemy pod uwagę tylko te miejsca, do których wolno przyjechać z psem. Ze względów zawodowych często wyjeżdżam sam, Mela zostaje wtedy w domu z żoną.

I zawsze gdy wracam – niezależnie od tego, czy mnie nie było pół godziny, czy dwa tygodnie – powitania są niesamowite: szlochy, płacze, wycie – a wszystko to z radości.

Mela ma już ponad 11 lat i zdajemy sobie sprawę, że kiedyś odejdzie. Choć na pewno bardzo to przeżyjemy, pewnie nie będzie naszym ostatnim psem. Po prostu już nie wyobrażamy sobie domu bez zwierzaka. Przygarnianie porzuconych psów to sprawa serca. Zwierzęta są bezbronne, podobnie jak dzieci. Nie zaopiekować się nimi to nieludzkie. Zachęcam wszystkich do brania psów ze schroniska, ale zarazem błagam, żeby zaopiekowanie się takim psem nie było kaprysem. Musi to być decyzja podejmowana w sposób głęboko przemyślany, trzeba zdawać sobie sprawę z obowiązków, które się z nią wiążą.

Często dzieci marzą o tym, żeby dostać psa w prezencie, na przykład pod choinkę, i rodzice ulegają takim prośbom. Pies jest jednak ważny tylko przez pierwsze tygodnie, a później, gdy trzeba spełniać normalne obowiązki – żywić go, leczyć, wychodzić z nim na spacer – ludziom nie chce się tego robić. Psa traktuje się jak zabawkę, która znudziła się dziecku, więc można ją odwieźć do schroniska.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *