Czy karać psa za to, że warczy?

Każdy z nas chociaż raz chciałby porozmawiać ze swoim psem. Dowiedzieć się, czy coś go boli, na co akurat ma ochotę, stojąc od godziny pod lodówką, czy po prostu przekonać się, o co mu tak właściwie chodzi. Często jest to dla nas duży problem – komunikacja z własnym psem.

Warczenie psa nie zawsze jest problemem łatwym do rozwiązania. Wymaga naszego zaangażowania i nakładu pracy w dążeniu do wzajemnego zrozumienia. Pies daje nam znaki sygnalizujące jego potrzeby w przeróżny sposób. Trąca nosem, kiedy jemy kanapkę, drapie w drzwi, kiedy marzy mu się przechadzka i sprawdzenie nowych zapachów w okolicy, skomle, kiedy domaga się pieszczot i… nierzadko warczy, kiedy jest naprawdę zdenerwowany. Jeśli jesteśmy już przy tym ostatnim, to dowiedzmy się, o co chodzi w tym zachowaniu. Czy karać psa za warczenie?

Czym tak naprawdę jest warczenie psa?

Zacznijmy od punktu wyjścia. Warczenie najczęściej spowodowane jest jakimś problemem, z którym zmaga się nasz pies i nie do końca umie sobie z nim poradzić sam. Może to być złość skierowana w stosunku do konkretnej osoby, zwierzęcia czy stres związany ze znalezieniem się w zupełnie nowej, niekomfortowej sytuacji. Warczenie psa może być również oznaką lęku, który pies kojarzy z wydarzeniami z przeszłości. Jest ono wówczas zachowaniem, dzięki któremu nasz pies ostrzega. Ostrzeżenie nie zawsze musi (ale może) skończyć się agresją – ugryzieniem.

Jako właściciele powinniśmy bezwzględnie pomóc psu w takiej sytuacji. Nie zawsze jesteśmy w stanie sami dojść do źródła problemu i stwierdzić, dlaczego tak się dzieje. Warto wtedy skontaktować się z behawiorystą lub szkoleniowcem, który pomoże sprowadzić nasz wspólny język na właściwe tory. Przede wszystkim nie powinniśmy karać psa za warczenie! Prowadzi to donikąd, a może tylko nasilić istniejący problem. Czasami spotykamy się z sytuacją, kiedy to opiekun krzyczy na psa, żeby zagłuszyć jego agresję. Warczenie często nam przeszkadza, denerwuje albo po prostu boimy się, że skończy się ugryzieniem bawiącego się obok dziecka. Prowadzi to jednak do zupełnie odwrotnych efektów, gdzie krzykiem i nadmiernym uspokajaniem psa „na siłę” pogłębiamy jego wściekłość i frustrację. Pies nigdy nie gryzie bez powodu. Również warcząc, nie ma takiego celu. Dzięki temu, że pies warczy, wiemy, że powinniśmy się w porę wycofać i w ten sposób unikniemy ugryzienia.

pies warczy
fot. Shutterstock

Czy karać psa za warczenie?

Psy, które warczą, domagają się naszej pomocy. Gorzej jest w przypadku, kiedy problemy zabrną tak daleko, że pies gryzie bez ostrzeżenia. Podniesionym głosem na pewno nie uzyskamy upragnionego celu, ponieważ pies skojarzy to z dezaprobatą z naszej strony. Możemy wyciszyć niepożądane zachowanie, ale nie wyeliminujemy źródła problemu, który nadal będzie się rozwijał w postaci jeszcze większej agresji. Dokładnie jak w przypadku przeziębień, które tłumione (a niewyleczone), będą powracać, często ze zdwojoną siłą. Musimy więc całkowicie wyeliminować dyskomfort psa, który spowodował agresywne zachowanie.

Nie należy karać psa za warczenie, ponieważ spowoduje to brak komunikacji pomiędzy nami a zwierzęciem. Pies, który nie potrafi się z nami komunikować (a co za tym idzie – ostrzegać), będzie bardzo niebezpiecznym psem dla otoczenia i dla nas samych. Może nie warczeć, tylko… gryźć bez ostrzeżenia. Dajmy mu więc trochę swobody. Warczenie nie zawsze musi kończyć się atakiem. Może też skończyć się wycofaniem psa z niewygodnej dla niego sytuacji. To często może stać się dla nas tropem prowadzącym do źródła problemu. Dlaczego się wycofał, co go rozdrażniło, czy w otoczeniu pojawił się ktoś nowy, kto mógł wywołać lęk? A może to my zachowaliśmy się w inny (nowy dla psa) sposób niż zwykle, co mogło wywołać w nim niepewność i brak poczucia bezpieczeństwa? Są to pytania, na które odpowiadając, możemy rozwiązać problemy naszego czworonoga. Niezależnie od tego, co robimy lub kto znajduje się w otoczeniu psa podczas jego warczenia, warto zaprzestać wykonywania danej czynności lub oddalić nową, nieznaną osobę z otoczenia naszego psa. Może się okazać, że problem tkwił właśnie w tym, a jego rozwiązanie jest prostsze, niż myśleliśmy.

warczący pies
fot. Shutterstock

Gdy pies warczy, okaż mu zainteresowanie

Kiedy nasz pies warczy, weźmy pod uwagę to, że poza „znakiem ostrzegawczym” domaga się on naszej pomocy i wsparcia. Jest to sytuacja, w której problem już się pojawił, ale nie jest jeszcze za późno, by go wyeliminować. Pamiętajmy, że pies używa warczenia, aby uniknąć sprzeczki, a nie żeby ją wywołać. Jest to dla niego trochę jak pancerz ochronny, którego używa w zagrażających mu sytuacjach. Pies, na którego nakrzyczymy, na pewno nie będzie czuł do nas większego respektu. Posłuszeństwo i nienaganne reakcje na komendy muszą działać w dwie strony.

My, jako świadomi właściciele, powinniśmy również okazać psu szacunek i zainteresowanie w niekomfortowych sytuacjach. Liczmy się również z jego samopoczuciem i psychicznym spokojem. Pies to na pewno nie same przyjemności. Jego wychowanie i pojawiające się problemy behawioralne to nie zawsze łatwy orzech do zgryzienia. To również trudne tematy, którym musimy stawić czoła, aby uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji. Poświęcając trochę czasu każdego dnia i odrobiny cierpliwości, na pewno dostrzeżemy poprawę w naszych ludzko-psich relacjach.

Autor: Daria Piróg